Maślane ciasteczka z lukrem


Ciasteczka maślane to przysmak wielu z nas.
Zrobiłam je i dzieciaczki wyjadły do ostatniego okruszka.
Kruche i przepyszne! Przepis wycięty z jakiejś gazety :-), jak to u mnie..karteluszki, zapiski…

Co nam trzeba?
300 g mąki
3 żółtka
1/3 łyżeczki soli
100 g cukru pudru
200 g  masła
Lukier: 100-150 g cukru pudru, ciepła woda
dowolnie: sok z cytryny, barwnik spożywczy, kolorowa posypka

Robimy!
Mąkę przesiewamy. Do mąki wbijamy jajka, dodajemy sól, cukier puder i pokrojone drobno masło
Wszystkie składniki zagniatamy dobrze na jednolite ciasto i wkładamy do lodówki na minimum 1 godzinę.
Po tym czasie, jak ciasto będzie zwarte, wałkujemy ciasto lekko podsypując mąką i wycinamy dowolne ciasteczka.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200*C około 10 minut, aż będą złote.
Robimy lukier: cukier puder wsypujemy do szklanki i dodajmy łyżkę stołową ciepłej wody. Ucieramy, aż będzie gęsty. Jak za gęsty to jeszcze troszeczkę wody dodajmy. Można dać kilka kropel soku z cytryny-będzie nam błyszczeć. Ja dodałam kilka kropel barwnika spożywczego-żółtego i posypałam kolorową posypką.

Faworkowe różyczki Kasi


Faworki Taty zrobiły furorę. Chrupiące i bardzo smaczne.
A co można zrobić z ciasta faworkowego?
Takie oto róże.
I powiem Wam szczerze, ze to dzieło Kasi. To ona je wycinała i robiła.
Przepis na ciasto jak na  faworki

Co nam trzeba?
300g mąki pszennej tortowej
6 żółtek
1 łyżka spirytusu
2 łyżki śmietany -kwaśnej-12-18%
szczypta soli
dodatkowo: cukier puder do posypania
smalec/tłuszcz do smażenia do smażenia:400g

Robimy!
Mąkę przesiewamy, dodajemy żółtka, śmietanę i spirytus.
 Zdjęcie
Zagniatamy ciasto-dokładnie i tak długo aż będzie dość miękkie -jeśli jest twarde dodaj jeszcze łyżkę śmietany.
Odkładamy ciasto na około 30-40 minut. Po tym czasie ciasto dzielimy na 3 kawałki i każda część bardzo cienko wałkujemy!
Wycinamy dwa koła. Większe i mniejsze.
Większe kładziemy na spód, mniejsze na większe na środek. Brzegi większego nacinamy nożykiem.
Na środek kładziemy kuleczką ciasta i przyciskamy

I tak całe ciasto.
Tłuszcz rozgrzewamy i smażymy z każdej strony na złoto.

Trzeba pilnować aby nie spalić.
Wykładamy na ręcznik papierowy, aby wchłonął nadmiar tłuszczu,  studzimy i posypujemy cukrem pudrem.
Zajadamy póki świeże! Pyszności!

Faworki taty -dziecięce wspomnienia

 

 

Dziecięce wspomnienie?
Np. Zawijanie faworków. Mistrzem ciasta był zawsze tata.
Kruche, pachnące, znikały w oka mgnieniu.
Gdy byłam z wizytą postanowiliśmy zadziałać w kuchni w 3 pokolenia!
Rodzice, ja i wnuki :-D.
Tata zrobił ciasto, uszykował paski, wnuki zawijały, mama smażyła,
a ja strzelałam fotki :-D-parę zawijasów też zrobiłam
Efekt? Godzinne pałaszowanie faworków i pełne brzuchy!

Czytaj dalej „Faworki taty -dziecięce wspomnienia”

Miodowy piętrowiec z kaszą manną

Czasami rzucacie mi wyzwania i tak było tym razem.
Za Joasią chodziło ciacho z dzieciństwa – miodowe z kaszą manną.
Poszukałam trochę i postanowiłam coś podobnego zrobić.
Pewnie nie trafiłam idealnie, bo ciężko odtworzyć coś, czego się nie jadło, ale ciasto wyszło boskie!!!
Słodkie, pachnące miodem i z rozpływającą się masą śmietankowo-mleczną z kaszy mannej.
Dzieci zachwycone!
Przepis zmodyfikowałam trochę-ale  podstawa jest od Smaczniutkie.pl

Czytaj dalej „Miodowy piętrowiec z kaszą manną”