Przymierze Wróbli. Shield of Sparrows. Tom 1

Tak dobrej książki fantasy nie czytałam dawno.
Jest to też moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, ale już wiem, że nie ostatnie. Przepiękna okładka, barwione brzegi przemawiają do mnie i kuszą czytelnika już od samego patrzenia.

Przepiękna!

Wciągająca historia, pełna napięcia i treści,  tajemnic, od której nie mogłam się oderwać. Uwielbiam książki z nutą fantasy, potworów, postaci, które przenoszą nas w inny świat, który autorka stworzyła z skrupulatnością i dbałością o każdy szczegół.
Główna bohaterka, Odessa, to typ który lubię. Silna bohaterka, która musi walczyć o swoje. Początkowo nieporadna, ale los zupełnie zaplanował jej życie, a mimo pozornego pogodzenia z nim staje do walki.
Małżeństwo, zły wybór księżniczki, Obrońca, narzeczony. To był zły start. I jak się okazało, pięknie wszystko zaczęło się sypać i wychodzić na jaw.
Odessa-  tą słabsza i zapomniana córką. Zostaje zmuszona poślubić księcia innego królestwa i wypełnić starożytne przymierze.

Romantasy- to dla mnie nowa nazwa, ale oczywiście już wiem, że dzieje się tak dzięki tajemniczemu mężczyźnie, Obrońcy, którego wątka tutaj nie brakuje. Mamy romans, ale nie jest to dominujący aspekt książki, dzięki czemu wszystko pięknie się splata
Całą historię poznajemy z perspektywy Odessy i razem  z nią odkrywamy każdą stronę książki, poznajemy jej  świat i z bohaterką szykujemy się do roli – jako przyszłej królowej, partnerki i kobiety świadomej.

„Przymierze Wróbli” to pierwsza część historii. Mocna wciągająca i oczywiście czekam na więcej!

Przymierze Wróbli. Shield of Sparrows. Tom 1

książki dla młodzieży

Czytaj dalej „Przymierze Wróbli. Shield of Sparrows. Tom 1”

Oliwa z oliwek w codziennej kuchni — dlaczego warto sięgnąć po tę włoską?

 

Oliwa z oliwek jest w mojej kuchni od zawsze.
Cenię jej smak, właściwości i to, jak dodaje potrawom głębi, podbija smak i odkrywa nieznane nuty składników. Dlatego wybieram mądrze i dobrze!

Oliwa z oliwek to jeden z tych produktów, które warto mieć w kuchni na stałe. Chociaż na półkach sklepów znajdziemy dziesiątki butelek różnych producentów, różnice między nimi bywają ogromne — zarówno w smaku,
jak i w wartości odżywczej. Warto wiedzieć, czym kierować się przy wyborze
i jak wykorzystać oliwę w pełni, nie tylko do sałatek.

Nie każda oliwa jest taka sama

Na rynku występuje kilka rodzajów oliwy z oliwek,
ale różnice między nimi nie są tylko marketingowe.
Najwyższą jakość reprezentuje oliwa extra virgin,
czyli z pierwszego tłoczenia na zimno. Oznacza to, że oliwki są wyciskane mechanicznie, bez użycia ciepła i chemicznych rozpuszczalników, dzięki czemu zachowują pełnię smaku i składników odżywczych.

Oliwa rafinowana, choć tańsza, traci większość cennych polifenoli i witamin w procesie oczyszczania. Z kolei oliwa z wytłoczyn (pomace) jest produktem najniższej klasy, uzyskiwanym chemicznie z resztek po tłoczeniu.
Jeśli chcemy czerpać realne korzyści zdrowotne,
warto sięgnąć po extra virgin — i to najlepiej taką, która pochodzi z jednego regionu, a nie jest mieszanką oliw z różnych krajów.

Co kryje się w dobrej oliwie?

Oliwa z oliwek extra virgin to nie tylko tłuszcz — to prawdziwa bomba zdrowotna. Zawiera kwasy tłuszczowe jednonienasycone
(głównie kwas oleinowy), które wspierają układ krążenia i pomagają obniżyć poziom „złego” cholesterolu LDL. Ale to dopiero początek.

Polifenole obecne w oliwie działają silnie przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Badania naukowe potwierdzają, że regularne spożywanie oliwy extra virgin zmniejsza ryzyko chorób serca, wspiera pracę mózgu, a nawet korzystnie wpływa na mikrobiom jelitowy. Włosi nie bez powodu uznają ją za fundament swojej diety — a ich długowieczność, szczególnie w regionach południowych Włoch, mówi sama za siebie.

Dobra oliwa dostarcza też witaminy E i K, które są niezbędne dla zdrowej skóry i prawidłowej krzepliwości krwi.

Czytaj dalej „Oliwa z oliwek w codziennej kuchni — dlaczego warto sięgnąć po tę włoską?”

Mazurek z mascarpone, z pistacjową nutą

 

Mazurek z mascarpone, pastą pistacjową i nutellą, posypany pistacjami.
Brzmi pysznie?
Zapraszam

Co nam trzeba?
na kruchy spód

100g mąki krupczatki
100g mąki pszennej
100g masła
1 żółtko
100g cukru pudru
czubata łyżka śmietany  18%
szczypta soli

na masę:

mascarpone- 400g
100g czekoladowej masy nutelli
(lub innej czekoladowej)
100 g masy pistacjowej
orzechy laskowe – kilka sztuk do palemki
pistacje obrane- posiekane- 2-3 łyżki
łyżka krokantu z migdałów
(lub po prostu drobniutko posiekane migdały, orzeszki)
opcjonalnie-do palemki użyłam odrobiny barwnika spożywczego

Czytaj dalej „Mazurek z mascarpone, z pistacjową nutą”