Twoje szczęście- Ilona Gołębiewska

Uwielbiam książki Pani Ilony.
Ten styl, lekkość pisania, słowa, które wpadają do serc czytelnika są nie do podrobienia.
Najnowsza książka to nawiązanie do bohaterek z książek: Twój uśmiech oraz Twoja tajemnica
Kolejny raz autorka uwiodła nasze umysły, skłoniła do refleksji, do wzruszeń
Pełna emocji i nadziei, przywracająca wiarę, że nawet gdy wydaje się wszystko stracone, warto walczyć, wybaczać i kochać.
W tej części poznacie historię Anity, siostry Leny, której wątek przewijał się w poprzednich książkach. Historia kobiety jest trudna, naznaczona przeszłością, ale jakże tęskniąca do normalności.
To co charakterystyczne w każdej z książek, to poszukiwanie szczęścia w życiu.
Książka wciąga i nie puszcza! Czekam na kolejne!

Twoje szczęście
Gołębiewska Ilona
Wydawnictwo MUZA S.A.
2022-07-27

Czytaj dalej „Twoje szczęście- Ilona Gołębiewska”

Grillowana pieczarka.

Z grilla nie zawsze musi być standardowe mięsko!
Próbujmy przemycać warzywa.
Przykładem może być pieczarka!

Co nam trzeba?
10 dużych pieczarek.
300g mięsa mielonego- np. z szynki
100g tarkowanego żółtego sera
1 duża cebula
4 łyżki bułki tartej
sól i pieprz ziołowy

Robimy!
Pieczarki obieramy, drążymy z nóżek (Można kupić takie duże pieczarki bez nóżek) i  lekko solimy. Na patelni przesmażamy mięso- ale chwilkę, tyle by się zarumieniło. Studzimy lekko.
W misce mieszamy mięso z posiekaną drobno cebulką, żółtym serem, bułką tartą i solą i pieprzem
Nadziewamy farszem każda pieczarkę i grillujemy!

Kobieta, nie jedno ma imię…Histerektomia

Świat wokół mnie ma różne barwy, nie zawsze są one radosne, kolorowe, bywają tak przytłoczone szarością, że ciężko je przegonić.
Dopiero teraz dojrzałam by opisać swoją kolejną historię, wiem, że moje opisy Wam pomagają
Bycie kobietą, zazwyczaj wiąże się z byciem matką. Nie roztrząsam tu teraz kto jest, a kto nie i z jakich powodów, chodzi mi o całokształt
Miesiączki, hormony, porody.
Jestem matką, mam dwójkę cudownych dzieci, za które poszłabym w ogień.
Urodziłam je naturalnie, prawie terminowo. Syn jako drugie dziecko nieco przyspieszył, co odchorował żółtaczką i pobytem w szpitalu tygodniowym, gdy miał 4 tygodnie. Mieliśmy z mężem niezgodność grup krwi i to chyba zaważyło o tej sprawie.

Badam się od zawsze regularnie. Wizyta 2 razy w roku, usg, cytologia. Wszystko od zawsze pod kontrolą.
Jakie było moje zdziwienie, gdy nagle w  styczniu 2021 roku podczas rutynowej wizyty moja Pani, robiąc USG mówi, a skąd tyle mięśniaków?
Zaniemówiłam na tym fotelu. Ale, że ja?
Ale fakt… często czułam ból w lewym boku, miesiączki jakieś dłuższe o dzień, dwa, bardziej bolesne, obfite…
Okazało się, że mam wysyp jak grzybów po deszczu, w tym 1 większy, naciekający do trzonu. SZOK

Czytaj dalej „Kobieta, nie jedno ma imię…Histerektomia”