
Zapachy świąt…cynamon, piernik, postanowiłyśmy z córką zamknąć je w naszym ukochanym tiramisu.
Jeśli szukacie czegoś prostego, szybkiego i pysznego na Świąteczny stół
(i nie tylko na ten stół) to zapiszcie sobie tę propozycję.

Moja pasja, mój świat.

Zapachy świąt…cynamon, piernik, postanowiłyśmy z córką zamknąć je w naszym ukochanym tiramisu.
Jeśli szukacie czegoś prostego, szybkiego i pysznego na Świąteczny stół
(i nie tylko na ten stół) to zapiszcie sobie tę propozycję.

Tiramisu oreo już jest na blogu.
Dzisiejsza propozycja jest zmodyfikowana, inna i mocniejsza w smaku!


Jak nazwa mówi, zrobisz go nawet jak masz mało czasu. Spróbuj!

Pyszne, lekko mokre, aromatyczne.
Ciasto pachnące czekoladą z dodatkiem świeżych malin.


Prosty, szybki placek, dodatek śliwki i mamy pychotkę!
Polecam!

Co nam trzeba?
3 duże jajka
80g cukru
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
100g mąki pszennej tortowej
100g roztopionego tłuszczu
łyżeczka tarkowanej na świeżo skórki z cytryny
(może być masło, masło roślinne, margaryna lub olej- twój wybór)
Śliwki- kilkanaście sztuk, połóweczki
Robimy!
Żółtka oddzielamy od białek.
Białka ubijamy na sztywno.
Żółtka ucieramy z cukrem na puszysto- około 2-3 minut.
Dodajemy nasz tłuszcz, mieszamy, dorzucamy skórkę cytryny.
Nada pięknego zapachu i lekkiego kolorku
Następnie dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia.
Na koniec dodajemy ubite białka, mieszamy już delikatnie by masa była lekka.
Ciasto piekłam w silikonowej tortownicy o średnicy 15cm
Masę wylałam i ułożyłam połówki śliwek, skórką do domu.
Pieczemy w 180 stopniach około 25 – 30 minut
