Domowa pizza z owocami morza


No kochani…
Jak łatwo sobie umilić życie?
Jedząc pizzę!
I to nie byle jaką, bo tym razem z mieszanką mieszkańców mórz + inne smakołyki do smaku!
Przepis sprawdzony, ten sam na domowe ciasto Latosia, TU, inne propozycje TU i TU
Ale i przypominam.

Co nam trzeba?
Na  1  dużą
Na ciasto:
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki oleju (rzepakowego u mnie-Kujawski)
1/2 szklanki wody
pół łyżeczki cukru,
płaska łyżeczka soli
ok. 10-15 g świeżych drożdży

Na wierzch:
Moje składniki na tę pizzę, to:
opakowanie mieszanki owoców morza 250g-ja kupuje w Biedronce
3-4 plastry szynki
4 plastry ananasa z puszki lub świeżego jak ktoś ma pod ręką
mały koncentrat pomidorowy
mała puszka kukurydzy- lub połowa standardowej- ma być około 100g
przyprawy: oregano, zioła prowansalskie
Żółty ser typu mozzarella lub morski (tutaj użyty Liliput z Biedronki)

Robimy!
Ciasto:
Drożdże kruszymy do miski, dodajemy cukier i zalewamy lekko ciepłą wodą. Mają się rozpuścić.
W drugiej misce wsypujemy mąkę i sól, dolewamy do tego rozczyn drożdżowy i mieszamy dodając olej.
Wyrabiamy ciasto do połączenia składników.
Odstawiamy w ciepłe miejsce, pod przykryciem do wyrośnięcia na około 30minut.
Po tym czasie formujemy  krąg, czy kwadrat, co kto lubi .
Mieszankę owoców morza obgotowujemy około 10min w osolonej wodzie.
Szynkę kroimy w cienkie paseczki
Plastry ananasa kroimy w kostkę.
Przygotowane ciasto smarujemy koncentratem pomidorowym, posypujemy oregano, ziołami i układamy składniki:
owoce morza, szynkę, posypujemy kukurydzą i kawałkami ananasa układamy ser na wierzchu.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni i pieczemy około 15- 20 minut.
Pizza ładnie się nam zacznie rumienić. Nie spalcie!!!
Smacznego!

Domowa chałka z kruszonką




Chałka.
Pachnąca, pyszna, chrupiaca.
Robi się łatwo, choć bałam się podejścia.
Wyszła boska!
Będę robić ją regularnie!
Zakochałam się…
Przepis, nie wiem skąd. Spisałam gdzieś kiedyś -mam stos tych notatek. Zapisuje wszędzie i jak tylko coś zobaczę.
Jak właściciel się znajdzie to proszę się przyznać. 🙂

Co nam trzeba?
mąka pszenna 0,5kg (tortowa)
20g świeżych drożdży
1 jajko
40ml mleka
80ml wody
4 łyżeczki cukru
60g masła
na kruszonkę: 2 łyżki mąki, 2 łyżki cukru, 1 łyżka masła
1 jajko do posmarowania

Robimy!
Do miseczki kruszymy drożdże, zasypujemy je cukrem i zostawiamy aż się rozpuszczą-mieszamy łyżeczką. Trwa to około 5-10 min.
Do miski wsypujemy mąkę, po środku robimy wgłębienie , wbijamy jajko i wlewamy mleko i wodę,  dorzucamy pokrojone w drobną kostkę masło i przygotowane  drożdże.
Mieszamy i dokładnie zagniatamy na jednolite ciasto.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1 godzinę.
Podsypujemy lekko blat mąką i wykładamy ci1asto z miski.
Formujemy gruby wałek taki bardziej prostokąt.
Od góry zostawiamy ok. cm i nacinamy na 5 pasów do samego końca.
Robimy warkocz. Mamy wałki od 1 do 5 od lewej .Zaczynamy od wałeczka po prawej nr 5/przekładamy nad dwoma 3 i 4 i to samo od lewej-skrajny pasek nad dwoma, które są obok niego. Znów z prawej skrajny pasek nad dwoma, które są obok niego i tak do końca.
Na końcu zlepić trzeba wszystko razem.
Mnie też wydawało się to trudne, ale takie nie jest. Zobaczycie jak zaczniecie robić, ze to łatwe jest 🙂
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Chałkę kładziemy na blaszkę, na której będziemy piec i odstawiamy jeszcze na około 15-20 minut do wyrośnięcia.
Po tym czasie  chałkę smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy kruszonką (mąkę, cukier i masło mieszamy w miseczce, rozkruszamy w rękach).
Pieczemy pół godziny góra/dół w nagrzanym piekarniku do 180 stopni.
Smacznego!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Klasyczne gołąbki z mięsem

Mamo, zrób mi gołąbki!
Jak ja często to słyszę 😉
Moja córcia je uwielbia…takie klasyczne, najbardziej!

Co nam trzeba?
Kapusta- 1 średnia główka
mały słoiczek koncentratu pomidorowego
500g mięsa mielonego- z indyka
woreczek białego ryżu,
2 jajka
sól i pieprz
garść suszonych grzybków
0,5l wody

Robimy!
Ryż gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Lekko studzimy.
Kapustę oddzielamy liść, po liściu- ile się da.
Głąb zostawcie! Przyda się do kapusty z koperkiem.
Liście pierwsze z wierzchu  odkładamy na bok-do wykorzystania jako „dna”

Nastawiamy duży garnek wody i jak będzie gorąca, wrzucamy liście na 2-3 minuty.
Z każdego liścia ścinamy twardy środek.

Farsz:
Do miski wrzucamy mięso, wbijamy 2 jaja, dorzucamy ugotowany ryż.
Mieszamy do połączenia składników.
Doprawiamy solą i pieprzem i dodajemy łyżeczkę koncentratu pomidorowego.
Zawijamy gołąbki (formujemy kulkę, kładziemy na szczyt liścia, rolujemy jeden raz, zakładamy boki i rolujemy do końca)

Robimy sos: resztę koncentratu rozpuszczamy w ciepłej wodzie i dodajemy do tego suszone grzybki. Liście , które odłożyliśmy układamy na dno dużego garnka. Wlewamy trochę sosiku, układamy warstwę gołąbków i znów sos, gołąbki itd.
Przykrywamy garnek i na wolnym ogniu dusimy około 1,5h.Podajemy z ziemniaczkami i ogórkiem kiszonym.

Smacznego!
Tu 2 inne propozycje na gołąbki:
1.
2.

Placki żytnie dyniowo-ziemniaczane z czerwoną cebulą


Moje dzieci bardzo lubią placki i czasami przemycam im różne składniki, aby były zdrowsze.
I tak były już z cukinią i selerem TU jest przepis
Były ze słodką cebulką TU jest przepis.
A teraz są z dodatkiem dyni!

Co nam trzeba?
0,5 kg ziemniaków
200-300 g dyni (około)
mąka żytnia- 200 g
2 jajka
1 duża czerwona cebula (jak brak to zwykła)
sól i pieprz
śmietana 12% bądź jogurt naturalny lub ketchup
Olej do smażenia

Robimy!
Ziemniaki i dynie obieramy i tarkujemy na papkę, bądź używamy robota z odpowiednia tarczą
Tak samo traktujemy cebulę.
Powstałą papkę odsączamy z nadmiaru soku.
Dodajemy sól i pieprz, wbijamy jajka i mieszamy do połączenia.
Na koniec dodajemy mąkę, aby masa była lekko gęsta  i mieszamy.
Rozgrzewamy patelnie lekko natłuszczamy i smażmy placki na złoto z każdej strony.
Placki szybko wchłaniają olej, więc co nową partię trzeba podlewać.
Placki wyjmujemy na talerz wyściełany ręcznikiem papierowym, aby wchłoną nadmiar tłuszczu.
Podajmy polane śmietanką lub ketchupem-do wyboru.
Smacznego!
Placuszki i racuszki

Korzenne ciasto z ciecierzycy z orzechami

Tak ,tak kochani, z ciecierzycy, której absolutnie nie czuć.
Ciasto jest mokre, pachnące korzennymi przyprawami i bardzo zdrowe.
Idealne dla łasuchów jak i dla dbających o linię.
Na Świąteczne podjadanie? Idealne! Oczywiście nie tylko na święta 😉
I Pamiętajcie, nie ma tutaj mąki!
Więcej o cieciorce, TU
Zainspirowała mnie moja kuzynka Julia, która wyszukuje takie cudeńka i stosuje w swojej kuchni!
Oczywiście tyci przerobiłam, dodałam i oto jest!
Także zabieramy się do roboty.

Zdjęcie

Czytaj dalej „Korzenne ciasto z ciecierzycy z orzechami”