Brokułowo-ryżowe kotlety

A gdyby tak połączyć ryż, z brokułem i zrobić kotlety? Smacznie, szybko i zdrowo!
Na taki pomysł sobie wpadłam i zrobiłam.
Proste i smakiem powalające!
Dzieciaczki wcinały, aż się uszka trzęsły!
😀

Co nam trzeba?
1 torebka ryżu lub 100g sypkiego
1 mała główka brokułu
2 jajka
3-4 czubate łyżki mąki pszennej lub żytniej (do wyboru inne)
1 łyżka bułki tartej
1 łyżeczka soli,
pół łyżeczki pieprzu.
Olej do smażenia (u mnie winogronowy)

Robimy!
Ryż gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie.
Brokuł gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie lub przygotowujemy tak jak ja na parze (jak macie garnek).
Studzimy ryż i brokuł.
W misce rozdrabniamy brokuł i mieszamy z ryżem, wbijając jajka i dodając mąkę i bułkę tartą. Przyprawiamy.
Mieszamy wszystko do połączenia składników. Formujemy kotleciki i obsmażamy na złoto z każdej strony.
Jeśli nie łączy Wam się wszystko i jest za lepkie dodajcie więcej mąki lub bułki. Ale nie za dużo-kotlety mają być mięciutkie.
Podajmy z kleksem śmietany, z majonezem lub ketchupem-jak kto woli! Smacznego!
ZdjęcieZdjęcie

 

Domowy boczek na kanapki

Kolejna propozycja na domową wędlinę.
Może bardziej kaloryczna, ale za to jaka smaczna!
No i bez konserwantów, pachnąca i przepyszna!
Nie piekę dużych kawałków.
Wolę upiec 3 różne wędliny(łopatka, schab, karkówka ) i cieszyć się smakiem i wyborem i zjeść póki świeże przez 3-4 dni. Dzieci też lubią mieć wybór, a boczek nie jest ich ulubionym 😉

Co nam trzeba?
około-400-500 g surowego boczku-wąski kawałek
1 łyżka suszonego czosnku-Kamis
1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej
1 łyżeczka pieprzu ziołowego Kamis
1 łyżeczka soli
3 łyżki oliwy z oliwek (oleju rzepakowego/winogronowego)

Robimy!
Mięso myjemy, suszymy.
Przyprawy mieszamy z oliwą i nacieramy porządnie boczek.
Odkładamy do lodówki na minimum 12h-ja szykuję po południu, odkładam na całą noc i piekę następnego dnia.
Pieczemy w 180 stopniach, pod przykryciem- około  1h, odkrywamy i jeszcze 10-15min do zarumienienia wierzchu.
Studzimy i kroimy. Pyszny z dodatkiem chrzanu!

Mazurskie spotkania ze smakiem w Cichych Wodach- cz. II


8 listopada znów spotkaliśmy się ze smakiem w Cichych Wodach. Poprzednie spotkanie, cz. I jest opisane TU
I to nie byle jakim smakiem!
W roli głównej wystąpiła gęsina, jabłka i kapusta!
Menu było jak z najlepszej restauracji.
Zresztą co ja gadam, nie ma takiej restauracji, gdzie podano by takie SMAKOWITOŚCI
Oto one:
Rosołek -naturalny, pachnący ze świeżymi warzywami, ziołami, smakowicie pyrkał na gazie przez 2-3 h.
Do niego robiliśmy domowy makaron, który był tak pyszny, że można było go zajadać na sucho. Kompozycja idealna!
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie

Smalec z Gęsi-to była robota dla Pana domu i mojego Latosia. Dzielnie siekał tłuszczyk, jabłka, cebulkę i inne tajemnicze dodatki. Taki smalec jest bardzo zdrowy! Obniża poziom złego cholesterolu!
ZdjęcieZdjęcie
Zdjęcie
Pieczone gąski to był hit! Przygotowywaliśmy je na 2 sposoby-tradycyjnie z jabłkiem i z farszem, którego nie pamiętam, ale była tam bułka, pietruszka…Dopiszę jak się przypomni.
ZdjęcieZdjęcie
-Do gęsiny były przepyszne kopytka odsmażane na maśle. Rozpływało się to wszystko w ustach.
Zdjęcie
-Jako przekąskę przygotowaliśmy delicje z kapustą kiszoną! Ależ to wyszło dobre! Doskonałe na ciepło i na zimno!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
A na deser gratka! Domowe pachnące, mięciutkie pączki z konfiturą z płatków różanych…polane lukrem…
Można było zjeść kilka na raz i ciągle było mało i mało…I tak szybko je wszyscy zajadali ,że zdjęć nie zdążyłam zrobić. Udało się 3 ocalałym na następny dzień.
ZdjęcieZdjęcie
Stół pięknie nakryty czekał aż siądziemy i będziemy pałaszować te wszystkie przysmaki!

Było wesoło, było pysznie, był śmiech, zabawa i niepowtarzalny smak mazurskiej kuchni! Próbowaliśmy też ducha puszczy, to też mazurski smak 😉
Zdjęcie
Dzieci biegały uśmiechnięte i szczęśliwe. Głodne wyjadały kopytka i gąskę, zagryzając pączkami!

Kto chce choć raz poczuć ten klimat musi odwiedzić Ciche Wody.
Ja tam wracam, a Wy?

 

Łopatka pieczona, domowa.


Staram się co jakiś czas przyrządzać mięso, aby posłużyło do obiadu i jako wędlinka na kanapkę.
Często kupuję łopatkę, na kanapce z chrzanem jest niezastąpiona!!

Co  nam trzeba??

Łopatka świeża około 1,5kg.
Przyprawy:
1 łyżka majeranku,
1 łyżeczka rozmarynu,
1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej i pół łyżeczki ostrej,
1 łyżeczka czosnku granulowanego,
1/2 łyżeczki pieprzu czarnego,
1 łyżeczka soli.
3 łyżki oleju
1 cebula

Robimy!!
Mięso myjemy.
Robimy delikatne nakłucia wykałaczką.
Delikatnie suszymy i nacieramy (olej mieszamy z przyprawami).
Zasypujemy cebulą pokrojona w krążki
Odstawiamy na 24 h.
Zdejmujemy cebulę.

Brytfankę (naczynie żaroodporne) podlewamy wodą i wkładamy tam mięso.
Polewamy tym co zostało w misce i jeszcze troszkę dajemy oleju na wierzch.
Wokół kładziemy 1 cebulę pokrojoną w krążki (dla aromatu i smaczku doda do sosu, który powstanie)
Przykrywamy i pieczemy około 1,5h w 180 stopniach.
Co pół godziny odchylamy i polewamy powstałym sosem.
Ostatnie 15min odkrywamy aby się zarumieniło.
Powstały sosik lekko zagęszczam mąką i jest idealny do obiadu.
Gotowe!!!
Ciepła jest wyborna do obiadu. Na zimno pokrojona w plasterki jest wyśmienita na kanapki! Polecam!

Domowa pizza z owocami morza


No kochani…
Jak łatwo sobie umilić życie?
Jedząc pizzę!
I to nie byle jaką, bo tym razem z mieszanką mieszkańców mórz + inne smakołyki do smaku!
Przepis sprawdzony, ten sam na domowe ciasto Latosia, TU, inne propozycje TU i TU
Ale i przypominam.

Co nam trzeba?
Na  1  dużą
Na ciasto:
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki oleju (rzepakowego u mnie-Kujawski)
1/2 szklanki wody
pół łyżeczki cukru,
płaska łyżeczka soli
ok. 10-15 g świeżych drożdży

Na wierzch:
Moje składniki na tę pizzę, to:
opakowanie mieszanki owoców morza 250g-ja kupuje w Biedronce
3-4 plastry szynki
4 plastry ananasa z puszki lub świeżego jak ktoś ma pod ręką
mały koncentrat pomidorowy
mała puszka kukurydzy- lub połowa standardowej- ma być około 100g
przyprawy: oregano, zioła prowansalskie
Żółty ser typu mozzarella lub morski (tutaj użyty Liliput z Biedronki)

Robimy!
Ciasto:
Drożdże kruszymy do miski, dodajemy cukier i zalewamy lekko ciepłą wodą. Mają się rozpuścić.
W drugiej misce wsypujemy mąkę i sól, dolewamy do tego rozczyn drożdżowy i mieszamy dodając olej.
Wyrabiamy ciasto do połączenia składników.
Odstawiamy w ciepłe miejsce, pod przykryciem do wyrośnięcia na około 30minut.
Po tym czasie formujemy  krąg, czy kwadrat, co kto lubi .
Mieszankę owoców morza obgotowujemy około 10min w osolonej wodzie.
Szynkę kroimy w cienkie paseczki
Plastry ananasa kroimy w kostkę.
Przygotowane ciasto smarujemy koncentratem pomidorowym, posypujemy oregano, ziołami i układamy składniki:
owoce morza, szynkę, posypujemy kukurydzą i kawałkami ananasa układamy ser na wierzchu.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni i pieczemy około 15- 20 minut.
Pizza ładnie się nam zacznie rumienić. Nie spalcie!!!
Smacznego!

Domowa chałka z kruszonką




Chałka.
Pachnąca, pyszna, chrupiaca.
Robi się łatwo, choć bałam się podejścia.
Wyszła boska!
Będę robić ją regularnie!
Zakochałam się…
Przepis, nie wiem skąd. Spisałam gdzieś kiedyś -mam stos tych notatek. Zapisuje wszędzie i jak tylko coś zobaczę.
Jak właściciel się znajdzie to proszę się przyznać. 🙂

Co nam trzeba?
mąka pszenna 0,5kg (tortowa)
20g świeżych drożdży
1 jajko
40ml mleka
80ml wody
4 łyżeczki cukru
60g masła
na kruszonkę: 2 łyżki mąki, 2 łyżki cukru, 1 łyżka masła
1 jajko do posmarowania

Robimy!
Do miseczki kruszymy drożdże, zasypujemy je cukrem i zostawiamy aż się rozpuszczą-mieszamy łyżeczką. Trwa to około 5-10 min.
Do miski wsypujemy mąkę, po środku robimy wgłębienie , wbijamy jajko i wlewamy mleko i wodę,  dorzucamy pokrojone w drobną kostkę masło i przygotowane  drożdże.
Mieszamy i dokładnie zagniatamy na jednolite ciasto.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1 godzinę.
Podsypujemy lekko blat mąką i wykładamy ci1asto z miski.
Formujemy gruby wałek taki bardziej prostokąt.
Od góry zostawiamy ok. cm i nacinamy na 5 pasów do samego końca.
Robimy warkocz. Mamy wałki od 1 do 5 od lewej .Zaczynamy od wałeczka po prawej nr 5/przekładamy nad dwoma 3 i 4 i to samo od lewej-skrajny pasek nad dwoma, które są obok niego. Znów z prawej skrajny pasek nad dwoma, które są obok niego i tak do końca.
Na końcu zlepić trzeba wszystko razem.
Mnie też wydawało się to trudne, ale takie nie jest. Zobaczycie jak zaczniecie robić, ze to łatwe jest 🙂
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Chałkę kładziemy na blaszkę, na której będziemy piec i odstawiamy jeszcze na około 15-20 minut do wyrośnięcia.
Po tym czasie  chałkę smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy kruszonką (mąkę, cukier i masło mieszamy w miseczce, rozkruszamy w rękach).
Pieczemy pół godziny góra/dół w nagrzanym piekarniku do 180 stopni.
Smacznego!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie