Maślane ciasteczka z nutą pomarańczy


Kruche, pachnące masłem i lekkim pomarańczowym posmakiem, posypane cukrem pudrem lub polane lukrem…
Takie ciasteczka rozpływają się w ustach.
Są proste do zrobienia, a znikają w 1 dzień.

Co nam trzeba?
150g masła
300 g mąki
50g cukru pudru
paczuszka cukru waniliowego
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajko
starta skórka z połowy pomarańczy

Robimy!
Pomarańczę myjemy, parzymy wrzątkiem i tarkujemy lekko skórkę.

Wszystkie składniki zagniatamy w misce, do połączenia składników,  formujemy w kulę i  wkładamy do lodówki na około pół godziny
Po tym czasie wałkujemy  na około 3-4mm  placek i wycinamy foremkami dowolne kształty.
Pieczemy około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopniu-mają być lekko rumiane. Ja piekę góra/dół
Dekorujesz dowolnie -np. cukrem pudrem lub lukrem-szklanka cukru pudru-2 łyżki ciepłej wody do tego i mieszamy łyżką-ma być gęste.
Posypujemy kolorową posypką.

Smacznego

Wigilia 2014
Świąteczne słodkości!

zBLOGowani.pl

Brokułowo-ryżowe kotlety

A gdyby tak połączyć ryż, z brokułem i zrobić kotlety? Smacznie, szybko i zdrowo!
Na taki pomysł sobie wpadłam i zrobiłam.
Proste i smakiem powalające!
Dzieciaczki wcinały, aż się uszka trzęsły!
😀

Co nam trzeba?
1 torebka ryżu lub 100g sypkiego
1 mała główka brokułu
2 jajka
3-4 czubate łyżki mąki pszennej lub żytniej (do wyboru inne)
1 łyżka bułki tartej
1 łyżeczka soli,
pół łyżeczki pieprzu.
Olej do smażenia (u mnie winogronowy)

Robimy!
Ryż gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie.
Brokuł gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie lub przygotowujemy tak jak ja na parze (jak macie garnek).
Studzimy ryż i brokuł.
W misce rozdrabniamy brokuł i mieszamy z ryżem, wbijając jajka i dodając mąkę i bułkę tartą. Przyprawiamy.
Mieszamy wszystko do połączenia składników. Formujemy kotleciki i obsmażamy na złoto z każdej strony.
Jeśli nie łączy Wam się wszystko i jest za lepkie dodajcie więcej mąki lub bułki. Ale nie za dużo-kotlety mają być mięciutkie.
Podajmy z kleksem śmietany, z majonezem lub ketchupem-jak kto woli! Smacznego!
ZdjęcieZdjęcie

 

Domowy boczek na kanapki

Kolejna propozycja na domową wędlinę.
Może bardziej kaloryczna, ale za to jaka smaczna!
No i bez konserwantów, pachnąca i przepyszna!
Nie piekę dużych kawałków.
Wolę upiec 3 różne wędliny(łopatka, schab, karkówka ) i cieszyć się smakiem i wyborem i zjeść póki świeże przez 3-4 dni. Dzieci też lubią mieć wybór, a boczek nie jest ich ulubionym 😉

Co nam trzeba?
około-400-500 g surowego boczku-wąski kawałek
1 łyżka suszonego czosnku-Kamis
1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej
1 łyżeczka pieprzu ziołowego Kamis
1 łyżeczka soli
3 łyżki oliwy z oliwek (oleju rzepakowego/winogronowego)

Robimy!
Mięso myjemy, suszymy.
Przyprawy mieszamy z oliwą i nacieramy porządnie boczek.
Odkładamy do lodówki na minimum 12h-ja szykuję po południu, odkładam na całą noc i piekę następnego dnia.
Pieczemy w 180 stopniach, pod przykryciem- około  1h, odkrywamy i jeszcze 10-15min do zarumienienia wierzchu.
Studzimy i kroimy. Pyszny z dodatkiem chrzanu!

Mazurskie spotkania ze smakiem w Cichych Wodach- cz. II


8 listopada znów spotkaliśmy się ze smakiem w Cichych Wodach. Poprzednie spotkanie, cz. I jest opisane TU
I to nie byle jakim smakiem!
W roli głównej wystąpiła gęsina, jabłka i kapusta!
Menu było jak z najlepszej restauracji.
Zresztą co ja gadam, nie ma takiej restauracji, gdzie podano by takie SMAKOWITOŚCI
Oto one:
Rosołek -naturalny, pachnący ze świeżymi warzywami, ziołami, smakowicie pyrkał na gazie przez 2-3 h.
Do niego robiliśmy domowy makaron, który był tak pyszny, że można było go zajadać na sucho. Kompozycja idealna!
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie

Smalec z Gęsi-to była robota dla Pana domu i mojego Latosia. Dzielnie siekał tłuszczyk, jabłka, cebulkę i inne tajemnicze dodatki. Taki smalec jest bardzo zdrowy! Obniża poziom złego cholesterolu!
ZdjęcieZdjęcie
Zdjęcie
Pieczone gąski to był hit! Przygotowywaliśmy je na 2 sposoby-tradycyjnie z jabłkiem i z farszem, którego nie pamiętam, ale była tam bułka, pietruszka…Dopiszę jak się przypomni.
ZdjęcieZdjęcie
-Do gęsiny były przepyszne kopytka odsmażane na maśle. Rozpływało się to wszystko w ustach.
Zdjęcie
-Jako przekąskę przygotowaliśmy delicje z kapustą kiszoną! Ależ to wyszło dobre! Doskonałe na ciepło i na zimno!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
A na deser gratka! Domowe pachnące, mięciutkie pączki z konfiturą z płatków różanych…polane lukrem…
Można było zjeść kilka na raz i ciągle było mało i mało…I tak szybko je wszyscy zajadali ,że zdjęć nie zdążyłam zrobić. Udało się 3 ocalałym na następny dzień.
ZdjęcieZdjęcie
Stół pięknie nakryty czekał aż siądziemy i będziemy pałaszować te wszystkie przysmaki!

Było wesoło, było pysznie, był śmiech, zabawa i niepowtarzalny smak mazurskiej kuchni! Próbowaliśmy też ducha puszczy, to też mazurski smak 😉
Zdjęcie
Dzieci biegały uśmiechnięte i szczęśliwe. Głodne wyjadały kopytka i gąskę, zagryzając pączkami!

Kto chce choć raz poczuć ten klimat musi odwiedzić Ciche Wody.
Ja tam wracam, a Wy?

 

Łopatka pieczona, domowa.


Staram się co jakiś czas przyrządzać mięso, aby posłużyło do obiadu i jako wędlinka na kanapkę.
Często kupuję łopatkę, na kanapce z chrzanem jest niezastąpiona!!

Co  nam trzeba??

Łopatka świeża około 1,5kg.
Przyprawy:
1 łyżka majeranku,
1 łyżeczka rozmarynu,
1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej i pół łyżeczki ostrej,
1 łyżeczka czosnku granulowanego,
1/2 łyżeczki pieprzu czarnego,
1 łyżeczka soli.
3 łyżki oleju
1 cebula

Robimy!!
Mięso myjemy.
Robimy delikatne nakłucia wykałaczką.
Delikatnie suszymy i nacieramy (olej mieszamy z przyprawami).
Zasypujemy cebulą pokrojona w krążki
Odstawiamy na 24 h.
Zdejmujemy cebulę.

Brytfankę (naczynie żaroodporne) podlewamy wodą i wkładamy tam mięso.
Polewamy tym co zostało w misce i jeszcze troszkę dajemy oleju na wierzch.
Wokół kładziemy 1 cebulę pokrojoną w krążki (dla aromatu i smaczku doda do sosu, który powstanie)
Przykrywamy i pieczemy około 1,5h w 180 stopniach.
Co pół godziny odchylamy i polewamy powstałym sosem.
Ostatnie 15min odkrywamy aby się zarumieniło.
Powstały sosik lekko zagęszczam mąką i jest idealny do obiadu.
Gotowe!!!
Ciepła jest wyborna do obiadu. Na zimno pokrojona w plasterki jest wyśmienita na kanapki! Polecam!