
Cytrynowe babeczki z kaszą bulgur.
To moja propozycja z e-book Kupiec
Pyszne, nie standardowe – bo z kaszą, której absolutnie nie czuć!
Dzięki jej dodatkowi babeczki są przyjemnie mokre i mięciutkie!
Moja mała innowacja- zamiast mleka zwykłego dałam sojowe i zamiast lukru zrobiłam czapeczkę z jogurtu greckiego z miodem i kawałeczkami migdałów.
Kasza bulgur – jest bardzo wdzięczną kaszą w kuchni, zawiera znacząco więcej błonnika pokarmowego a także sporą ilość białka.
Babeczki rosły jak szalone, po wyjęciu jednak mi lekko opadły, ale nie zabrało to smaku!
Polecam przepis – zdrowa alternatywa dla tradycyjnych słodkości

Co nam trzeba?
100 g kaszy bulgur Kupiec
100 ml oleju
3 jajka
skórka z 1 cytryny
sok z 1 cytryny
150 ml mleka (ja dałam napój sojowy)
150 g mąki pszennej
200 g cukru trzcinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Na wierzch: jogurt grecki 200ml, łyżka miodu, posiekanych drobno kilka migdałów bez skórki
do posypania odrobina kakao
dowolny owoc do ozdobienia- u mnie kawałeczki ananasa
Robimy!
Najpierw ugotuj kaszę zgodnie z instrukcją na opakowaniu i odstaw do ostygnięcia.
Następnie ostudzoną kaszę wymieszaj ze skórką cytrynową, sokiem z cytryny, mlekiem, jajkami, cukrem i olejem
Wszystko blendujemy na gładką, jednolitą masę.
Następnie dodaj przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia.
Na sam koniec wszystko dokładnie wymieszaj.
Masę przekładamy do foremek na babeczki (u mnie silikonowe).
Pieczemy około 25 minut w 180 stopniach

Upieczone babeczki zdobimy „czapeczką” jogurtowo-miodową, lekko obsypujemy kakao i dajemy owoc.
PYCHA

