
Zawsze z nadzieją czekam na książki Pani Ilony.
Wiem, że zabiorą mnie w inny świat, utulą, oczarują, wyciszą wewnętrznie. Chociaż kipi w nich od emocji uspokajają duszę.
Swoją historią, przesłaniem, życiowym podejściem.
Najnowsza książka ukaja dobrocią, miękkością serducha,
którego mamy tu ogrom wraz z miłością.
Taką trudną, poranioną, stęsknioną, dziecięcą i dojrzałą.
Autorka po raz kolejny udowadnia, że ZAWSZE trzeba zawalczyć o szczęście mimo, iż wydaje się nam, że go już nie ma, nie będzie, nie należy się.
Często wystarczy po prostu zaufać swojemu sercu…
Polecam z czystym sumieniem!








