
Świat wokół mnie ma różne barwy, nie zawsze są one radosne, kolorowe, bywają tak przytłoczone szarością, że ciężko je przegonić.
Dopiero teraz dojrzałam by opisać swoją kolejną historię, wiem, że moje opisy Wam pomagają
Bycie kobietą, zazwyczaj wiąże się z byciem matką. Nie roztrząsam tu teraz kto jest, a kto nie i z jakich powodów, chodzi mi o całokształt
Miesiączki, hormony, porody.
Jestem matką, mam dwójkę cudownych dzieci, za które poszłabym w ogień.
Urodziłam je naturalnie, prawie terminowo. Syn jako drugie dziecko nieco przyspieszył, co odchorował żółtaczką i pobytem w szpitalu tygodniowym, gdy miał 4 tygodnie. Mieliśmy z mężem niezgodność grup krwi i to chyba zaważyło o tej sprawie.
Badam się od zawsze regularnie. Wizyta 2 razy w roku, usg, cytologia. Wszystko od zawsze pod kontrolą.
Jakie było moje zdziwienie, gdy nagle w styczniu 2021 roku podczas rutynowej wizyty moja Pani, robiąc USG mówi, a skąd tyle mięśniaków?
Zaniemówiłam na tym fotelu. Ale, że ja?
Ale fakt… często czułam ból w lewym boku, miesiączki jakieś dłuższe o dzień, dwa, bardziej bolesne, obfite…
Okazało się, że mam wysyp jak grzybów po deszczu, w tym 1 większy, naciekający do trzonu. SZOK
Czytaj dalej „Kobieta, nie jedno ma imię…Histerektomia”