Kobieta, nie jedno ma imię…Histerektomia

Świat wokół mnie ma różne barwy, nie zawsze są one radosne, kolorowe, bywają tak przytłoczone szarością, że ciężko je przegonić.
Dopiero teraz dojrzałam by opisać swoją kolejną historię, wiem, że moje opisy Wam pomagają
Bycie kobietą, zazwyczaj wiąże się z byciem matką. Nie roztrząsam tu teraz kto jest, a kto nie i z jakich powodów, chodzi mi o całokształt
Miesiączki, hormony, porody.
Jestem matką, mam dwójkę cudownych dzieci, za które poszłabym w ogień.
Urodziłam je naturalnie, prawie terminowo. Syn jako drugie dziecko nieco przyspieszył, co odchorował żółtaczką i pobytem w szpitalu tygodniowym, gdy miał 4 tygodnie. Mieliśmy z mężem niezgodność grup krwi i to chyba zaważyło o tej sprawie.

Badam się od zawsze regularnie. Wizyta 2 razy w roku, usg, cytologia. Wszystko od zawsze pod kontrolą.
Jakie było moje zdziwienie, gdy nagle w  styczniu 2021 roku podczas rutynowej wizyty moja Pani, robiąc USG mówi, a skąd tyle mięśniaków?
Zaniemówiłam na tym fotelu. Ale, że ja?
Ale fakt… często czułam ból w lewym boku, miesiączki jakieś dłuższe o dzień, dwa, bardziej bolesne, obfite…
Okazało się, że mam wysyp jak grzybów po deszczu, w tym 1 większy, naciekający do trzonu. SZOK

Czytaj dalej „Kobieta, nie jedno ma imię…Histerektomia”

Sztauwajery – Paulina Świst

Jak ja czekałam na kolejną książkę Śwista!
Gdy zobaczyłam, że nadchodzi, myślę! No w końcu coś co mnie wciągnie, pośmieję się i przepadnę na kilka godzin.
Pani Paulino, to jest GENIALNE! Nosz kurde, Boskie no!


Sztauwajery
Świst Paulina
premiera 2022-06-29
Wydawnictwo  Akurat

 

Julia Czerny nie nadaje się do tych wszystkich gier i podchodów.
Zawsze dobrze o tym wiedziała, dlatego nie zajęła się prawem karnym,
a przejrzystym i jasnym prawem gospodarczym. W tej dziedzinie wszystko oparte jest na liczbach i dokumentach. I to ceniła w tej robocie najbardziej.
I pewnie wiodłaby wyjątkowo spokojne życie, gdyby na jej drodze znów nie stanął on. Lucjan „Luca” Złocki – samiec alfa, zło w czystej postaci.

I teraz dopiero zacznie się prawdziwe życie.
Przekonają się o tym nie tylko Julka, ale też Marcin, Zośka i Paulina.
Wszyscy podejrzewali, że prędzej czy później przyjdzie pora by wyrównać rachunki z Lucą. Wyjątkowo mocne przeczucie podpowiada im, że ten moment nadszedł właśnie teraz. I że nieuniknionym jest, że ktoś pożegna się z życiem. Luca „uwzględnił to w kosztach” całej operacji.
Planu, nad którym pracował połowę swojego życia…

W co Luca zamierza ich wmanewrować?
I jak to się może dla nich skończyć? Zajrzyjcie do Doliny Trzech Stawów i przekonajcie się sami!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Powiem krótko: Było genialnie, bezbłędnie, z kapitalnymi dialogami, dużo szumu w uszach, rumieńców na twarzy, a samo rozwiązanie historii kapitalne!
Pani Paulina przeszła samą siebie tworząc Sztauwajery. Nie wiem skąd Ona bierze te pomysły teksty i fabułę, ale niech nie przestaje!
Doskonała przygoda czytelnicza, intrygująca, postacie idealnie wpasowane w temat, a sam Luca… ah… kobiety wiedzą…
Polecam każdą łapką!
Książki się nie czyta, ją się połyka!

Chłodnik z botwiny i rzodkiewki

 

Pyszny, idealny na lato chłodnik, z dodatkiem rzodkiewki.


Co nam trzeba?
Pęczek młodej botwinki
1 litr bulionu jarzynowego
500ml soku z buraka
łyżeczka octu winnego
sól, pieprz
200ml jogurtu naturalnego
200ml śmietany 12%
10 rzodkiewek z liśćmi

Do podania koperek

Botwinkę dokładnie płuczemy  i siekamy drobno
To samo robimy z rzodkiewką, odcinamy liście i siekamy
Gotujemy  bulion, dodajemy same  posiekaną botwinkę i liście rzodkiewki. Gotujemy około 15 minut całość.
Po tym czasie dodajemy sok z burka, sok z cytryny i ocet, gotujemy chwilę i doprawiamy solą i pieprzem. Na sam koniec dodajemy posiekaną drobno rzodkiewkę.
Do ostudzonego wywaru dodajemy jogurt i śmietanę, mieszamy.
Schładzamy minimum godzinę przed podaniem.
Podajemy oprószony koperkiem- można dodać także posiekane jajko, ogórka, wedle wyboru