Obiad w 20 minut?
Oczywiście.
I tylko z 3 składników 😀
Ale jak pysznie!
Co nam trzeba?
1 duża pierś kurczaka
2 łyżki oliwy/oleju rzepakowego
1 cukinia
100g makaronu sojowego chińskiego Tao Tao
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól i pieprz do smaku
Najlepiej patelnia typu WOK-ja używam Ballarini
Robimy!
Pierś kroimy w grubą kostkę i obsmażamy na oliwie/oleju
Cukinie myjemy i kroimy w półplasterki, lekko solimy. Odstawiamy na 5 minut i dorzucamy do kurczaka
Przyprawiamy całość solą- jeśli wam potrzeba i pieprzem.
Makaron sojowy robi się szybciutko-zalewamy wrzątkiem, czekamy minutkę. Z białego zrobi się nam szklisty.
Kroimy na mniejsze kawałki.
Dorzucamy do kurczaka i cukinii.
20 minut i obiad gotowy!
Smacznego!
P.s. jak ktoś ma pod ręką sos sojowy to polecam do smaku!
Oczywiście te danie można robić z wieloma warzywami, ja TUTAJ, ale nie zawsze mamy wszystko pod ręką
Sałatka ogórkowo-serowa z oliwkami i sosem czosnkowym
Ta sałatka to popisowa mojego taty.
Robi ją od zawsze! I za każdym razem nie mogę się nią najeść.
Ostre połączenie czosnku z nuta sera i ogórków kiszonych to wspaniały dodatek do mięs!
Ja dołożyłam do smaku wspaniały sos czosnkowy Folwark, który podkreślił ostrość.
Co nam trzeba?
4 ogórki kiszone
100g żółtego sera w kostce
garść zielonych oliwek
2 pomidory
3 ząbki czosnku
1 łyżka oleju rzepakowego/oliwy/oleju lnianego/ rydzowego-dobrowolnie
sól i pieprz czarny
Sos czosnkowy Folwark
Robimy!
Ogórki kroimy w plasterki.
Ser kroimy w kosteczkę
oliwki tniemy na drobne kawałki
pomidory obieramy ze skórki i kroimy w kosteczkę
Czosnek siekamy drobno lub przeciskamy przez praskę
Wszystko ze sobą mieszamy dodając olej/oliwę.
doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Podajemy polane sosem czosnkowym
Zajadamy!
Smacznego.
Perłowe spotkanie MAM w Giżyckiej Perełce
Dziś mijają 2 tygodnie od tego szalonego dnia!
Co tam się działo!?
Ciekawi?
Już Wam szybko opowiadam!
Oczywiście zaczęło się od organizatorek: Agnieszki i mnie.
Trzecia w konspiracji była Kamila-właścicielka Perły, gdzie miało się odbyć nasze spotkanie.
Następne to uczestniczki spotkania:
Ania, druga Ania, Patrycja z siostrą Marleną, Ola, Joasia, Natalia i Emilia
Wspaniała 11 osobowa ekipa, pełna różnych charakterów i temperamentów, ale zgodna w jednym!
Należało nam się te kilka dobrych godzin bez dzieci, mężów, obowiązków!
Spotkałyśmy się 23 sierpnia.
Lokal położony nad kanałem Giżycku przyciąga od razu swoim logo, przytulnym ogródkiem.
A wnętrze, to tylko potwierdzenie, ze lokal jest świetny. Nowocześnie, ze smakiem, z nutą prywatności.
Nie za ciemno, nie za jasno. Ahhh jak mi brakuje takiego w Węgorzewie!
Po krótkim przywitaniu wzięłyśmy się do pracy, ponieważ 1 punktem spotkania były warsztaty ze mną!
Najpierw Agnieszka ślicznie namalowała nasze LOGO MAM i kazda się podpisała
Pokazywałam dziewczynom jak szybko zrobić smaczna pizzę. Korzystałam z TEGO przepisu.
Dziewczyny ochoczo ruszyły do pracy, słuchały, patrzyły i mieszały we własnych miskach.
Po wyrobieniu ciasta przyszedł czas na chwilę odpoczynku przy pysznej orzechowej kawie i smakowitym kawałku szarlotki z bezą od Restauracji PORTO
W między czasie dostałyśmy świetne upominki od Kamili-kufel Perła, superaśne okulary i gadżety firmowe.
Pizza pięknie wyrosła, restauracja Porto użyczyła nam swoich form do wypiekania i zaczęłyśmy formować swoje pizze!
tu główną rolę grał SOS DO PIZZY firmy FOLWARK. Doskonała kompozycja smakowa, dzięki której pizza nabiera doskonałego aromatycznego smaku!
Na sos nakładałyśmy szynkę, cebulke i moc dodatków, które ufundowała nam firma BONDUELLE
czego tam nie było!? Biała i czerwona fasola, cieciorka na parze, soczewica, kukurydza, kukurydza z chili, pieczarki marynowane, groszek, kiełki fasoli mung. Kazda zdobiła i komponowała według uznania. Wszystko zostało obsypane serem i powędrowało do pieca PORTO.
Niestety blaszki przywarły do spodu pizzy, przez co straciły one chrupiący spód 🙁
Jednakże każda zajadała ze smakiem polewając obficie ketchupem FOLWARK, który uwielbiam za doskonały smak, a także SOSEM CZOSNKOWYM, który idealnie komponuje się z pizzą!
Podczas konsumpcji pizzy na stół przywędrowały sałatki od Restauracji Porto, pełne sałaty, z krewetkami, kurczakiem, łososiem i owocami. Smaczne, lecz lekko za suche-przydałyby się do nich sosy, dressingi.
Rozleniwione jedzeniem wyszłyśmy na słoneczko, aby podziwiać i degustować cuda spod rąk Michała-barmana z Perły.
To z jaką fascynacją i uśmiechem nas czarował zasługuje na duże brawa. Tworzył cuda i cudeńka! Niestety jako kierowca mogłam się głównie oblizywać, ale wąchałam, patrzyłam, a nawet zanurzyłam czasami czubek jęzora 🙂
Drinki przywróciły humory, zabawa sięgnęła zenitu i tak już zostało…

Od Folwark i Bonduelle powędrowały prezenty do rąk dziewczyn, aby każda mogła zrobić swoje pizze w domku.
Agnieszka wręczyła talerzyki z namalowanymi obrazkami i imionami-na pamiątkę!
Zerknijcie TUTAJ i TUTAJ jak im poszło! A co dziewczyny myślą o warsztatach ze mną możecie poczytać TUTAJ
Obowiązki wzywały do domu, kto mógł został na dłużej 🙂
Jak zawsze nikt nie wiedział gdzie uciekł czas, ale nikomu tez nie chciało się nad tym zastanawiać.
Z uśmiechem na twarzy tuliłyśmy się do poduszek wspominając miniony dzień.
Bo my Mamy tak właśnie mamy 😀
Wielkie podziękowania dla Wspaniałych sponsorów, bez których nie byłoby pizzy, spotkania i tych uśmiechów

Omlet na białkach z dżemem z pomidorów
Omlecik puszysty, z domowym dżemem z pomidorów.
Brzmi pysznie? Bo tak jest!
Do tego bardzo smacznie i zdrowo i dietetycznie.
Dżem robi dla siebie, tak na 2-3 dni, ale jak ktoś ma czas czy nadmiar pomidorków może pokusić się o większą ilość do słoików.
Co nam trzeba?
Na omlet:
2 białka
1 łyżka śmietany 12% lub jogurtu naturalnego
1 czubata łyżka mąki
Na dżem:
1 kg pomidorów czerwonych
150 cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
Robimy!
Omlet: białka ubijamy na sztywno, dodajemy śmietanę i mąkę. Smażymy na patelni bez tłuszczu (do naleśników), Ewentualnie lekko natłuszczamy zwykłą patelnie. Smażymy krótko, aby się nie spalił
Dżem: pomidory obieramy ze skórki (można sparzyć wrzątkiem i wtedy łatwo schodzi skórka), kroimy na drobno i wrzucamy do garnka. zasypujemy cukrem. dusimy, aż zrobi nam się papka. dodatkowo przecieramy pomidory przez sitko, bądź masę wrzucamy do blendera. Masa ma być dość gęsta i szklista. Na koniec dodajemy sok z cytryny do smaku)
Nakładamy na omlecik i zajadamy!
Specjał słoikowy drobiowo-wieprzowo-wołowy
Tym razem pokusiłam się na mieszankę mięsa mielonego z indyka z mięsem wieprzowo-wołowym.
Dałam sporo pieprzu i wyszła baaardzo smakowicie!
Słoiczki od Tradismak to rewelacja! Zwłaszcza pełne np. szynki lub takie jak te.
Zasada napełniania i pasteryzowania ta sama, ale przypominam na dole. Zestaw można kupić TUTAJ
Co nam trzeba?
500 g mięsa mielonego drobiowego (z indyka)
500g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego.
1 czubata łyżka przyprawy Sekretnej
1 czubata łyżka przyprawy Rozkosznej
Peklosmaczek K a 80 g– 1 łyżeczka
Żelatyna– 1 czubata łyżeczka
kilka ziarenek zielonego pieprzu
kilka ziaren ziela angielskiego
Robimy!
Mięso wrzucamy do miski.
Pieprz zielony rozgniatamy.
Mieszamy mięso dokładnie z wszystkimi przyprawami, rozgniecionym pieprzem, dodając peklosmaczek i żelatynę.
Odstawiamy na 24h do lodówki.
Słoiczki, 280g w tym przypadku, wyparzamy i przy pomocy lejka napełniamy do pełna mięsem.
Pilnujemy aby brzegi były czyste, zakręcamy.
Duzy garnek wyściełamy na dnie i wstawiamy słoiki. Zalewamy wodą do 3/4 wysokości słoików i pasteryzujemy około 50 minut.
Wyłączamy palniki i zostawiamy słoiki na kilka godzin, aż wystygną. Ponownie pasteryzujemy 50 minut dolewając wodę, bo wyparuje po 1 gotowaniu. Znów odstawiamy i pasteryzujemy 3 raz po kilku godzinach.
Studzimy słoiki, wyjmujemy z garnka. Odstawiamy do lodówki lub w chłodne miejsce.
Z podanych proporcji wyszły 4 słoiki po 280g.
Makaronowa sałatka z olejem lnianym
Sałatka w takim połączeniu jest bardzo zdrowa, pożywna i smaczna.
Zachęcam do zrobienia i zajadania na zdrówko!
Do sałatki użyłam oleju lnianego od IWNiRZ, możecie o nim poczytać poniżej
Olej Lniany BOFLAX® do Diety Dr Budwig jest olejem tłoczonym na zimno- zawartość kwasów Omega-3 ok. 55%
Co nam trzeba?
100-150g suchego makaronu gwiazdka (lub inny jak chcecie)
pęczek szczypiorku
2-3 ogórki gruntowe
tuńczyk w puszce
2 jajka
20 ml oleju lnianego
sól i pieprz do smaku.
świeża bazylia
Robimy!
Makaron gotujemy według przepisu, przelewamy zimną wodą i wrzucamy do miski.
Jajka gotujemy na twardo
Szczypiorek siekamy drobno dorzucamy do makaronu.
Dodajemy tuńczyka i posiekane na drobną kostkę umyte i obrane ogórki. Dodajmy pokrojone w kostkę jajka.
Mieszamy całość.
Doprawiamy do smaku, zalewamy olejem, mieszamy i zajadamy!
Dekorujemy pachnącą bazylią!
