Kurczak w sosie czekoladowo-orzechowym z nutką chili

 

Co może powstać z połączenia mięsa i czekolady?
Pyszny obiadek!
Bałam się tego połączenia, a jednocześnie mnie kusiło.
A po wszystkim zajadałam się, ze hej!
Trudno opisać  ten smak 🙂 Nie żałuję!
Inne patenty na czekoladę znajdziecie na MATCE

Co nam trzeba?
Dla 2 osób
4 podudzia z kurczaka
mała marchewka
mała cebula
sól i pieprz
200ml wody
na sos:
2 łyżki masła
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka masła orzechowego /opcjonalnie łyżka posiekanych orzeszków ziemnych
50g (pół tabliczki) czekolady -u mnie bezglutenowa Chocokiss
szczypta chili


Robimy!
Mięso obieramy ze skórki i wrzucamy do garnka.
Zalewamy wodą i dodajmy drobniutko posiekaną cebulę i marchewkę.
Doprawiamy solą i pieprzem i dusimy na wolnym ogniu około 40 minut
Po tym czasie robimy sos:
W małym garnku rozpuszczamy masło. Do niego dodajmy mąkę i energicznie mieszamy-powstaną nam grudki
zalewamy to około 50ml wywaru z rosołku, który nam powstał z kurczaka i trzepaczką (rózgą) mieszamy, aż grudki nam się ładnie rozpuszczą. Dodajmy czekoladę, masło orzechowe i chili.
Mieszamy do połączenia składników i uzyskania jednolitej konsystencji.
Jak sos będzie za gęsty dodajemy wody.
Polewamy sosem kurczaka i zajadamy maczając w nim mięso.

Soczysta karkówka z patelni

Często mamy ochotę na pyszną karkówkę z grilla, ale nie mamy czasu lub miejsca, aby ją zrobić
Dziś przedstawię Wam jak zrobić soczyste i smaczne mięsko w domu
Doskonale pomoże nam w tym siekacz do mięsa od TRADISMAK
Pisałam o nim szerzej TUTAJ

Co nam trzeba?
Około 300g mięsa-świeża karkówka
Przyprawa Ormiańska Tradismak
Siekacz do mięsa
Patelnia grillowa
dowolne dodatki do obiadu: surówka, ziemniaczki itp.

Robimy!
Mięso kroimy w plastry, myjemy, suszymy ręcznikiem papierowym, nakłuwamy naszym siekaczem, przyprawiamy przyprawą ormiańską i odstawiamy do lodówki na noc albo chociaż na kilka godzin.
Po tym czasie rozgrzewamy patelnię grillową.
Smażymy po 3 minutki z każdej strony.
Dzięki siekaczowi karkówka jest soczysta, mięciutka, dobrze przyprawiona
U mnie z towarzystwie rukoli z kukurydzą w śmietanie

Filet z indyka duszony w buraczkach-dieta w.

Zdjęcie:

Buraczki uwielbiam!
I same wyjadać ze słoika, jako dodatek do obiadu, jako zupa buraczkowa, barszczyk, ajjj.
Pyszności. I to jakie zdrowe!
Bo buraki moi kochani, to skarbnica zdrowia! Bo burak naprawdę ma lecznicze właściwości. Zawdzięcza ją antocyjanom – tym samym barwnikom, które występują w czerwonym winie. Dzięki nim mamy lepszą odporność, wolniej się starzejemy i zapobiegamy wystąpieniu nowotworów.
Szklanka soku z buraków potrafi zdziałać cuda: uchroni przed katarem, uwolni od zgagi, obniży ciśnienie krwi i doda sił.
Otóż mają dużo  kwasu foliowego, trochę witaminy C (więcej jej zawiera kwas buraczany, bo w trakcie fermentacji powstaje kwas askorbinowy) i jeszcze mniej witaminy B1. Jest w nich natomiast dużo pierwiastków mineralnych: żelazo, wapń, magnez, potas, mangan, sód, miedź, chlor, fluor, cynk, bor, lit, molibden, kobalt oraz rzadko spotykane w warzywach rubid i cez.
Zawarte w burakach barwniki należą do bardzo silnych przeciwutleniaczy i czterokrotnie zwiększają przyswajanie tlenu przez komórki. Wspomagają więc układ krwionośny.
Kwas foliowy, w który obfitują buraki, nie tylko warunkuje prawidłowy rozwój płodu, ale też pomaga usunąć z krwiobiegu homocysteinę – jej wysoki poziom może wywołać choroby serca. Buraki pomagają unormować poziom cholesterolu, przeciwdziałają też zwapnieniom naczyń krwionośnych.
owinni je jadać nadciśnieniowcy – badacze udowodnili, że azotany obecne w soku z buraków podnoszą we krwi stężenie regulującego ciśnienie tlenku azotu. Co ciekawe, im wyższe ciśnienie pacjentów, tym silniejsze działanie azotanów.
Piękny kolor buraków to zasługa betaniny – antyutleniacza chroniącego przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Z tego powodu buraki należą do warzyw najskuteczniej zwalczających raka. Czerwone pigmenty unicestwiają wolne rodniki, które uszkadzając DNA, przyczyniają się do powstawania nowotworów. Już pół wieku temu naukowcy zauważyli, że stan chorych na raka przewodu pokarmowego lub pęcherza, którzy wypijali 2 szklanki soku z surowych buraków dziennie, poprawia się. Dziś wiemy też, że buraki wspomagają organizm po chemioterapii, przy niedokrwistości i anemii.

Burak w każdej postaci wzmacnia odporność organizmu na choroby, zwłaszcza wirusowe. Jeśli więc dopadnie nas grypa czy też mononukleoza (choroba zakaźna, która objawami przypomina ostrą, ropną anginę, ale wywołuje również znaczne powiększenie śledziony i wątroby), pijmy sok z buraka. Może on złagodzić ich przebieg. Buraki mają też działanie wykrztuśne, pomagają więc przy kaszlu.
O wiele więcej możecie poczytać TU:
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-wartosc-odzywcza-i-wlasciwosci-lecznicze_33942.html

Jedno jest pewne, trzeba je jeść!
A jak Wam się znudzi tradycyjny buraczek to zapraszam na taki oto obiadek.
Może nie wygląda, ale smakuje! Obiecuje

Co nam trzeba?
0,5kg fileta z indyka (tak na 4-5 kotletów)
4 duże buraki
woda- 1 szklanka
odrobina soli, pieprzu, curry, czerwonej słodkiej papryki i kolendry (odrobina, czyli bierzemy w dwa paluszki i już 😉 )
szeroki płaski garnek najlepszy )taki ala patelnia)

Robimy!
Buraki myjemy i pieczemy w piekarniku około 1,5 h. w 180 stopniach (pieczone mają głębszy smak!)
Ja zawsze piękę więcej i jem jako surówki kilka dni , albo robię zupę np. barszczyk
Filet z indyka myjemy i kroimy w plastry i je jeszcze na pół.
Nie za cienkie!
I nie rozbijamy!
Filety z indyka zalewamy wodą, dodajmy przyprawy i dusimy do miękkości. około 30 minut-40 minut.
zależy od grubości plastrów-a mięso ma być miękkie ( nie będzie aż super miękkie bo to indyk-nie kurczak)
Wody nie ma być dużo. filet ma się dusić w sosie własnym. Raz po raz pomieszajmy, przewróćmy kawałki na drugą stronę.
Upieczone buraki obieramy ze skórki i tarkujemy na dużych oczkach.
Wrzucamy je do uduszonego już fileta i dusimy razem jeszcze jakieś 5 minut, aby przeszedł smakiem i zapachem.
Zajadamy!
ps. jak ktoś ma swoje buraczki w słoiku to można je wykorzystać, pomijając pieczenie i tarkowanie 😉

Zdjęcie: Zdjęcie: Zdjęcie:

Słoikowa wieprzowo-drobiowa

Kolejna propozycja na pyszne słoiczki! Raz po raz kombinuję, zamykam i mam zapas na jakiś czas 🙂
Ajjj ta pyszna galaretka!
A wszystko od TRADISMAK. A tu macie INNE słoiczki
Wiecie…smakuje coś jak mielonka tyrolska…Przepyszna!

Co nam potrzeba?

łopatka wieprzowa zmielona-1kg
boczek wieprzowy  – zmielony-600g
pierś z kurczaka-zmielona-1kg
przyprawy:
Peklosmaczek K a 80 g– 1 łyżka stoloła
Pieprz zielony w ziarnach a 120g -5 ziarenek
Liść laurowy a 120g -2 listki
 Ziele angielskie ziarno a 120g-3 ziarenka
Żelatyna spożywcza a 120 g – 1 łyżka stołowa
Dobry Smak Sekretna a 40 g Mieszanka aromatycznych przypraw i ziół, Lubczyk, pietruszka, czosnek i inne  -1 łyżka stołowa
PdP Szeherezada S a 40 g  kompozycja 11 przypraw naturalnych z solą -1 łyżka stołowa
dodatkowo
Słoik szklany a 280 ml -5 słoików
Słoik szklany a 350 ml -5 słoików
Wieczko słoja „kratka czerwona” -5
Wieczko słoja „plecionka -5

Robimy!
Mięso mielimy (ja poprosiłam od razu w sklepie)
Listki, ziele i pieprz zielony kruszymy na drobno.
Mieszamy mięso dokładnie z wszystkimi przyprawami, dodając peklosmaczek i żelatynę.
Czytaj dalej „Słoikowa wieprzowo-drobiowa”