Szarlotka tego typu to mój faworyt wśród ciast.
Strasznie trudno zjeść tylko jeden kawałek.
Jest przepyszna!!!
Koniecznie wypróbujcie ten przepis.

Moja pasja, mój świat.
Szarlotka tego typu to mój faworyt wśród ciast.
Strasznie trudno zjeść tylko jeden kawałek.
Jest przepyszna!!!
Koniecznie wypróbujcie ten przepis.
Szarlotka… najpyszniejsza lekko ciepła.
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie szukała kombinacji.
A gdyby tak dodać trochę kokosu? No i kakao?
I tak powstała pyszna wersja tego tradycyjnego ciasta.
Zapraszam!
Proste, pyszne i efektowne. Idealnie sprawdzi się do mięs lub grzanek!
Przygotowane w kilka chwil
Czytaj dalej „Masło pietruszkowe”
Czasami wystarczy na prawdę kilka składników, aby powstało coś pysznego!
Sałatka szybka i pyszna!
Zostało ci kaszy z obiadu?
Raz dwa i sałatka gotowa!
Czytaj dalej „Kolorowa sałatka z kaszą jaglaną i kozim serkiem”
Dziś się lekko rozgrzejemy, a wszystko dzięki imbirowi.
Dodatkowo razem z ananasem podkręcą nasze spalanie tłuszczów.
Pychota!
Słyszałam o tej nalewce już dawno. Jednak zwlekałam z jej zrobieniem, bo stosowanie wymaga systematyczności.
Ostatnio trudno mi było o nią, ale zmobilizowałam się, zrobiłam i przeszłam kurację.
Co to w ogóle jest?
Otóż:
Oczyszcza ona organizm z odkładającego się tłuszczu, wypłukuje nierozpuszczony wapń, gwałtownie poprawia przemianę materii, oczyszcza naczynia krwionośne, zapobiega zawałowi serca i miażdżycy oraz paraliżowi, tworzeniu się nowotworów, likwiduje szum w głowie, poprawia wzrok, odmładza i bardzo wzmacnia organizm. Polecana zwłaszcza osobom, które mają wysoki cholesterol.
Przygotowanie nie jest trudne.
Co do osobistych odczuć: na pewno uregulowało mi przemianę materii. Co do wewnętrznej poprawy naczyń itp. to nie mogę powiedzieć, gdyż nie mam jak. Ale wierzę, ze mój organizm na tym tylko zyskał.
Kurację można przeprowadzać raz w roku.
Co nam trzeba?
350g czosnku – koniecznie Polskiego!
200 ml spirytusu- ja użyłam lubelski rektyfikowany, który ma 95%
Obieramy czosnek z łusek i ścieramy lub zgniatamy go na miazgę.
Wrzucamy go do słoika czy szklanej butelki i zalewamy spirytusem.
Zakręcamy i odstawiamy na 10 dni w ciemne miejsce.
Po 10 dniach przelewamy naszą nalewkę do innego słoika, najlepiej przez gazę i odstawiamy jeszcze na 4 dni.
Łącznie 14 dni- nalewka gotowa jest do spożycia
Jak ją dawkować?
Są dwie opcje. Ja stosowałam pierwszą
Pierwsza mówi, aby spożywać po 1 kropli z rana, 2 w południe, a 3 wieczorem.
Każdego następnego dnia zwiększamy ilość kropel o 1, czyli rano 2, w południe 3, wieczorem 4.
Dawkowanie zwiększamy, aż osiągniemy pułap 25 kropli.
Każdą dawkę spożywałam z 50 g jogurtu naturalnego lub kefiru
Następnie „schodzimy” do 1 kropli.
Drugi sposób ze strony prof. Tombka:
1 dnia 2 x 4 krople
2 dnia 2 x 6 kropli
3 dnia 2 x 10 kropli
4 dnia 2 x 15 kropli
5 dnia 2 x 20 kropli
6 dnia 2 x 25 kropli
7 dnia 2 x 30 kropli
Następnie kontynuować kurację pijąc 25-35 kropli (w zależności od postury) 2 razy dziennie, dopóki nalewka się nie skończy
UWAGA: Przez cały czas picia nalewki, każdej dawce kropli powinno towarzyszyć wypicie 50 ml kwaśnego mlecznego produktu
Aby zlikwidować zapach czosnku można po zażyciu nalewki zjeść trochę natki pietruszki, jabłko lub skórkę cytryny albo pomarańczy.
Główne przeciwskazanie: niewydolność wątroby.