Wakacyjne Spotkanie Blogerek w Giżycku-9 sierpnia 2014 r.

O czym marzy każda pracująca kobieta???
O super weekendzie!
A jak sprawić, żeby taki właśnie był?
Wystarczyło pojechać na pół dnia do Giżycka 🙂 i spotkać się z fajnymi babkami, w świetnym miejscu, przy smakowitym jedzeniu i wyjść jak wielbłąd obładowana torbami, o których zawartości nie śniło mi się-Wam pewnie też nie.
No ale do rzeczy!!!
Dwie fajne babki:

Agnieszka Lesisz-Plaga http://lesia-rekodzielo.blogspot.com po prawej i Malwina Grygoruk http://malinka24.blogspot.com/ po lewej
postanowiły zgromadzić  trochę blogerek w jednym miejscu. Oto one (oprócz mnie i tych wymienionych wyżej):
http://kosmetykipannyjoanny.blogspot.com/
http://freewolnosc.blogspot.com
www.ladyaggu.blogspot.com
www.themissydi.blogspot.com
http://dzwoneczkowy-raj-mamy.blogspot.com/
http://anibarpiomar.blogspot.com
http://mamaisynzgranyteam.blogspot.com
http://le-moniada.blogspot.com
http://lajjjla.blogspot.com
http://marteczkowyswiat.blogspot.com
Licząc było nas 13, ale nie pechowa, oj nie! 😀 Fantastyczne dziewczyny, z pasjami i uśmiechami na twarzy!

Nasze spotkanie odbyło w się w miejscu Quizer– miejsce stworzone dla dzieci! Mnóstwo zabawek, miejsca i szalonych pomysłów jak zająć dziecko przez wiele godzin!
Ale nie myślcie, że my tam tylko gadu gadu i picie kawki przy pysznym jedzeniu ( o tym zaraz!).
W czasie spotkania mieliśmy 3 główne „Czasoumilacze”
Pierwszym była Katarzyna Chołuj– trenerka fitness. Niesamowicie energiczna i ciepła osoba, która nie tylko podzieliła się z nami wiedzą, ale i wycisnęła z nas trochę potu-dosłownie! Skakałyśmy, męczyłyśmy brzuszki i dupsko, aż miło 😀
 
Drugim była Marta Orzoł – wielka pasjonatka makijażu i urody, z ogromną wiedzą i fachem w ręku! Na naszych oczach czyniła cudne makijaże i opowiadała o kosmetykach i zasadach urody! Świetna dziewczyna.

Trzecim był Wojciech Górski– nasz osobisty fotograf, który uwiecznił każdy szczegół w doskonały sposób. Patrząc na zdjęcia można przenieść się tam jeszcze raz. Wielkie brawa!

Mniejszych umilaczy było więcej! Przede wszystkim były to smakołyki na stołach:
Niesamowite serduszka i przepyszne kolorowe babeczki z prawdziwymi dodatkami i masami bez E oraz mega tort od Lukrecji
Kobieta jest niesamowita i zapraszam do niej do Giżycka- nie będziecie żałować!

Ledwo oczy oderwałam od babeczek i wpadłam na pachnące rogaliki nadziane twarożkiem i dżemikiem, które podarowała nam Cukiernia u Adama, a zatrzymałam się na mega smakowitym i ukochanym przez mnie sękaczu, upieczonego przez firmę „Mark”.
Zdjęcie

Firma ta podarowała także  dla każdej z nas paczuszkę z smakowita zawartością: mały sękacz, landrynki-rybki(kolorowe o różnych smakach) i orzeszki w karmelu (jak ja je uwielbiam!!! ). Musiałam schować, bo już oczy dzieci wyjadały mi te smakołyki!

Na spotkaniu można było także pojeść pysznych sałatek i ciast (jedno było moje-szarlotka i jedno Marty- zebra), popróbować pysznych orzeszków, bakalii od firmy Ale Raj ( o niej zaraz). Były owoce, napoje, kadodomkunapeczki, sery i wędliny, a dla najmłodszych słoiczki i słodycze dla starszych dzieci, a to wszystko od firmy http://www.dodomku.pl/-ogólnie mówiąc niczego nie brakło!
No i teraz przejdźmy do sedna sprawy!
Co kto dał i do czego co służy 😀
Ojjj usiądźcie wygodnie bo kolejne 15 minut będziecie się mocno dziwić i z wrażenia możecie nie trafić w fotel 😀
Oto Oni:

A to już szczegóły:

Patelnia firmy Ballarini Polska. Fantastyczny wok, który niebawem pokaże z użyciem w kuchni 😀

Zdjęcie
Firma Palmers żel do mycia twarzy i próbki ; Apis zestaw 3 kosmetyków; Bayer podarował maść Bephanten, suplementy i krople.
Akademia Paznokcia podarowała nam po 2 świetne produkty, które opisze niebawem

ZdjęcieZdjęcie
Pachnąca szafa– będzie odrębny post o tym; Organyc ekologiczne ciekawostki- opisze więcej o tym; Lambre cudne kosmetyki do makijażu- co i jak jeszcze powiem, Syoss niesamowity zestaw do włosów, będzie recenzja! Oraz Laura Conti-Coloris cudne rzeczy do paznokci

ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Od Dafi dzbanek filtrujący-więcej niebawem; Od EviMarket dostałam klocki Barbie i pianki-chrupki do zabawy, a na spotkaniu miałam okazję zobaczyć sensoryczne klocki TRIBI od tej firmy- polecam je dla każdej mamy. Super zabawa!. Jysk ufundował nam cudne i mięciutkie poduszeczki, a SangoTrade wyjątkową i śliczną powłoczkę na jasia! Już dzieci się kłócą, które ją zgarnie 😉
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Było mnóstwo rękodzieła! Prawdziwe cuda ludzkich rąk. Jak np. koszyczek śliczny, który wykorzystam w celach osobistych 🙂 od Majki! Prześliczne aniołki na szczęście z masy solnej wykonały nam: Ania  i Passiflora. Śliczne, ręcznie robione spineczki podarowała Lenii, cudny naszyjnik zmajstrowała Aneta. Zakładka do książki jest od http://www.pracowniakreatywnosci.pl/ Hurtownia e-oceanus  obdarowała nas fantastycznymi torbami w groszki z sowami oraz kubkami w koty i drobiazgami do domku. Mavio przysłała dla każdej z nas po ślicznej bransoletce. Kota uszyła dla każdej z nas sówkę bezpieczeństwa z kieszonką na wpisanie np. telefonu do bliskiej osoby. Świetny pomysł!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Dostałam także wiele bonów i rabatów (  cottonland, http://www.venisima.pl/EviMarket a także książeczkę Mikrulki, którą zrecenzuję i cudny fartuszek od Firmy HAftart z moim imieniem! Jest boski! Prezenty popakowane były w torby ekologiczne od allbag. Pieluszka trafiła do chrześniaczki męża-jej mama ucieszyła się :-).Otrzymałam voucher na metryczki dla dzieci -Anna Jacewicz http://mojezyciepasjauslane.blogspot.com. Jak będą to się pochwalę!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Kilka księgarni zafundowało nam cudne, kolorowe i bardzo przydatne książeczki:  burdaksiazki, Znak , kolorowanki z Papieżem od sfinks  Miejsce. Wspaniała książka Fotografia dla blogerów, pełna cennych porad, wskazówek, okraszona pięknymi zdjęciami od Helion. Sklep taniaksiążka dał nam możliwość tańszej wyprawki na początek roku szkolnego. dodo4story podarowała audiobooki.
Sklep wkarteczkach -podarował fiszki z różnych języków oraz do wyboru kolorowe smycze.
Restauracja Ekran podarowała świetne gadżety: karty do gry, długopis, brelok i kolorowanki.
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Dd firmy http://barbaras.pl dostałam 2 chustki z reksiem na głowę. Mięciutkie, cieniutkie-mogą służyć jako apaszka!
Te cudo po lewej  to od firmy Zap-It -pistoleciki na komary. Likwidują swędzenie i obrzęk. Wypróbujemy!
Te słodkie cukierki są ze Sklepu AGA  – odzieżowy -> a w nich kolorowa, piękna apaszka, bluzeczka i skarpetki. Bardzo mi się podoba!Firma arsdental sprezentowała elektryczne szczoteczki do zębów dla dorosłych, więcej niebawem
A na końcu sexi pończoszki od Gabrielli- ten prezent się chyba dla męża podobał najbardziej 😉

ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Od lewej fajne wycinaki-będziemy sobie kleić od  wycinanki-naklejanki.pl, łamigłówki i bibułki od EviMarket, od  In favit  mega paka pysznych lizaków-120 sztuk!  Łamigłówki i krzyżówki do losowania wysłała firma wikaba.pl . Sklep  emako.pl podarował Kasiuni cudne okulary- solidne i w pięknym kolorze. Te żółte pudło klocków to podarunek od  Milutek– więcej o nich niebawem.
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Dostałyśmy także wiele roskoszy dla podniebienia: Miodek, bez którego nie wyobrażam sobie mojej kuchni od wytwórcy BARTNIK.
Firma Ale-raj podarowała kawę, herbatę i przyprawy, na które już mam pomysły w kuchni 😀
Ten magiczny woreczek to wysokogatunkowa kawa od firmy  coffibo, piękne opakowanie, cudny zapach i nie mogę się już doczekać degustacji! Do tego zielona kawa- hit dla wszystkich dbających o linię. Czerwone opakowanie kryje w sobie niesamowicie pachnącą herbatkę od Giżyckich Piwnic Win/kawy i Herbaty na wagę.
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Od lewej osmozacare wysłała zestaw składający się z pianki antybakteryjnej i patyczków. Będzie recenzja.
Od Forte Sweden dostałam krem pod oczy (niesamowity) i płyn micelarny. dam znać jak służy!
Cały zestaw maseczek, które Wam szerzej  opisze od Dermoglin . Dostałam też moc pięknej kolorówki, lakiery, tusze, cienie, puder od  JOKO i Virtual – Miraculum, My secret -od Drogeria Natura. Hean  wysłał lakier do paznokci, ale o nim wam opowiem jeszcze.
Carmex– obdarował nas świetnymi błyszczykami, które pięknie nawilżają usta i jak pachną!
Soraya podarowała niesamowity zestaw kosmetyków- więcej niebawem, a Pilomax postanowił zadbać o moje włosy w pełni tego słowa znaczeniu- będzie recenzja! Equilibra podarowała próbki i kosmetyki-więcej niebawem. Nefret ufundowała preparaty do włosów i twarzy, o których działaniu wam opowiem.
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Do testowania w kuchni dostałam produkty bezglutenowe od firmy Balviten, zupkę, piłkę i kredtki od  PROFI, ciasteczka  Bezglutenowe od  Bezglutenowy świat i wyglądające smacznie zupki i jedzenie od SYS. Zdam relację co było smaczne 😀

Takie spotkania to także czas czynienia dobrych uczynków i tak zorganizowałyśmy zbiórkę dla piesków ze schoniska w Bystrym – Uzbierałyśmy koce, ręczniki, materiały i miski a firma merlin.pl podarowała  dużo misek dla piesków! Oj jak ja lubię takie akcje!
Kochane psiaki będą miały trochę pociechy!

Spodziewajcie się wielu recenzji, bo wiadomo, na spotkaniach dostaje się wiele produktów od różnych firm i my jako blogerki mamy ich ocenić, zrecenzować i pochwalić lub też nie 😉
A na koniec jeszcze raz MY:



Wyświetlam DSC_0389.jpg

 

Kurczak curry z brązowym ryżem, kiełkami i warzywami

Miałam cukinie, miałam pierś, kiełki fasoli mung..No to potworzyłam.
Wyszła ogromniasta porcja pysznego jedzenia!

Co nam trzeba?
1  średnia cukinia
1 pierś z kurczaka
opakowanie kiełków fasoli mung
2 solidne garście ugotowanej fasolki szparagowej
torebka brązowego ryżu- u mnie Kupiec
świeży koperek
przyprawa curry
sól, pieprz.
olej winogronowy/rzepakowy

Robimy!
Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu.
Łyżkę oleju rozgrzewamy i obsmażamy pierś obsypując przyprawa curry-tak około łyżeczki.
Dodajemy pokrojone drobno kiełki.
Następnie dodajemy pokrojoną drobno cukinię-ja musiałam obrać, gdyż skórka już była lekko twarda.
Lekko podlewamy wodą i dusimy do miękkości cukinii.
Dodajemy pokrojoną fasolkę szparagową. wszystko mieszamy.
Na koniec dodajemy ryż i doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Posypujemy obficie świeżym koperkiem.
Smacznego!

Czekoladowo-białe urodzinowe Kasi

Gdy zapytałam Kasi, jakie sobie ciacho życzy na urodzinki to nie mogła się zdecydować.
Stwierdziła, że koniecznie ma być oblane czekoladą.
No to poszłam do kuchni improwizować.
Klasyczny biszkopt zrobił się czekoladowy
Klasyczny budyń zrobił się pysznie kremowy.
Bałam się ogromnie, bo miałam pechowy dzień w kuchni, ale przeżyłam.
No i wyszło super ciacho!

Co nam trzeba?
Na ciasto:
6 jaj
1 szklanka cukru pudru
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 czubate łyżki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki prawdziwego kakao- np. Wedla

Na masę:
2 opakowania budyni śmietankowych
2 łyżki cukru
1 łyżka masła
0,5l mleka
1 opakowanie serka mascarpone

Dodatkowo:
1 szklanka herbatki owocowej-przestudzonej
2 brzoskwinie (świeże, jak brak to z puszki)
biała czekolada w groszkach (ja kupiłam w Biedronce)
tabliczka mlecznej czekolady+ łyżeczka masła
Borówki amerykańskie-ok 150g

Robimy!
Jajka myjemy.
Białka oddzielamy od żółtek.
Białka ubijamy z cukrem na puszystą, błyszczącą masę,
Dodajemy po jednym żółtku.
Mąki mieszamy ze sobą i z proszkiem do pieczenia i dodajemy do jajek- mieszając do połączenia składników.
Na koniec dodajemy kakao i delikatnie mieszamy
Blachę-tortownice- lekko natłuszczamy i wylewamy ciasto
Pieczemy około 35 minut w temperaturze 180 stopni.
Studzimy w piekarniku
MASA:
Mleko gotujemy z cukrem i masłem, odlewając wcześniej szklankę zimnego w celu rozdrobnienia budyniu.
Gotujemy budyń i studzimy. Wyjdzie gęsty.
Miksujemy z mascarpone na jednolitą masę.

Ciasto kroimy na 3 koła
Pierwszy płat nasączamy herbatka i wylewamy masę 1/2-układamy 2 pokrojone w plasterki brzoskwinie
Przykrywamy drugim kołem- nasączamy i wylewamy masę-1/2.
Czekoladę z łyżeczką masła (dzięki niemu czekolada po zastygnięciu nie będzie mocno twarda) rozpuszczamy w kąpieli wodnej .
Ja gotuję wodę w garnku i do niego stawiam miskę z czekoladą,aby dół był lekko zanurzony.
Polewamy nią ciasto i szybko zanim zaschnie układamy groszki z białej czekolady.
Zdobimy wokół borówkami amerykańskimi.
Schładzamy w lodówce.
Smacznego!

Kefir borówkowo-jeżynowy z otrębami


Kolejna porcja zdrowego kefiru!

Co nam trzeba?
0,5l kefiru
szklanka borówek amerykańskich
szklanka jeżyn
2 łyżki miodu
2 łyżki otrębów-pszennych bądź owsianych (mogą być też żytnie)

Robimy!
Owoce miksujemy z kefirem, miodem i otrębami
Schładzamy i pijemy!
Smacznego.

Sałatka z jarmużu z tofu i bakłażanem

Ostatnio w Biedronce upolowałam jarmuż i tofu. Myślałam co by tu zrobić i zrobiłam pyszną sałatkę!

Jak donosi http://ziolowyzakatek.com.pl/jarmuz/  jarmuż ma on bardzo dużo chlorofilu, który ma działanie antyoksydacyjne, posiada bardzo dużo karotenu. Zawiera też bardzo dużo witaminy C – jeden kubek surowego jarmużu ( surowy) może zaspokoić nawet 70% dziennego zapotrzebowania.  Generalnie jest to dobre źródło witamin  z grupy B oraz witaminy E. W jarmużu znajdziemy też błonnik, mangez, trochę cynku, żelaza i wapnia. Ma w sobie również luteinę, która jest pewnie znana osobom kupującym suplementy na poprawę wzroku. Należy pamiętać Jedzenie dużej ilości jarmużu spowalnia wchłanianie jodu; jarmuż zawiera również szczawiany (tak samo jak np. rabarbar) więc zbyt duża konsumpcja nie jest polecana osobom, które cierpią na problemy z kamieniami nerkowymi typu szczawianowego.
Tak więc warto go jeść. Są różne sposoby- głównie na ciepło. Ja pochrupałam na surowo.

TOFU: TO TWAROŻEK SOJOWY -jak donosi wikipedia jest bogatym źródłem białka, co ma szczególne znaczenie w opartej głównie na niskobiałkowym ryżu i pozbawionej mleka kuchni chińskiej.  Jest także źródłem roślinnych tłuszczów nienasyconych i wielu witamin. Tōfu jest niskokaloryczne i nie zawiera cholesterolu.

Bakłażan- jest bardzo zdrowy, ma mało kalorii, sporo potasu, wapnia i magnezu. Zawiera także cenne przeciwutleniacze, takie jak witaminy C i A oraz antocyjany.   http://fitness.sport.pl/fitness/1,111333,12480668,Dlaczego_warto_jesc_baklazany_.html

Co nam trzeba? dla 4 osób
3 solidne garście jarmużu- jak kto woli
1/2 główki sałaty
2 duże pomidory
pół szklanki czarnych oliwek
mały bakłażan
1 czerwona papryka
kostka tofu-około 150g
Przyprawy: sól, pieprz, bazylia, słodka papryka, trochę soku z cytryny
Można użyć gotowej przyprawy do sałatki greckiej
2 łyżki oliwy z oliwek

Robimy!
Warzywa myjemy!
Sałatę i jarmuż drobno rwiemy do miski.
Pomidora i paprykę obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Do miski!
Oliwki tniemy na pół. Do miski.
Mieszamy.
Bakłażana kroimy w cienkie plasterki i lekko solimy-odstawiamy na 10 min.
Grillujemy na patelni grillowej lub w piekarniku jak ktoś nie ma. Aż będą ładnie przypieczone i mięciutkie.

Połowę plasterków kroimy na półplasterki dorzucamy do miski. Delikatnie mieszamy, dodając przyprawy i oliwę
Tofu kroimy w  kostkę. dorzucamy do sałatki i lekko mieszamy.
Podajemy kładząc na wierzch kilka plasterków bakłażana.
Smacznego!

Podejrzenie Otosklerozy- czyli życie w świecie ciszy

fot. Google

Bijąc się z myślami od dawna stwierdziłam, że powiem Wam moja historię.
Takich jak ja jest wiele, a może potrzebne komuś wsparcie? Chęć rozmowy. to trudny temat…
Na wstępie http://pl.wikipedia.org/wiki/Otoskleroza
Moja historia jest długa- mimo moich 33 lat…skrócę ją Wam możliwie jak się da!
Piękny wiosenny dzień, spacer z tatą, szyld na budynku: Darmowe badanie słuchu…
W wieku 18 lat czując, że gorzej słyszę, poszłam tam i  zbadałam słuch.
Wynik przeszedł moje oczekiwania – wyszedł niedosłuch do 50 dB na prawe ucho.
Zaczęły się badania u kilku lekarzy i zaaplikowano mi aparat słuchowy…i tyle. Poszłam na studia- na wykłady zakładałam aparat, aby lepiej słyszeć, poza tym nie nosiłam, dawałam radę funkcjonować czasami prosząc o powtórzenie tego, co się do mnie mówi.
Przyszedł koniec studiów, kupiłam kolejny aparat- co 5 lat przysługuje refundacja z NFZ i PFRON-u.
Uzyskałam stopień niepełnosprawności o stopniu lekkim.
Wiecie co to znaczyło dla młodej dziewczyny? 24 letniej, kochającej sport?
Ogrom wylanych łez jest nie do opisania…
Przyszła pierwsza ciąża-25 lat,trochę gorzej zaczęłam słyszeć, ale co tam! Przecież mam aparat! Lekarze mi go  podregulowali i do przodu.
Nikt nie pytał, dlaczego młoda tak źle słyszy. Nikomu nie przyszło do głowy, że coś jest na rzeczy.
Druga ciąża-28 lat i znów trochę gorzej.
Moje audiogramy sięgnęły do 65 dB prawe ucho ,lewe tez już zaczęło szwankować i wyniki sięgnęły mi do 50 dB.
Aparat podregulowany i do przodu. W 2011 kolejny aparat- już 3.
Słuch zaczął mi lecieć w dół na łeb na szyje.
Przerażona zaczęłam szukać w necie informacji- zaświtało mi, że przecież dziadek źle słyszy i ciocia. Coś musi w tym być!
Zaczęłam domyślać się, że to jakaś choroba dziedziczna.
I tak po nitce do kłębka odszukałam otosklerozę…
U laryngolog poprosiłam o skierowanie do Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie.
Pojechałam i płakałam jak dziecko- po badaniach potwierdziło się, że jest bardzo źle
Pani doktor spytała, czemu tak późno przyjechałam, a mną po prostu nikt się nie interesował przez tyle lat.
To było w grudniu 2012 r.
Powiedziała,że będą szukać sposobu aby mi pomóc, ale na chirurgie może być za późno i kwalifikuje mnie do badań na implant ślimakowy. Pojechałam w walentynki 2013 r. do Kajetan- Światowego Centrum Słuchu na kolejne badania po których wyszło,że mimo głębokiego niedosłuchu radzę sobie super w aparacie, w maju -pojechałam na kolejne badania, w tym na tomograf głowy, aby sprawdzić jak wygląda sytuacja w moim uchu, jak ślimak.
Wyniki pokazały ,że to prawdopodobnie otoskleroza (fachowo-lekkie zamiany w okienku owalnym)
Na 100% nigdy się tej choroby nie potwierdzi jak nie otworzy się ucha.
Zostałam zakwalifikowana na zabieg stapedotomi/stapedektomi
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stapedotomia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stapedektomia
Mówiąc wprost- będą usuwać mi obumarłą kosteczkę strzemiączka i zakładać protezkę w to miejsce.
Postaram się zatrzymać postęp choroby na jakiś czas!
Termin operacji wyznaczyli mi za 18 miesięcy- na październik 2014 r.
Jednak dostałam telefon i jadę już za 3 tygodnie- 22 sierpień 2014 (stawić muszę się dzień wcześniej) i zobaczymy co dalej…
Bez aparatu słuchowego żyję w świecie ciszy- dzieci do mnie mówią-prawie nie słyszę,nie słyszę dzwonków, budzika itp.
W aparacie też nie słyszę tak dobrze.
Ale pracuję i otwarcie mówię, że słabo słyszę, nie wstydzę się tego i nie ukrywam.
To nie mój wybór, że choruję.
Walczę ze sobą co dnia, raz sie śmieje, raz płaczę..mam lepsze i gorsze dni..najgorzej, że to choroba dziedziczna i jak patrze na moje szkraby to pojawia się strach, czy na nie trafi czy też nie, ale wiem,że jestem mądrzejsza o wiedzę i będę ich pilnować, obserwować i jak coś będzie to odrazu rusze do lekarzy…
Póki co muszę skupić się na sobie, aby żyć dalej.
I wiem jeszcze jedno- nigdy się nie poddam, aby żyć pełnią życia!
Muszę walczyć, mam pracę , plany i marzenia i chcę je realizować!
Często mi szumi i dzwoni w głowie-to efekt choroby…zwłaszcza jak zasypiam
Do 100 dB  sięgają audiogramy w obu uszach na krzywej powietrznej, mam rezerwę ślimakową około 30-40 dB.
Nie będę po operacji mieć słuchu jak dziecko, bo to choroba i ona postępuje, ale staram się ją zatrzymać na jakiś czas, walczę więc o słuch sprzed 8 lat!
Trzymajcie kciuki!!!
Będę rozwijać ten watek.
Zapraszam do rozmów.