Pieczona pierś z kurczaka

Z cyklu domowa wędlinka.
Pierś z kurczaka ma ogromne zastosowanie, u nas jednak często stawiamy na standardową domową metodę.
Pierś pieczona, studzona i krojona na kanapki.

Co nam trzeba?

Duża pierś z kurczaka
2 łyżki oliwy z oliwek
Przyprawy: przyprawa do kurczaka Złocista KAMIS
Jeśli brak to mieszanina soli, pieprzu, słodkiej papryki i curry
pół cytryny

Robimy!

Pierś myjemy, usuwamy błonki. Osuszamy ręcznikiem papierowym
Do miseczki wlewamy oliwę i wsypujemy do tego 2-3 łyżeczki przyprawy, wyciskamy sok z cytryny Mieszamy.
Taką papką nacieramy pierś. Odstawiamy na minimum 3 h (ja odstawiam na noc do lodówki)
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Pierś zamykamy w brytfance polewając sosem, w którym się moczyła, bądź  zawijamy w folię aluminiową.
Pieczemy około 50 minut.
Uwaga!!!
Można przygotować dwie piersi i jedną wykorzystać na ciepło na obiad
Doskonale sprawdzą się ziemniaczki, marchewka lub pieczarki ułożone obok piersi w brytfance.
Można od razu skomponować całe danie

Karkówka obłożona cebulą.

W poszukiwaniu dobrych wędlin w sklepie można dostać bólu głowy.

Od dawno raz na jakiś czas przyrządzam domową, KARKÓWKĘ, jako córka byłego Masarza (tak, mój tata miał masarnię :-), kiedyś).

Doskonała na zimno w plasterkach na kanapkę, jak i na ciepło w grubsze plastry gdy nie ma nic na obiad.

Co nam trzeba?

Karkówka- ok. 1kg

Majeranek, mieszanka przypraw do mięs ( u mnie sól, pieprz, tymianek, czosnek granulowany, trochę przyprawy do gyrosa, papryka słodka i ostra)

Główka czosnku,

Trochę oleju

2 cebule

Przyrządzamy:
Karkówkę myjemy, obcinamy z wierzchu tłuszcz jak jest. Nakłuwamy nożem dziurki i w nie wpychamy ząbki czosnku(obrane)

Nacieramy przyprawami, na koniec majerankiem, obkładamy cebulą i do miski. Polewamy olejem- troszeczkę! Przykrywamy i na noc do lodówki.

Na następny dzień układamy mięso do brytfanki- z cebulą!, polewamy sosem który wyciekł podczas leżenia w lodówce. I wstawiamy do piekarnika na 1h 20 min.

Uwaga! Po około 40 min wyjmujemy i polewamy sosem, który się wytworzył, no i pieczemy dalej!

Wędlina pachnie! Cudnie smakuje! I nie ślizga się po 3 dniach!

Spokojnie przez tydzień może leżeć w lodówce (u mnie na talerzyku przykryta folią aluminiową.

Smacznego 🙂