Domowe pasztety z Tradismakiem

Z firmą Tradismak współpracuje mi się wspaniale.
Do ich przypraw już tak przywykłam, że nie wyobrażam sobie, aby ich zabrakło.
Idealnie dobrane smaki i skomponowane mieszanki.
Wciąż szynkowar używam, wciąż robię słoiczki, możecie zobaczyć TUTAJ, co już robiłam.
A teraz nadszedł czas na pasztety!

Otrzymałam Zestaw DOMOWY PASZTET

A w nim wszystkie dodatki niezbędne do skomponowania własnych pysznych pasztetów.

Opowiem Wam co jest w zestawie:
1 szt. Liść laurowy a 120 g – Przyprawa o aromatycznym zapachu i korzenno – gorzkim smaku. Obowiązkowa przyprawa!

1 szt. Szczypiorek – susz a 120 g – Cienkie, igiełkowate puste wewnątrz liście, drobno pokrojone i ususzone. Pobudza apetyt, ułatwia trawienie. Znany już od 4000 lat. Podobno odstrasza duchy i czarownice. 😉

1 szt. Żelatyna spożywcza a 120 g – Białko zwierzęce z kolagenu. Rozpuszcza się w gorącej wodzie a w zimnej pęcznieje 10-cio krotnie

1 szt. PdP Smaczuś a 40 g – Przyprawa typu Vegeta, zawiera mniej soli a więcej smaku. Zawiera suszone warzywa, przyprawy  i sól.

1 sz. Pasztet wielkanocny (Turbo Smak CN) a 40g – Mieszanka przypraw do świątecznego pasztetu. Pasztet stonowany w smaku, łagodny, dobrze smarowny a jednocześnie kruchy.

1 szt. Natura Smak Kuchta a 40 g – Kompozycja przypraw grubo zmielonych do różnych pieczeni, mielonek, pierogów, faszerowanych mięs, „prasowanek”, pasztetów, domowych smalczyków i past mięsnych. Zawiera suszone grzyby (grube kawałki)  i smażoną cebulę.

1 szt. Natura Smak Jager Mix a 40g – Bardzo kolorowa a także smaczna kompozycja naturalnych przypraw bardzo grubo rozdrobnionych lub w całości np. ziarna gorczycy.

1 szt. Pasztet – kogutek (Turbo Smak FN) a 70 g – Kompletna mieszanka przypraw (baza smakowa) do pasztetu „kogutek”. Smak dopasowany do użytego mięsa i wątróbki drobiowej: delikatny stonowany, bez pikantnych „fajerwerków”.

1 szt. Jałowiec ziarno a 120 g – Suszone szyszkojagody, zwane owocami jałowca. Doskonała przyprawa do dziczyzny oraz dań i wyrobów ciężkostrawnych.

1 szt. Ziele angielskie a 120 g – Przyprawa o przyjemnym korzennym aromatem przypominającym zapach i smak: goździków, cynamonu, gałki muszkatołowej, kardamonu, gorczycy i pieprzu.

22 szt Foremki aluminiowe – Foremki aluminiowe o pojemności 500 ml to najbardziej popularny i „chodliwy” rodzaj opakowania do wszelkiego rodzaju pieczeni i pasztetów. Foremki są odporne na wysokie temperatury. Bardzo tani i „wydajny” rodzaj opakowania.

Przygotowałam już 3 rodzaje pasztetów i już mam pomysł na czwarty. A to nie koniec.
Zaglądajcie tu, a zobaczycie moje propozycje.

 

"Sześć córek" w Wasze ręce-rozdanie na 2 urodziny bloga

2 urodziny to wielkie święto! A jak bloga to już w ogóle 😉
W związku z tym, oprócz Konkursu z Sosami Folwark mam też dla was coś miłego…

Jak to u mnie już bywa:
KSIĄŻKA plus śliczny motylek-pilniczek do pazurków.

Książka „6 córek” autorka: Małgorzata Szyszko-Kondej.
Wzruszająca i zabawna powieść obyczajowa o szóstce kobiet, powiązanych rodzinną tajemnicą.
Jaką? Przeczytacie.
Książka jest nowa, przeczytana raz , przeze mnie. Nie poleciłabym czegoś, czego nie czytałam.
Leżała schowana dla Was. Stan idealny. Wartość książki około 25zł. Seria Leniwa Niedziela.
Pilniczek motylek-nowy, zapakowany w folię.

Zdjęcie

Opis książki:
Grażyna, lat 60 lat, zmaga się z duchami PRL-u. Milena, lat 19, nie umie żyć bez fejsa. Są jeszcze: Alicja, niepokorna poetka Solidarności, Elżbieta emigrantka, Martyna z korporacji, Agnieszka, walcząca z mężem tyranem. Sześć sióstr, które się nie znają. Każda żyje w innej Polsce. Co je łączy? Tęsknota za miłością, zagadka testamentu ojca, niezgoda na świat, w jakim żyją. Wspomnienia. Godzina milicyjna w stanie wojennym, lalka Barbie za szybą Pewexu, „Barka” śpiewana przez pokolenie JP2, kłótnie pod krzyżem smoleńskim. Kim byłyby dziś, gdyby nie wydarzenia z przeszłości, gdyby nie brak ojca? A może dopiero teraz nadchodzi ich czas?

Brzmi dobrze? Zatem zapraszam!!!!!!
Oto zasady:

1. Lubimy latosiowy-dom na facebooku
https://www.facebook.com/pages/Latosiowy-dom/210205979161646?ref=hl

2. Udostępniamy TEN:  post konkursowy jako PUBLICZNY -jak ktoś udostępnia prywatnie-ja tego nie widzę!
3. W komentarzu pod głównym postem konkursowym piszemy BIORĘ UDZIAŁ i  zapraszamy do zabawy 2 osoby.

Rozdanie trwa 2 tygodnie
od     31.10.2015    do    14.11.2015.  do godz.  24.00
Wyłonienie zwycięzcy na drodze losowania przez moją córcię 15.11.2015 . wyniku podam tu, na blogu, w tym poście, jako aktualizacja.
Osoba wylosowana ma 7 dni na podanie danych do wysyłki. Po tym czasie losuję kolejną osobę i także czekam 7 dni. Do skutku.
Zapraszam serdecznie!!!!!

AKTUALIZACJA!!! WYNIKI!!!!!
Zgłosiło się 69 osób
Jesteście niesamowici. Wypisałam, dzieci pocięły karteczki, poskładały, a losował Raduś
🙂
Wygrała!!! Pani Elżbieta Świtulska!!!!
Gratuluje! Czekam 7 dni na dane do wysyłki!
Zdjęcie
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Ziemniaczana tarta z kiełbaską i pomidorem

Pomysł na tę tartę powstał na potrzeby konkursu „Ziemniaczanego” w grupie Kulinarne szaleństwa.
Nie wygrała, ale zajęła wspaniałe III miejsce.
Jest smaczna, pożywna, zastąpi obiadek lub sytą kolację.
Starczy na 2 osoby.

Co nam trzeba?

4 ziemniaki
łyżka masła
1 jajko
50 g maki krupczatki
2 łyżki bułki tartej
2 łyżki tarkowanego sera
sól, pieprz
na wierzch: plasterki kiełbasy, plasterki pomidora

Robimy!
Ziemniaki obieramy, gotujemy, tłuczemy ziemniaki na papkę, do nich dodajemy ser żółty, jajko, mąkę i bułkę tartą, pół łyżeczki soli i pół łyżeczki pieprzu.
Ugniatamy na jednolita masę.
Formę do tarty lekko natłuszczamy i wykładamy ziemniaczaną masę.
Na wierzch układamy plasterki pomidora i kiełbaski, lekko wciskając w masę.
Nagrzewamy piekarnik i pieczemy około 35-40 minut w 180 stopniach. Ma się nam ładnie zarumienić i w środku ściąć.
Podajemy i zajadamy!
Smaczna z ketchupem/majonezem.

Puszysty biszkopt z gruszką

Zachciało się nagle.
Wyciągnęła świstki powyrywane gazety  i padło na biszkopt jabłkowy, ale zamiast jabłek dałam gruszki.
Mniam mniam wyszło. Dzieci połykały jeszcze ciepłe.
Biszkopt trzeba jeść tego samego dnia, najpóźniej następnego. Potem wysycha. Jest zjadliwy, ale bez popicia ciężko.
Dla mnie znika w 1 dzień 😉


Co nam trzeba?
3 gruszki
6 jaj
1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
2 szklanki mąki pszennej
250g cukru
tłuszcz do natłuszczenia formy i bułka tarta do posypania
Mąka do obsypania owoców
forma: standardowa tortownica
Robimy!
Gruszki myjemy, obieramy, usuwamy gniazda i kroimy w grube plastry/kostkę.
Obtaczamy w mące-porządnie, aby były białe
Jajka ubijamy z cukrem na puszysto
Mąkę łączymy z proszkiem do pieczenia i dodajmy do jaj przesiewając prze sito. Mieszamy do połączenia składników-nie za długo.
Tak aby był a gładka
Formę natłuszczamy, obsypujemy bułką, wylewamy ciasto i układamy gruszki
Pieczemy około 50 minut w 175 stopniach.
Można wyjąć zaraz po upieczeniu, ale ja zawsze uchylam drzwiczki i daje 5 minut na „oddech”




.

Jesienne słodkości!