Mikołajkowe spotkanie Mam czyli szalony 6 grudnia.


Jaki to był szalony dzień…
Wspaniały, szalony, pełen radości, emocji i wrażeń.
Przygotowanie tego spotkania było długie i czasochłonne.
Bywało,że  z Agnieszką siedziałyśmy do późnych godzin na łączach, aby wszystko dopiąć na ostatni guziczek.
I wydawało się, że już wszystko jest zaplanowane, a tu Łup!
Moje dzieci w ten dzień dostały zawody Karate (trenują od ponad roku).
W związku z tym od 9 rano byłam już Giżycku i nie wiadomo było czy zdążą na cokolwiek z zaplanowanych atrakcji.
Agnieszki synek zachorował i musiał zostać w domu.
W związku z tymi wydarzeniami musiałyśmy zakasać rękawy i mimo , iż byłyśmy myślami często przy swoich dzieciach ruszyłyśmy pełną parą!
Godzinkę przed spotkaniem wrzało! Pakowanie, przekładanie ustawianie. Dzielnie pomagały nam dziewczyny!
O 14 było już wszystko gotowe.
Jak zawsze przywitałyśmy się miło, a że się już znamy szybko ruszyłyśmy dalej.
Agnieszka Lesisz – Plaga- organizator
Kinga Latosińska – organizator
Wioleta Pawłowicz
Ilona Kwitek
Magdalena Dziedzic
Joanna Kniaź
Anna Wasilewska
Marlena Koprowska
Anna Koprowska
Kamila Korowajczyk
Eliza Grymuza
Patrycja Porazińska
Na wstępie BACH niespodzianka.
Ogromniasty sękacz i mrowisko od  Sękacze.net, które osłodziły nam spotkanie.
Zarówno sękacz jaki mrowisko (ahh ten miód i mak) smakowały wspaniale. Świeże, solidnie wykonane.Pyszna robota!
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Po szybkiej fotce grupowej zabrałyśmy się za warsztaty kulinarne: zdobienie świątecznych pierniczków.
Jako pierwsze poszły ozdoby od Dr.Oetker
Specjalnie w tym celu upiekłam pierniczki, które dostaliśmy od sponsora. Szybkie, pyszne idealne do zdobienia!
Dodatkowo było dużo różnych, kolorowych posypek/gwiazdek/perełek. Kolorowe lukry, pisaki lukrowe, polewy czekoladowe- coś wspaniałego! Aż czuć było te magię świąt!
Zarówno mamy, jak i dzieci pięknie zdobiły i końca nie było widać.
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Druga część warsztatów należała do Cukieterii
Tutaj rządziła masa lukrowa pomarańczowa i czarna, kolorowe konfetti z choinkami, perełki, cukrowe posypki, beziki fioletowe i zielone, dropsiki czekoladowe. Wszystko pyszne i słodkie! Idealne!
Aby warsztaty milej nam płynęły podarowali nam po małej czekoladce i pyszny syrop karmelowy .
Powstały cudne pierniczki, a mamy zabrały je potem do domku.
Wiele mam postanowiło się zaopatrzyć w takie cudne posypki i pobawić się więcej w domowym zaciszu.
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie

To co zostało podzieliłyśmy i narobiłam górę pierniczków Baby Jagi w domu
Zdjęcie

Po warsztatach dzieci pobiegły radośnie hasać po Bajkolandzie.
Piłeczki, zjeżdzalnie, moc kolorowych zabawek.
Przepadły!
ZdjęcieZdjęcie
W tym czasie zajęłyśmy się rozdawaniem paczuszek od sponsorów spotkania i pałaszowaniem przysmaków, które same zrobiłyśmy.

Były sałatki, było ciasto, było, słodko, było słono, było PYSZNIE.
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie
W między czasie królował sękacz z mrowiskiem, pyszna kawa z syropem Monin i miodkiem od Skarby Warmii i przepyszne kolorowe lizaki od firmy Argo.
Pragnienie gasiło nam piwko i wino od Bezalkoholowe.com i Woda Mama i Ja.
Ależ dziewczyny były zdzwione jak postawiłam trunki na stół. Jak się okazało te pyszności nie mają % dzięki czemu każda mogła spróbować. Smaki różne od cytryny, grapefriuta, czarny bez do naturalnego smaku.
Szampanem/winem wzniosłyśmy toast i było bardzo uroczyście i przyjemnie.
ZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Podczas spotkania każda z nas zrobiła dla drugiej prezencik, co było wspaniałym i miłym akcentem.
Zdjęcie
Ale nie tylko siebie obdarowałyśmy.
Zebrałyśmy moc dobroci dla Dzieci z Giżyckiego Domu Dziecka oraz dla zwierząt, którymi opiekuje się TOZ w Węgorzewie.
Każda z MAM pokazała jakie ma wielkie serducho! Dziękujemy.
ZdjęcieZdjęcie

Kolejnym punktem była prezentacja Agnieszki wspaniałej firmy Paisley.
Dla każdej z mam trafiła podusia, a Agnieszka dodatkowo pokazała śliczny , mięciutki kocyk tej firmy.
Wspaniała jakość i śliczny upominek!
Zdjęcie

O 16 przyszedł czas na radość dzieci- w Bajkolandzie pojawił się Święty Mikołaj  i Śnieżynka, dzieci były przeszczęśliwe, zwłaszcza jak mogły wkraść się Mikołajowi na kolana, pogadać i dostały cukiereczki.
A, że Mamy były wyjątkowo grzeczne w tym roku, to Mikołaj i z nimi na zdjęciu zapozował! 🙂
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie

Po godzinnej zabawie przyszedł czas na ostatnią, wspaniałą atrakcję, na którą bardzo czekałam.
Nasz gość specjalny!  Fofo-budka  (telefon kontaktowy 507 658 903)
ZdjęcieZdjęcie
Dla mnie to był pierwszy raz z taką firmą, z taką budką i takim pomysłem. I nie zawiodłam się!
Bardzo miła obsługa szybko i sprawnie ogarnęła miejsce.
Na klatkach zdjęciowych zostały dodane wybrane przez nas kolory i napis, co było świetnym pomysłem-na zdjęciach zostawał ślad kiedy i kto robił fotki.
Miałyśmy do dyspozycji dużą ilość okularów, masek, kapeluszy i piękne tło w gwiazdki.
Pani obsługująca wciskała guziczki, my pozowałyśmy (i to jak!), a zdjęcia z boku maszyny zaraz wyskakiwały.
Ależ się uśmiałyśmy! 🙂
Nic nie było ważne.
Kto jak wygląda itp.
Liczyła się zabawa.
Pozostała moc pięknym wspomnień. Oto one:
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie

ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie
ZdjęcieZdjęcie

Moje dzieciaczki dotarły do nas przed samym końcem zabawy.
Ominął ich Mikołaj, ale zdążyliśmy zrobić kilka ślicznych zdjęć.
Poszalały trochę w Bajkolandzie, pojadły i były szczęśliwe.
Zwłaszcza, że synek z zawodów wracał z pucharem za III miejsce.
Zdjęcie
Wróciłam do domu bardzo zmęczona, ale i bardzo szczęśliwa.
Kolejny raz spędziłam wspaniały dzień w gronie wspaniałych Mam.
Kolejny raz zostałam obdarowana przez wspaniałych sponsorów.
Ale o nich już za kilka chwil… 🙂

Kolorowa sałatka z Amarantusem

Sałatka powstała już jakiś czas temu. Czekała aż ujrzy światło dzienne.
Aż ujrzała za sprawa konkursu u Gatity 🙂
Jest bardzo zdrowa, pożywna i smakowita!

Co nam trzeba?
2 garście młodego szpinaku
2 garście rukoli
2 duże pomidory
pół szklanki (200ml) suchego amarantusa Sante + 34/ szklanki wody
1 czerwona papryka
100g czarnych oliwek
100g żółtego sera
1 łyżka słonecznika Sante
1 łyżeczka orzeszków piniowych
sos: 2 łyżki oleju lnianego + łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka musztardy, szczypta soli i szczypta pieprzu.

Robimy!
Amarantus przygotowujemy według przepisu: Ziarna amarantusa zalewamy gorącą wodą i doprowadzamy do wrzenia. Od razu zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy przez 15-20 minut pod przykryciem, aż będzie miękki. Powinien wchłonąć całą wodę.
Szpinak i rukole myjemy, rwiemy na kawałki.
Pomidory i paprykę obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.
Żółty ser kroimy w drobną kosteczkę.
Do miski wrzucamy rukole i szpinak-mieszamy. dodajmy zółty ser i oliwki, mieszamy, dodajemy amarantus plus pomidor z papryka mieszamy delikatnie.
Na suchej patelni prażymy orzeszki piniowe i słonecznik.
Sałatkę polewamy sosem lnianym i posypujemy orzeszkami i słonecznikiem.
Pyszne i bardzo zdrowe!
Smacznego


Sałatki na jesienne wieczory

Sernik nowojorski

Czym się wyróżnia ten sernik, na tle innych?
Śmietanowym, mocno cytrynowym wierzchem i aksamitnym środkiem.
Wykwintny, rozpływający się w ustach. Raz zrobicie, będziecie za nim tęsknić. Jak ja!
I ten ciasteczkowy spód…ajajajaj!
Prędko do kuchni!
Przepis pomieszałam ze strony Ale Babka i Moje wypieki

Czytaj dalej „Sernik nowojorski”

Zrazy wołowe tradycyjnie z grzybami w sosie


Pyszne, w aromatycznym sosie, mięciutkie mięso i smak ogórka z boczkiem.
Uwielbiamy zrazy. Robię je często. I zawsze szybko znikają.

Co nam trzeba?
8 plastrów udźca wołowego
gruby plaster boczku wędzonego
2 ogórki kiszone
garść suszonych grzybów: u mnie koźlaki i prawdziwki
musztarda
1/2 szklanki śmietany
2 łyżki mąki
sól, pieprz, 3 listki laurowe, 3 ziarenka ziela angielskiego
wykałaczki
łyżka oleju do obsmażenia
0,5 l wody

Robimy!
Mięso myjemy i rozbijamy dobrze tłuczkiem.
Ogórki kroimy w ćwiartki , a boczek w słupki-aby wyszło 8
Każdy plaster smarujemy porządnie musztardą z jednej strony oczywiście.
Na musztardę nakładamy ćwiartkę ogórka i słupek boczku.
Zwijamy dobrze i spinamy 2 wykałaczkami.

Zrazy obsmażamy z każdej strony i zalewamy wodą.
Dodajemy suszone grzyby, liść laurowy, ziele angielskie, pół łyżeczki pieprzu i soli i dusimy dobrą godzinkę.
Na koniec zagęszczamy sos śmietaną i mąką: do słoiczka wlewamy 3 łyżki zimnej wody i 3 łyżki sosu z mięsa, do tego śmietana i mąka i potrząsamy do połączenia składników. Następnie dodajemy jeszcze 3 łyżki sosu z mięsa i potrząsamy. Az nie będzie grudek. Wlewamy wszystko do mięsa i podgotowujemy jeszcze 5 minut.
Podajemy!
Najlepsze z kaszą gryczaną lub ziemniakami i czerwonym buraczkiem.

Zrazy ze zdjęcia zostały podane z kaszką kuskus: wsypałam szklankę do sosu. Napęczniała i od razu było danie na talerz 😉