Święty Walenty ukochanym śle prezenty. I ja mam dla WAS. Wyniki!

 

Walentynki mają swoje głębokie korzenie (zresztą jak wszystkie obchodzone przez nas święta) jeszcze w czasach pogańskich. W starożytnym Rzymie 14 lutego był wigilią Luperkaliów – świąt ku czci Fauna – bożka płodności, opiekuna trzód i zbiorów. Tego też dnia urządzano huczne zabawy, którym towarzyszyły liczne obrzędy. Podczas jednego z nich młodzi mężczyźni losowali panny, które były ich partnerkami na czas uroczystości. Losowanie polegało na tym, że dziewczyny wrzucały swe imiona do skrzynki, a następnie chłopcy spośród nich, z zamkniętymi oczami, wybierali sobie imię towarzyszki zabaw.

Według dawnych przekazów, dziewczyny oprócz imion zamieszczały też krótkie wiadomości miłosne. Obchody tego święta odeszłyby w zapomnienie po upadku Cesarstwa Rzymskiego, gdyby nie chrześcijaństwo, które już we wczesnym średniowieczu powoli zaczęło wypierać pogańskie zwyczaje. Ponieważ chrześcijaństwo było religią bardzo młodą, budowaną od podstaw na fundamentach pogańskich, spotkało się ono z niemałym oporem.

Jak wiadomo, nowemu porządkowi niezmiernie trudno przychodziło wykorzenianie znanych i kultywowanych od setek lat tradycji i zwyczajów, dlatego też zwierzchnicy kościoła zdecydowali zrobić w przypadku tego święta to, co robili z innymi ważnymi dla lokalnych kultur świętami. Wigilii Luperkaliów nadano chrześcijańską interpretację i ustanowiono je świętem, ale nie ku czci pogańskiego bożka, lecz zasługującego na to świętego – Walentego. więcej macie TUTAJ

Obchodzicie ten dzień?

Z tym własnie tematem związany jest dzisiejszy konkurs.

JAKI JEST TWÓJ SPOSÓB NA WALENTYNKI!

ZASADY?
Obowiązkowo:
1. Pod tym postem, tu na blogu zamieszczacie swoje PROPOZYCJE: dowolne 🙂 liczę na wasze pomysły.
Coś do jedzenia, nastrój, prezent.
Jeśli chcecie dodać zdjęcie prześlijcie je na adres: latosiowy-dom@wp.pl podpisując o kogo chodzi.
2. Każdy post musi być podpisany imieniem i nazwiskiem oraz  musi być podany adres e-mail (dla mnie do kontaktu w razie wygranej)
3
. Lubimy latosiowy-dom na facebooku
4. Lubimy Po pierwsze Matka po drugie też Kobieta
5. Udostępniamy TEN:
 post konkursowy na swojej stronie.

NAGRODY!
Jeśli zgłosi się minimum 20 osób to nagrody będą 2! Główna i nagroda pocieszenie
I miejsce : fartuszek jednorazowy i wiosenne podkładki pod kubeczki +
do wyboru: czarna bransoleta drewniana,  zestaw drewnianej biżuterii: koraliki i bransoletka w kolorze niebieskim
II miejsce to co nie zostanie wybrane prze miejsce pierwsze (czyli coś z biżuterii drewnianej)
ZdjęcieZdjęcieZdjęcie

Wasze propozycje będę umieszczać w Albumie na facebooku: WALENTYNKI 2016 R.
Sponsorem nagrody jestem JA
Wysyłka na terenie Polski
Zwycięzcę wybieram JA + LATOŚ

Bawimy się PONAD 2 TYGODNIE
 od  21.01.2016 do 07.02.2016 do godziny 24.00
Zwycięzcę wybierzemy w ciągu 5 dni. Skontaktuję się ze zwycięzcą na podany adres e-mail .
Zapraszam serdecznie!!!!!
Konkurs jest w pełni organizowany przeze mnie -Latosiowy-dom i biorąc w nim udział, akceptujesz jego zasady!

 Aktualizacja!!!!   Wyniki!!!

Niestety konkurs nie cieszył się popularnością.
3 wpisy…smutne to.
No ale co tam! Dalej ruszamy w świat, a nagroda wędruje do…
Mileny Korshenrich
Gratuluje i proszę o kontakt 🙂

Pączusie (racuszki) waniliowe z serka homogenizowanego

Prosty przepis, a pachnąco i smacznie. No i kalorycznie.
Dlatego użyłam mało oleju i wyszły mi te pączusie jak racuszki 🙂
Aby mieć kuleczki, trzeba na głęboki tłuszcz wrzucać i mniejsze porcje.
Dzieci pochłonęły na raz!

Co nam trzeba?
300g serka waniliowego (ja dałam Danio)
3 jajka
300g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli.
Olej do smażenia

Robimy!
Do miski wrzucamy serek homogenizowany. dodajemy jajka i roztrzepujemy na gładko.
Dodajemy przesianą mąkę wraz z sola i proszkiem do pieczenia.
Łyżką nabieramy ciasta i wrzucamy na rozgrzany mocno olej.
Smażą się szybciutko, więc nie odchodźcie, tylko po pół minucie przewracajcie łyżką na wszystkie strony, aby się ładnie zarumieniły.
Wykładamy na ręczniki papierowe, aby wchłonęło nadmiar tłuszczu.
I tak do wykorzystania ciasta.

Zdrowe ciasteczka orkiszowe na dzień Babci i Dziadka

Orkisz składa się w 56% ze skrobi, w 11,6% z białka, 2,7% z tłuszczu i 2% z minerałów. Zawiera także zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe. Dzięki temu jęczmień dwurzędowy (inaczej zwanym) korzystnie wpływa na układ krążenia, a także poprawia funkcjonowanie układu pokarmowego. Jest to źródło błonnika, żelaza, wapnia, cynku i potasu oraz witamin z grupy B i PP. Dojrzały orkisz to także źródło kwasu krzemowego. Jak działa jęczmień dwurzędowy? Wpływa na skórę, paznokcie i włosy, poprawia koncentrację i aktywność mózgu. Gluten zawarty w orkiszu jest dobrze tolerowany, także przez bezglutenowców.
Więcej: https://portal.abczdrowie.pl/wlasciwosci-orkiszu

Wiadomo, od zdrówko trzeba dbać. Więc może dla naszych kochanych Dziadków zrobimy zdrowe ciasteczka?
Serduszko w rączkach dziecka wędrujące do Babci i Dziadka wywoła najwspanialszy uśmiech na świecie!
Do dzieła!
Błyskawiczne, chrupiące, przepyszne! Zobaczcie jak je zrobić! Czytaj dalej „Zdrowe ciasteczka orkiszowe na dzień Babci i Dziadka”

"Nie oddam dzieci" Katarzyny Michalak

fot. google

Parę minut przed 23. nie mogąc spać, myślę poczytam do snu.
Wzięłam książkę do ręki,  zaczęłam czytać.
Skończyłam o 01.06… w nocy.

O czym jest książka, z okładki:
Michał Sokołowski, młody i utalentowany chirurg oddany swojej pracy, nie zauważa momentu, w którym staje się ona ważniejsza niż rodzina. Dopiero gdy jego ukochana żona i najmłodszy synek giną pod kołami rozpędzonego samochodu, Michał zrozumie, co tak naprawdę jest ważne. Za późno…
Ale to nie koniec jego tragedii. Los bywa okrutny, a ludzie jeszcze bardziej. Pogrążonego w rozpaczy mężczyznę czeka jeszcze jeden cios, który spadnie z najmniej spodziewanej strony.
Zrozpaczony ojciec musi podjąć o desperacką walkę o prawa do opieki nad pozostałymi dziećmi i stawić czoła nie tylko wymiarowi sprawiedliwości, ale i tym, którzy powinni stać po jego stronie.

Ode mnie:
Wydawca pisze, że mocna książka.
Ja nie wiem jakich użyć słów.
Rzeczywistość jest tak porażająca, że czułam namacalny ból Michała, zamykałam oczy i widziałam Antosia, przerażonego Zbynia, dzielną Maję.
Chcąc nie chcąc, utożsamiałam się jako Matka z bohaterami.
Codziennie na polskich (nie tylko) drogach giną matki/ojcowie/ dzieci/wnuki.
Ogrom tragedii jaka się rozgrywa w sercach i głowie jest trudny do opisania.
To jak zrobiła to Katarzyna Michalak to majstersztyk.
Książka uświadamia nam, ze wystarczy chwila, aby znikła radość i szczęście.
Nie można łatwo zapomnieć o tej książce, a już na pewno przejść obojętnie.
Wbija w fotel, wyciska łzy, szarpie emocje.
Jest mocna, aż inna niż książki Pani Kasi.
Ale każdy cukiernik piecze czasem super mięso 🙂
Polecam!