Kurczak z makaronem sojowym, z warzywami.


Kuchnia Polska, owszem, jest wspaniała.
Czasami jednak lubię uciekać w inne smaki.
I tak było tym razem.
Zwykła pierś z kurczaka zamieniła się w niezwykłe danie.
Aromatyczne, sycące i zdrowe.
Makaron sojowy wbrew mylącej nazwie nie powstaje z nasion soi, ale ze skrobi uzyskiwanej z nasion fasoli mung, a czasem z takich roślin jak jams, maniok czy paciorecznik.

Co nam trzeba?
1 duża pierś kurczaka
2 łyżki oliwy/oleju rzepakowego
1 mała cukinia
1 papryka
100g makaronu sojowego chińskiego Tao Tao
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól i pieprz do smaku
Najlepiej patelnia typu WOK-ja używam Ballarini

Robimy!
Pierś kroimy w grubą kostkę i obsmażamy na oliwie/oleju
Cukinie myjemy i  kroimy w półplasterki. Dorzucamy do kurczaka
Paprykę kroimy w drobne paski i dodajemy do kurczaka z cukinią.
Dodajemy słodka paprykę i sos sojowy-przykrywamy i obsmażamy w sosie własnym około 10minut na wolnym ogniu, raz po raz podrzucając/mieszając.
Makaron sojowy robi się szybciutko-zalewamy wrzątkiem, czekamy minutkę. Z białego zrobi się nam szklisty.
Kroimy na mniejsze kawałki.
Dorzucamy do kurczaka z warzywami, dobrze mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Ostrość zależy od Was.
Można dodać także grzyby Mun, jak są pod ręką-ale 3-4 sztuki pocięte w paski-do smaku.

Babka ziemniaczana z cukinią i dodatkiem kiełbasy


Ziemniaki zamienione w babkę uwielbia większość z nas.
Dodatek cukinii sprawia, że babka jest bardziej mokra i odżywcza.
Dodatek kiełbaski dodaje smaczku i aromatu i dodatkowo syci.
Kiełbasy nie smażymy przez co babka nie będzie tak kaloryczna.
Bez obaw-nie będzie sucha dzięki cukinii 🙂

Co nam trzeba?
Na podłużną blaszkę
1,5 kg ziemniaków
1 cebula
1 średnia młoda cukinia
2 długie wysokogatunkowe kiełbasy-standardowe pętka
200g mąki
3 jajka
sól i pieprz ziołowy
oliwa z oliwek (ewentualnie olej rzepakowy)

Robimy!!
Ziemniaki obieramy, myjemy i tarkujemy na papkę, bądź przepuszczamy przez maszynę. Jak na placki ziemniaczane
To samo robimy z cebulą i cukinią
Mieszamy. Powstały sok zlewamy.
Do masy wbijamy jajka i dodajemy mąkę. Mieszamy na gładką masę.
Kiełbasę kroimy w grubą kostkę i dodajmy do masy ziemniaczanej.
Przyprawiamy solą i pieprzem.
Mieszamy do połączenia wszystkich składników

Nagrzewamy piekarnik do 170-180 stopni.
Na blachę wlewamy trochę oliwy i rozsmarowujemy ją lekko na dnie.
Wlewamy masę na blachę i na wierzchu rozsypujemy resztę rozmarynu. Polewamy oliwą
Pieczemy około 1 godz. 30 minut  – w systemie góra/dół.
Sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczona-jak będzie suchy to znaczy ,że można wyjmować.
Należy pamiętać, iż babka po wyjęciu jest dość mokra. W miarę stygnięcia bardziej się zwiera.
Ja zawsze czekam około pół godziny zanim zacznę kroić.
Na następny dzień jest jeszcze lepsza
Ważne aby nie spalić za mocno.
Smakuje idealnie z ketchupem lub sosem majonezowo-czosnkowym.

Cuknia ze szpinakiem i kostką fety

Czy cukinia może się znudzić?
Przecież to tyle możliwości w kuchni i takich smacznych do tego!
Tym razem polecam zapiekaną z fetą.
Efektowna i bardzo smaczna i pożywna!

Co nam trzeba?
1 duża cukinia lub 2 małe
paczka szpinaku BABY
2 łyżki masła
2 łyżki śmietany
sól, pieprz
opakowanie sera feta ( u mnie Turek)

Robimy!
Cukinie myjemy, obieramy ze skórki (chyba, że macie młodziutką to można ze skórką) i przecinamy  na dwie długie połowy.
Jeśli duża cukinia to te połowy jeszcze na pół. Tak aby wyszły nam części. Jeśli małe to tylko na połówki
Drążymy środek, aby powstały nam korytka.
Lekko solimy wydrążone cukinie. Odstawiamy na 10 minut.
Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy na nie szpinak.
Będzie on nam malał i malał, aż zostanie mała kupka zieleniny 🙂
Dodajemy do niej 2 łyżki śmietany i sól i pieprz do smaku.
Nadziewamy cukinie szpinakiem i układamy na blaszce.
Ser feta kroimy w kosteczkę i kładziemy na każdym kawałku. średnio po 5-6 kostek wychodzi.
ZdjęcieZdjęcie
Zapiekamy około 30 minut w temp 180 stopni, aż feta zacznie nam się feta rumienić, a cukinia po nakłuciu widelcem będzie miękka.

Pasztet z cukinii

Cukinii nigdy dość.
Tania, smaczna i można wymyślać i wymyślać.
Tym razem postanowiłam pokombinować i wymyśliłam pasztet.
No i wyszedł niezły PASZTET 😀

Prosto się robi, a efekt powalający!
Doskonały na zimno i na ciepło! Pyszny!

Co nam trzeba?
1 duża cukinia
1 duża marchewka
1 pietruszka
pół średniego selera
1 duża cebula
4 jajka
1 szklanka (200g) bułki tartej.
1 pęczek natki pietruszki
po 1/2 łyżeczki soli, curry, pieprzu ziołowego, kolendry, papryki słodkiej
pieprz czarny-mała płaska łyżeczka

Robimy!
Warzywa myjemy i obieramy ze skórki.
Z cukini usuwamy pestki.
Wszystko kroimy w mniejsze kawałki.
Wrzucamy warzywa po kolei do robota kuchennego na oczka jak do placków ziemniaczanych- czyli na małe, tak aby wyszła nam papka.
Odsączamy nadmiar wody
Dodajemy jajka, bułkę tartą, przyprawy. Mieszamy do jednolitej masy.
Natkę pietruszki siekamy i dodajemy do masy
Szykujemy formę-podłużną natłuszczamy i lekko obsypujemy bułką tartą.
Wlewamy masę i wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy w systemie góra/dół około 1 godziny.
Ja nastawiam na 50 minut i obserwuję czy jeszcze 10 czy też wystarczy.
Chodzi o to, aby się nie spalił na wierzchu za mocno.

Na początku pasztet jest mięciutki, póki ciepły.
Po pobycie w lodówce pięknie się kroi.
Smacznego!

 

Placki cukiniowo-selerowe


W każdym warzywniaku mamy teraz świeże, sezonowe warzywa.
Placki z cukinii robiłam nie raz, a zaopatrzyłam się także w młody seler i postanowiłam to połączyć!
Placki wyszły świetne!
Czuć warzywna nutę, która w połączeniu z kleksem śmietany smakuje wyśmienicie!
I do tego zdrowo.

Co nam trzeba?
2 małe młode cukinie
2 młode selery (wielkości mniejszej niż zaciśnięta pięść) lub 1 duży
mąka pszenna- 200-300g
2 jajka
sól i pieprz
śmietana 12% bądź jogurt naturalny
olej do smażenia-u mnie winogronowy

Robimy!

Warzywa myjemy. Młodej cukinii nie trzeba ze skórki obierać, selera obieramy.
Tarkujemy warzywa jak ziemniaki na placki ziemniaczane  lub używamy robota jak ja np. Kasia, gdzie dobieramy odpowiednią tarczę- czyli na bardzo drobnych oczkach.
Dodajemy  sól i pieprz, wbijamy jajka i mieszamy do połączenia.
Na koniec dodajemy mąkę, aby masa była lekko gęsta  i mieszamy.
Rozgrzewamy patelnie lekko natłuszczamy i smażmy placki na złoto z każdej strony.
Placki szybko wchłaniają olej, więc co nową partię trzeba podlewać.
Placki wyjmujemy na talerz wyściełany ręcznikiem papierowym, aby wchłoną nadmiar tłuszczu.
Podajemy z kleksem śmietanki bądź z ketchupem (wersja mojego męża)