
648 stron cudownej lektury.
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kapitalne zestawienie głównych bohaterów, styl pisania jaki lubię, lekki, przyjemny okraszony solidną dawką humoru i świetnych dialogów.
A do tego cała historia.
REWELACJA.
Zauroczyłam się tą książką, miasteczkiem Story Lake, koniecznie muszę poszukać pierwszej książki z serii tego miasteczka i oczywiście czekam na trzecią.
W tej książce znajdziesz wszystko czego oczekujesz od romantasy.
Nie ma tu nudy, jest wartka fajna akcja i z każdą stroną chce się więcej.
Oczywiście w książce porusza się sporo tematów pobocznych, ważnych, nie raz smutnych, aczkolwiek prawdziwych.
Co ważne jako mamusi dwóch psów, w książce są one jednymi z ważnych postaci! Hurra!
Zoey to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. Postać została wykreowana tak, że nie ma możliwości by jej nie lubić.
Gage… ah ten Gage, lekko pikantne sceny opisane w książce pozwoliły dokładnie zwizualizować tę postać i uwierzcie to jest dobra wizja!
Cała historia między nimi, od niechęci, po sex bez zobowiązań, aż po…
Dla mnie jest to mistrzowska lektura, którą polecam całym serduchem.
ps. na leżaku latem wchodzi jak złoto!

Dawne błędy w Story Lake


















