Drobiowa rozkoszna prasowanka

Kolejna propozycja na domowa wędlinę z szynkowara.
Tym razem także drób-w innych proporcjach i z inną przyprawą.
Ale jak zawsze smakowicie!

Co nam trzeba?
500 dag filetu z kurczaka
300g mięsa
mielonego drobiowego+ łyżka bułki tartej i 1 jajko
peklosmaczek ze sklepu tradismak, albo sól peklująca jak kto woli.
przyprawa Rozkoszna z tradismak 1 łyżka żelatyny

Robimy!
Robimy mieszankę przypraw:
1 łyżka przyprawy Rozkoszna ze sklepu tradismak + łyżka peklosmaczku+ płaska łyżka żelatyny
Mięso- filet drobiowy- myjemy i nacinamy delikatnie mięso.
Nacieramy przyprawą-połowa tego co mamy.
Mięso mielone mieszamy z bułką tartej i jajkiem i dodajemy resztę przyprawy.
Odstawiamy na kilka godzin do lodówki, najlepiej na noc, wtedy mięso lepiej „przejdzie smakiem”

Najpierw wykładamy mięso mielone dobrze dociskając. Na wierzch kładziemy filet. Całość powinna wypełnić naczynie prawie do samego brzegu. Na wszystko nakładamy płytkę przytrzymującą i zakładamy klamrę ze sprężyną, która całość ładnie dociska.

Szynkowar wstawiamy do dość wysokiego  garnka wyłożonego na dnie ściereczką lub jakimś materiałem. Do garnka wlewamy ciepłą wodę, tak aby sięgała około 2 cm poniżej krawędzi szynkowaru. Gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem około 60 minut. Sprawdzamy termometrem temperaturę wewnątrz wędliny. Idealna jest gdy wskazuje około 70 stopni. Wyłączamy i pozostawiamy do ostudzenia. Ja wkładam do lodówki na całą dobę.

Następnie polewam minutę bardzo ciepłą wodą szynkowar, zdejmuję sprężynę mocującą i sama się szynka wysuwa. Uważajcie aby nie zgubić do zlewu pysznej galaretki jaka się tworzy. Ja przed polaniem gorącą woda zdejmuje na talerzyk to co  jest na wierchu i potem dokładam do wędlinki. Smacznego!!

Tradismak drobiowa prasowanka


O domowym robieniu prasowanek pisałam Wam już tutaj.
Czas na kilka przykładów. Pokażę Wam, że warto…
Aromatyczne miękkie mięso, sos własny zamknięty w pysznej galarecie.
Bez E, bez konserwantów.
Czysta przyjemność jedzenia

Co nam trzeba?
500 dag filetu z kurczaka
300g mięsa mielonego drobiowego+ łyżka bułki tartej i 1 jajko
peklosmaczek ze sklepu tradismak, albo sól peklująca jak kto woli.
przyprawa John z tradismak
1 łyżka żelatyny

Robimy!
Robimy mieszankę przypraw: 1 łyżka Johna + łyżka peklosmaczku+ płaska łyżka żelatyny
Mięso myjemy-fileta. Nacinamy delikatnie mięso. Nacieramy przyprawą-połowa tego co mamy
Mięso mielone mieszamy z bułką tartej i jajkiem i dodajemy resztę przyprawy.
Odstawiamy na kilka godzin do lodówki, najlepiej na noc, wtedy mięso lepiej „przejdzie smakiem”

Najpierw wykładamy połowę piersi z kurczaka, na to wykładamy mięso mielone dobrze dociskając.
Na wierzch znów kładziemy filet. Całość powinna wypełnić naczynie prawie do samego brzegu.
Na wszystko nakładamy płytkę przytrzymującą i zakładamy klamrę ze sprężyną, która całość ładnie dociska.

Szynkowar wstawiamy do dość wysokiego  garnka wyłożonego na dnie ściereczką lub jakimś materiałem.
Do garnka wlewamy ciepłą wodę, tak aby sięgała około 2 cm poniżej krawędzi szynkowaru.
Gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem około 60 minut.
Sprawdzamy termometrem temperaturę wewnątrz wędliny. Idealna jest gdy wskazuje około 70 stopni.
Wyłączamy i pozostawiamy do ostudzenia. Ja wkładam do lodówki na całą dobę.

Następnie polewam minutę bardzo ciepłą wodą szynkowar, zdejmuję sprężynę mocującą i sama się szynka wysuwa.
Uważajcie aby nie zgubić do zlewu pysznej galaretki jaka się tworzy.
Ja przed polaniem gorącą woda zdejmuje na talerzyk to co  jest na wierchu i potem dokładam do wędlinki.
Smacznego!!
ZdjęcieZdjęcie

Zapiekane ruloniki mięsno-szpinakowe



Na pomysł ruloników wpadłam szykując danie na spotkanie Mam w dniu Kobiet w Giżycku.
Miało być smacznie, na jeden kęs i pożywnie.
No i tak powstało to danie

Co nam trzeba?
Na około 6 naleśników

Na ciasto:
1 szklanka wody(najlepiej gazowana)
1 szklanka mleka
1,5 szklanki mąki pszennej
3 jajka,
szczypta soli

Farsz:
łyżka masła bądź oliwy z oliwek
opakowanie liści szpinaku,
300 g mięsa mielonego
3 łyżki bułki tartej
sól i pieprz

Na wierzch:
Sos beszamelowy: 2 łyżki masła, 3 łyżki mąki, szklanka 200ml mleka + tarty ser żółty 4-5 łyżek, sól
łyżka świeżego koperku

Robimy!

Jajka rozbijamy i mieszamy na jednolitą masę- do tego mleko i woda, na końcu mąka – ciasto ma być jednolite i dość gęste. Ja mam takie mieszadełko ręczne, ale dobrze sprawdza się także blender, bądź zwykły widelec ;-)

Smażymy na patelni do naleśników bez tłuszczu, bądź gdy brak to na zwykłej, ale natłuszczonej! Najlepszy jest kawałek słoniny-przecieramy i smażymy. Nie polecam na oleju, prędzej masło klarowane

Farsz:
Na dużą patelnie wrzucamy łyżeczkę masła/oliwy, na to opakowanie szpinaku. Dusimy pod przykryciem aż nam zrobi się mięciutka papka.  Na drugiej patelni obsmażamy mięso dodając bułkę tartą. Mięso łączymy ze szpinakiem-doprawiamy solą i pieprzem.

Farszem smarujemy naleśniki, następnie zwijamy je w rulony i tniemy na 3-4 części.
Ruloniki układamy w naczyniu żaroodpornym dość ciasno obok siebie.

ZdjęcieZdjęcie
Robimy sos beszamelowy:
W garnku rozpuszczamy masło, dodajmy mąkę, mieszamy aż zrobią się grudki. zalewamy ciepłym mlekiem i mieszamy, aż zrobi nam się jednolita, gęsta masa. Jak jest za gęsta dodajcie jeszcze mleka. Do sosu dodajemy łyżkę tarkowanego sera i szczyptę soli
Zalewamy sosem ruloniki. Posypujemy resztą sera.
Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 25 minut-aż ser ładnie nam się zezłoci
Posypujemy świeżym koperkiem.
Smacznego!

ZdjęcieZdjęcie

Pulpeciki w zabielanym sosie-dieta w.

Dieta wątrobowa wymaga delikatnego mięsa.
Duszonego, gotowanego, pieczonego w sosie własnym lub takiego, w lekkim sosie.
Po usunięciu woreczka ważne są pierwsze posiłki.
Muszą być bardzo restrykcyjne, aby nie wywołać nieprzyjemnych dolegliwości.
Takie pulpety jadłam  i z czystym sumieniem polecam dalej.

Co nam trzeba?
300g mięsa mielonego drobiowego -u mnie z udek kurzych
1 jajko
3 czubate łyżki bułki tartej
sól-pół płaskiej łyżeczki, odrobina kminku mielonego
świeży koperek
woda-około 200ml + sól
5 łyżek mleka
1 łyżka mąki

Robimy!
Mięso mieszamy z roztrzepanym jajkiem, bułką i przyprawami.
Wodę gotujemy, lekko solimy i dodajemy do niej posiekany koperek (odkładamy łyżkę do posypania)
Z mięsa formujemy pulpety i wrzucamy do gorącej wody. Gotujemy od czasu do czasu mieszając i przewracając pulpety.
Po około 10-15 minutach będą dobre.
W szklance mieszamy mleko z mąką i 2 łyżkami wody, w której gotowały się pulpety. Wlewamy do pulpetów i zabielamy.
Podajmy posypane świeżym koperkiem. Najlepiej z ugotowanym ziemniakiem.
Smacznego.

Mielone na patyku-akcja grill

Majówka i nieodłączne grillowanie.
Pojawiło się pytanie. Co by tu wrzucić na ruszt…? Kiełbasa, kaszanka, karkówka…hmmm, a jest mielone w lodówce…
Zainspirowana kebabami z jagnięciny rodem z Cichych Wód postanowiłam zrobić swoje mielone na patyku!
Proste, a jakie fajne!
Idealna do tego jest grillowana cukinia, papryka i pomidorki koktajlowe.

Co nam trzeba? na 10-12 sztuk
Mięso mielone -u mnie  wieprzowe – około 500g-najlepsze wieprzowo-wołowe!
2 małe  jajka lub 1 duże
150-200 g bułki tartej
przyprawa: płaska łyżeczka soli, płaska łyżeczka pieprzu, płaska łyżeczka papryki słodkiej, pół łyżeczki papryki ostrej, pół łyżeczki czosnku suszonego lub przeciśnięty 1 ząbek przez praskę
i co wam wpadnie w rękę, jak mamy ochotę się pobawić smakiem.
Długie wykałaczki jak do szaszłyków 10-12 sztuk

Robimy!
Mięso przyprawiamy, dodajemy jajka i bułkę tartą i dobrze ugniatamy ciasto, do idealnego połącznia składników.
Musi być zwarte! Jak nam za mało-dodajmy bułki tartej, ale możemy zakłóć smak jak przedobrzymy.
Formujemy jajowate kotlety i przebijamy je długa wykałaczką.
Pieczemy na tace lub w folii aluminiowej, aby nie przywierały do kratki grillowej -trzeba uważać-mogą się rozpadać!!!
Idealne z sosem czosnkowym lub sosami, np. Folwark

Sajgonki pieczone-przysmak z kuchni azjatyckiej

Sajgonki to danie kuchni chińskiej oraz kuchni krajów Azji Południowo-Wschodniej.
Zajadałam już się nimi kilkanaście razy w restauracji i kilka razy robiłam w domu. Uwielbiam ich smak. Chrupiące, pachnące
Tym razem postanowiłam je upiec, aby były lżejsze -tradycyjnie smaży się w głębokim tłuszczu.
Są równie smaczne jak smażone-może lekko mniej chrupkie, no ale nie ma nic za darmo 😉

Co nam trzeba?

Ja używam głównie Tao Tao
Sos sojowy -2-3  łyżki  + do polania gotowych sajgonek
Makaron chiński (sojowy)-około 50-60g
4-5 grzybków MUN
Opakowanie papieru ryżowego
Kiełki fasoli mung -5 łyżek
300 g mięsa mielonego- z szynki, z indyka
duża marchew,
kapusta pekińska- u mnie nie ma, gdyż w ostatniej chwili zobaczyłam jej brak
sól i pieprz,
1 jajko
łyżka oliwy/oleju
Zdjęcie

Robimy!

Zaczynamy od moczenia grzybków -zanurzamy je w gorącej wodzie przez 15 minut, potem gotujemy przez 10 minut, odcedzamy i kroimy w cienkie paski.
Makaron chiński wrzucamy do wrzątku na 3 minuty, odcedzamy, kroimy w drobne paski.
Marchew kroimy w małą kostkę,  pędy bambusa na mniejsze części  i jak ktoś ma to kroimy w drobne paseczki 2-3 liście kapusty pekińskiej.
Wszystko mieszamy, dodając mięso mielone, grzyby, jajko, kiełki fasoli  i 2-3 łyżki sosu sojowego.
Do smaku przyprawiamy solą i pieprzem.
Zdjęcie
Pojedyncze placki papieru ryżowego na chwilę zanurzamy w ciepłej wodzie-wyjmujemy i kładziemy na blat/deskę.
Nakładamy czubatą łyżkę nadzienia i zawijamy sajgonki jak krokiety.
Układamy w naczyniu lekko natłuszczonym oliwą.
Zdjęcie
Pieczemy w 180 stopniach-nagrzewamy wcześniej piekarnik-około 20 minut.
Podajmy z sosem sojowym- lub słodko-kwaśnym! Też pyszny