Marmoladka z papierówek

Uwielbiam polskie jabłka- a papierówki są tak wdzięcznym jabłkiem do przerabiania w kuchni!
Od kilku lat obowiązkowym punktem w mojej kuchni są marmoladki z papierówek.
Pokochał je zwłaszcza mój synek, który potrafi łyżką wyjadać ze słoiczka.
Ja używam ich do zimowych ciast, jak chce się poczuć zapach lata. A także do budyni czy jogurtu.
Robi się prościutko!!

Zrobiłam już 1 partię i zamierzam zrobić kolejną.
Można zrobić także z innych jabłek, trzeba wtedy dłużej rozdrabniać-papierówki są miękkie i szybko to następuje.

Czytaj dalej „Marmoladka z papierówek”

Staś i Nel, Michałek i Martyna- krótko o tym co warto poczytać

Spotkanie dla blogerek w Giżycku obfitowało także w książki i książeczki.
Krótko o tym co mi się spodobało, a co nie.
Wydawnictwo Znak podarował super premierę:  „Staś i Nel-Zaginiony klejnot Indii”
Czy jest ktoś kto nie zna historii Stasia i Nel?” W pustyni i w puszczy” to już legenda. Film oglądałam parę razy, a tu nagle kontynuacja! Książka jest fantastyczna! Akcja, przygoda, tajemnica. Jest Staś, jest Nel i są inne świetne postacie. Autor napisał tę książkę idealnie nawiązując  do 1 części.Czyta się jednym tchem!
Polecam i młodszym i starszym. Premiera dopiero we wrześniu, więc więcej Wam nie powiem 😉
Tu można kupić książeczkę: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,5605,Stas-i-Nel-Zaginiony-klejnot-Indii cena przystępna ok. 35zł

Druga książeczka to cudna, kolorowa książka „Fotografia dla blogerów” od Helion .
Ile tam porad i wskazówek dla nas, blogerów! I myślę, że nie tylko…dla każdego kto pstryka. Muszę tę książkę przetrawić kilka razy, obecnie pobieżnie ją przejrzałam. Ale już wiem, że to taka mała biblia. Wszystko jest dokładnie wyłumaczone na przykładach, ze zdjęciami, co jest źle, a co dobrze.
Tu można kupić tę książeczkę http://helion.pl/ksiazki/fotografia-kulinarna-dla-blogerow-matt-armendariz,fotkub.htm
Jednak powiem Wam, że aż taką fanka fotografii nie jestem i  za tę cenę nie kupiłabym jej- dość wysoka 55 zł

Trzecia książeczka to nasza kochana Martyna:
Sklep Burda ufundował ” Fusi dzielny słonik z Kenii” Martyny Wojciechowskiej.
Wspaniała książeczka, w której Martyna opisuje tytułowego słonika. Jednocześnie książka wzrusza, uwrażliwia na wiele spraw i edukuje. Lektura obowiązkowa! Nie tylko dla dzieci. Kosztuje około zł 12 zł

Kolejne książeczki to od Wydawnictwa WAM
„Miłość, granice i konsekwencje-poradnik dla rodziców”. Same konkretne przykłady, wyjaśnienia oparte na opiniach psychologów, rodziców. Warto przeczytać dla informacji, ale trochę „sztywna” ” prawa człowieka, konstytucja. Nie każdy chce to czytać. Mam zamiar jednak dokładnie przeczytać ją jeszcze raz. Nie jest drogi ok 11zł
http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=33838

„Jak Michałek szuka miłości”-lekka bajeczka dla dzieci. Miło się czyta. Michałek ma zadanie do wykonania 😉 cena ok 5zł
http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=14708

Ostatnia pozycja i niestety ostatnia na mojej liście

„Mikrulki” A. Olejarczyk. Opowieść o stworzonkach, które wychodzą spod desek podłogi.
Dostałam śliczną kopertę, ze śliczną zawieszką i po otwarciu przeczytałam niezrozumiałą dla mnie część opowieści o tzw.  Mikrulkach.
Co więcej, moje dzieci po 1 stronie spytały czy musza tego słuchać, a po skończeniu całości nie potrafiły mi za bardzo powiedzieć nic sensownego i nie spodobało im się.
Moje zdanie: Sama nazwa Mikrulki jest miła i dźwięczna i przywodzi mi na myśl opowieść o malutkich stworzonkach pełnych radości i pasji i opowieści z ich świata. A przeczytałam krótki fragment pełen dziwnych nazw. Już po pierwszych 2 stronach zapomniałam połowę nazw Mikrulków i na 3 natrafiłam na atak farfocli :-/ co to miało wnieść? Jakaś agresja, poniżanie Mikrulków przez farfocle, wyśmiewanie się, że ktoś jest gruby…Przytyki, ubliżanie sobie…Trochę smutno mi się zrobiło, bo myślałam, że to mają być jakieś edukacyjne, radosne Mikrulki…Może gdybym przeczytała od początku i całą, a nie taki urywek…Muszę to jeszcze przemyśleć.
Obecnie nie zostałam fanką Mikrulków. Być może Wam się spodobają, możecie mieć inne zdanie. Moje jest właśnie takie.
Tu jest link do strony: http://mikrulki.wix.com/mikrulki

Placki cukiniowo-selerowe


W każdym warzywniaku mamy teraz świeże, sezonowe warzywa.
Placki z cukinii robiłam nie raz, a zaopatrzyłam się także w młody seler i postanowiłam to połączyć!
Placki wyszły świetne!
Czuć warzywna nutę, która w połączeniu z kleksem śmietany smakuje wyśmienicie!
I do tego zdrowo.

Co nam trzeba?
2 małe młode cukinie
2 młode selery (wielkości mniejszej niż zaciśnięta pięść) lub 1 duży
mąka pszenna- 200-300g
2 jajka
sól i pieprz
śmietana 12% bądź jogurt naturalny
olej do smażenia-u mnie winogronowy

Robimy!

Warzywa myjemy. Młodej cukinii nie trzeba ze skórki obierać, selera obieramy.
Tarkujemy warzywa jak ziemniaki na placki ziemniaczane  lub używamy robota jak ja np. Kasia, gdzie dobieramy odpowiednią tarczę- czyli na bardzo drobnych oczkach.
Dodajemy  sól i pieprz, wbijamy jajka i mieszamy do połączenia.
Na koniec dodajemy mąkę, aby masa była lekko gęsta  i mieszamy.
Rozgrzewamy patelnie lekko natłuszczamy i smażmy placki na złoto z każdej strony.
Placki szybko wchłaniają olej, więc co nową partię trzeba podlewać.
Placki wyjmujemy na talerz wyściełany ręcznikiem papierowym, aby wchłoną nadmiar tłuszczu.
Podajemy z kleksem śmietanki bądź z ketchupem (wersja mojego męża)

Ekstrakt z aloesu- cud zamknięty w chusteczkach

Kolejną rzeczą do wypróbowania, którą przywiozłam z Gizyckiego spotkania są chusteczki Equilibra http://www.equilibra.pl/

Powiem szczerze, że nie miałam okazji stosować takiego typu kosmetyku.
Aloes znam-wiem jakie ma dobroczynne właściwości, ale w chusteczkach? Nowość!
I zauroczyły mnie!
Ich główne zadanie to złuszczanie. Jest 20 sztuk w opakowaniu. Powinno się używać tak 2 razy  w tygodniu czyli opakowanie starczy nam na około 2-3 miesiące. Pozwolę sobie przytoczyć słowa producenta:

Chusteczki złuszczające z aloesem (20%) zawierające alantoninę i glicerynę, zapewniają głębokie oczyszczenie i równowagę hydrolipidową skóry twarzy w dwu prostych krokach: 1. ZŁUSZCZANIE, 2. WYGŁADZANIE. Zielona szorstka strona chusteczki delikatnie usuwa martwe komórki i zanieczyszczenia, a miękka wygładza skórę twarzy, przywracając jej naturalną równowagę.

Dlaczego aloesowe chusteczki złuszczające?

  • Wysokie stężenie aloesu: 20%;
  • Aloes pozyskiwany w ręcznym procesie ekstrahowania na zimno, nie pasteryzowany, bez obróbki chemicznej;
  • Wzbogacone alantoniną i gliceryną;
  • Bezalkoholowe, nie zwierają chemicznych substancji złuszczających;
  • Naturalne i łagodne;
  • Testy wykazały iż regularne stosowanie chusteczek 2/3 razy w tygodniu usuwa do 37% więcej martwych komórek oraz wykazuje do 40% większą podatność skóry na zabiegi nawilżające i odżywcze. 

A teraz moja opinia:
Chusteczka ma 2 strony:
zieloną jak delikatna tarka:
Zdjęcie
I białą mięciutką i nasączoną
Zdjęcie
Najpierw delikatnie szorujemy zieloną stroną i złuszczamy naskórek, wygładzamy buźkę….cudowne uczucie! Skóra aż pracuje!
A potem białą stroną przecieramy i czujemy jak delikatna robi się skóra, miękka i znika uczucie po ścieraniu. Po kilku minutach skóra jest odświeżona, zdrowa i nie błyszczy. Czuć świeżość na twarzy.
Produkt rewelacyjny!!!!!
Wypróbowałam także próbkę balsamu do ciała z tej serii i jest równie dobra: skóra szybko nawilżona i delikatna!
Tu są punkty sprzedaży http://www.equilibra.pl/index.php?mode=sales
A tu ceny z aptece doz http://www.doz.pl/apteka/s0_0-Szukaj?value=Equilibra
Bardzo fajne i przystępne ceny! Ja już wiem, że kupię!!! Polecam!!

Chłodno? Załóż cud na nóżki i kolor na szyję!

ZdjęcieZdjęcie

Jesienne must have!? Rajstopy i szal/komin na szyje!
Na spotkaniu blogerek w Giżycku zadbano także o naszą garderobę i tak oto zostałam posiadaczką wyrobu Gabriella http://www.gabriella.pl/
Ponieważ nie lubię afiszować się takimi, kobiecymi elementami- zostawiam je dla męża 😉  polecam zerknąć i poczytać http://www.gabriella.pl/fantasia-collection/emma-code-208/  cena w e-sklepie 18,80
JA TYLKO DODAM OD SIEBIE,ŻE JEST TO ŚWIETNA JAKOŚĆ I JESTEM BARDZO ZADOWOLONA.
Polecam kobitki!!!!!
Drugi upominek to cudny cukierek ze sklepu AGA https://www.facebook.com/sklepagagizycko?fref=ts
Zdjęcie
A w nim niespodzianki:
Zdjęcie
Urocza czarna bluzka-elastyczna, świetnie się układa, miła w dotyku.
świetne czarne krótkie skarpetki-eleganckie
No i mój hit-kolorowa długa chusta na szyję, którą teraz noszę codziennie!
Świetna kolorystyka!
Mam zamiar odwiedzić ten sklep-mam do Giżycka 23km 🙂

A jakie są wasze typy na jesienną porę?