Firmę Pilomax już znam i mam o niej tylko dobre zdanie, możecie poczytać TU
Ostatnio dostałam (Na Mikołajkowym Spotkaniu Mam w Giżycku) do testowania kolejne produkty i oto opis z recenzją
Czyste pranie w latosiowym domu-Perluxujemy!
Sałatka z chipsami salami
Propozycja pysznej sałatki.
Ma w sobie i warzywa i trochę mięsa, więc zadowoli każdego.
Oryginalny smak salami nadaje smaczku całości.
Czytaj dalej „Sałatka z chipsami salami”
Francuskie zawijańce z serem.
Macie czasem ochotę na szybka przekąskę? Pomysłu brak?
No to już macie podpowiedź.
Szybko, smacznie i chrupiąco.
Z kawałkami salami i ciągnącym się serkiem
Idealne na zimno do podgryzania
🙂
Co nam trzeba?
Zakupy z Biedronki 😉
1 opakowanie ciasta francuskiego
masło
Salami z serem
Ser Liliput
Robimy!
Ciasto rozwijamy i tniemy na około 4-5 cm szerokości pasy.
Każdy smarujemy lekko masłem i nakładamy wzdłuż jednego boku salami (krążki przecięte na pół) i posypujemy tarkowanym serem.
Każdy pas składamy zlepiając brzegi.
Następnie zwijamy w ruloniki i smarujemy z wierzchu masłem.
Pieczemy w 220 stopniach około 12 minut-az nam się ładnie zarumienią.
Smacznego!

Wigilijnych wspomnień czar…
Macie swoje wspomnienia Wigilii z dzieciństwa?
Ja mam!
Piękne i moje własne, jedyne, aż łezka się kreci na wspomnienie…
Opis dał mi nagrodę w konkursie u Multimedia Polska
Oto on:
Jaka jest najpiękniejsza polska tradycja świąteczna?
Moje wspomnienie dzieciństwa doskonale je opisują.
Wigilia u Dziadków na Mazurach w Baranowie.
I nie było innych Świąt niż białe, zasypane białym puchem!
Rano w Wigilię Dziadek przynosił choinkę z lasu. Pachnącą, kłującą, zieloną, wspaniałą.
Ubieraliśmy ją zabytkowymi bombkami, ciastkami, suszonymi owocami.
Jak ona pachniała!!!
Po południu szliśmy z bratem i z Dziadkiem na dwór jak już zmierzchało…
Staliśmy wśród białego puchu, na mrozie z głowami zadartymi do góry, kiedy pojawi się pierwsza gwiazdka!
W tym czasie Mama z Babcią i Siostrą dekorowały świąteczny stół…
Pierwsza gwiazdka to był znak dla nas by wracać i zasiadać do stołu.
Odświętnie ubrani z szacunkiem najpierw łamaliśmy się opłatkiem.
Mowę zawsze miał Dziadek (mój kochany dziadzio)-głowa rodziny.
Były łzy wzruszenia i moc życzeń bożonarodzeniowych, a potem zasiadaliśmy do stołu.
Potrawy tradycyjne, puste nakrycie na stole, pod obrusem sianko pachnące…
Siedzieliśmy długo, jedliśmy długo. Nikt się nie spieszył.
Nikt nigdy nie wiedział, kiedy Wujaszek znikał i wołał nagle: Łapać go!! Ucieka, otwarte okno zostawił!
Pędziliśmy za nim, a tu pod choinką prezenty!
Okno otwarte i tylko kawałek czerwonej skarpetki po nim zostawał .
Wręczanie prezentów to była magia.
Skupienie, wyczekiwanie i śpiewanie kolęd za każdy upominek.
Potrafiliśmy siedzieć tak 2h, bo każdy prezent był od razu oglądany i okupiony śpiewem…
Potem znów wracaliśmy do stołu, dzieci do prezentów, nie było telewizora ( a jak był to i tak nikt nim się nie interesował), biegliśmy do kur zobaczyć czy mówią ludzkim głosem i wyjście na pasterkę.
W zimną śnieżną noc…
Często na sankach byliśmy ciągnięci.
Dla mnie najpiękniejsza tradycja to to, jak kiedyś były obchodzone święta!
To całość to była TRADYCJA.
Staram się, choć trochę zaszczepić w moich dzieciach tej magii, tej tradycji, aby nie uciekła.
Potrawy, siano, stół pięknie nakryty, kolędy przy prezentach
Szacunek, radość i spokój.
Teraz o to trudno.
Dla mnie to najpiękniejsze wspomnienia na całe życie.
Kruche cynamonowe gwiazdeczki

Tak pyszne, że trzeba je zrobić.
Proste, krótko się pieką i błyskawicznie znikają!
Są przepyszne, a do tego zapach cynamonu nastraja świątecznie.


