Taka sałatka to wielka bomba witaminowa.
Sycąca, pełna witamin.
A do tego datek kaszy jaglanej! Cudo!
Prosta do zrobienia
Czytaj dalej „Sałatka tropikalna, owocowa z kaszą jaglaną i jagodami goji”

Moja pasja, mój świat.
Taka sałatka to wielka bomba witaminowa.
Sycąca, pełna witamin.
A do tego datek kaszy jaglanej! Cudo!
Prosta do zrobienia
Czytaj dalej „Sałatka tropikalna, owocowa z kaszą jaglaną i jagodami goji”

Moja kolejna przygoda z Tradismak
Kolejna pyszna. I jak zawsze pobawimy się mięsem
Zestaw soczyste steki pomoże przyrządzić soczyste mięsko-skupie się na wołowinie i wieprzowinie
Zawartość zestawu:









Już niebawem pokaże Wam jak użyć tego zestawu w kuchni.
Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing!
Na spotkaniu Mam w Kętrzynie otrzymałam paczkę od Kętrzyńskie Majonezy
Wśród nich był piernik kętrzyński
Pierwszy raz zrobiłam, zniknął szybko, kupiłam więc na potrzeby postu ponownie.
Warto szybciutko raz po raz sobie go przyrządzić i przełożyć jak ja np. dżemem.
Doskonała alternatywa dla zabieganych.
Wiadomo, co piernik własnej roboty to piernik. No ale nie każdy ma czas 😉
Uszanujmy to.
Przepis jest na opakowaniu, ale opowiem Wam co i jak trzeba zrobić, aby go przygotować.
Zacznijmy od składu ciasta:
mąka pszenna, cukier, proszek mleczny odtłuszczony, jaja w proszku, środek spulchniający – wodorowęglan sodu, przyprawy korzenne, cykoria.
Nie jest źle, prawda?
Opakowanie zawiera 750g gotowej mieszanki, którą należy połączyć tylko i wyłącznie z wodą i olejem.
A dokładnie
– Piernik Kętrzyński – 750g
– 1,5 szklanki wody (380ml)
– 170ml oleju
Przygotowanie:
Zawartość opakowania starannie mieszamy z wodą i olejem, aż do uzyskania jednolitej masy.
Ciasto wykładamy do formy uprzednio wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą lub wyłożonej papierem do pieczenia, odstawiamy na 15 minut.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180C i pieczemy ok. 45-50 minut.
Po wystudzeniu ciasto dzielimy na trzy części i przekładamy dżemem-dowolnym-np. śliwkowym/ owoce leśne.
Posypujemy cukrem pudrem i już!
Smacznego 🙂
ps. ja wymieszałam dżem śliwkowy z 2 łyżkami nutelli – wyszło pycha!
Buraczki uwielbiam!
I same wyjadać ze słoika, jako dodatek do obiadu, jako zupa buraczkowa, barszczyk, ajjj.
Pyszności. I to jakie zdrowe!
Bo buraki moi kochani, to skarbnica zdrowia! Bo burak naprawdę ma lecznicze właściwości. Zawdzięcza ją antocyjanom – tym samym barwnikom, które występują w czerwonym winie. Dzięki nim mamy lepszą odporność, wolniej się starzejemy i zapobiegamy wystąpieniu nowotworów.
Szklanka soku z buraków potrafi zdziałać cuda: uchroni przed katarem, uwolni od zgagi, obniży ciśnienie krwi i doda sił.
Otóż mają dużo kwasu foliowego, trochę witaminy C (więcej jej zawiera kwas buraczany, bo w trakcie fermentacji powstaje kwas askorbinowy) i jeszcze mniej witaminy B1. Jest w nich natomiast dużo pierwiastków mineralnych: żelazo, wapń, magnez, potas, mangan, sód, miedź, chlor, fluor, cynk, bor, lit, molibden, kobalt oraz rzadko spotykane w warzywach rubid i cez.
Zawarte w burakach barwniki należą do bardzo silnych przeciwutleniaczy i czterokrotnie zwiększają przyswajanie tlenu przez komórki. Wspomagają więc układ krwionośny.
Kwas foliowy, w który obfitują buraki, nie tylko warunkuje prawidłowy rozwój płodu, ale też pomaga usunąć z krwiobiegu homocysteinę – jej wysoki poziom może wywołać choroby serca. Buraki pomagają unormować poziom cholesterolu, przeciwdziałają też zwapnieniom naczyń krwionośnych.
owinni je jadać nadciśnieniowcy – badacze udowodnili, że azotany obecne w soku z buraków podnoszą we krwi stężenie regulującego ciśnienie tlenku azotu. Co ciekawe, im wyższe ciśnienie pacjentów, tym silniejsze działanie azotanów.
Piękny kolor buraków to zasługa betaniny – antyutleniacza chroniącego przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Z tego powodu buraki należą do warzyw najskuteczniej zwalczających raka. Czerwone pigmenty unicestwiają wolne rodniki, które uszkadzając DNA, przyczyniają się do powstawania nowotworów. Już pół wieku temu naukowcy zauważyli, że stan chorych na raka przewodu pokarmowego lub pęcherza, którzy wypijali 2 szklanki soku z surowych buraków dziennie, poprawia się. Dziś wiemy też, że buraki wspomagają organizm po chemioterapii, przy niedokrwistości i anemii.
Burak w każdej postaci wzmacnia odporność organizmu na choroby, zwłaszcza wirusowe. Jeśli więc dopadnie nas grypa czy też mononukleoza (choroba zakaźna, która objawami przypomina ostrą, ropną anginę, ale wywołuje również znaczne powiększenie śledziony i wątroby), pijmy sok z buraka. Może on złagodzić ich przebieg. Buraki mają też działanie wykrztuśne, pomagają więc przy kaszlu.
O wiele więcej możecie poczytać TU:
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-wartosc-odzywcza-i-wlasciwosci-lecznicze_33942.html
Jedno jest pewne, trzeba je jeść!
A jak Wam się znudzi tradycyjny buraczek to zapraszam na taki oto obiadek.
Może nie wygląda, ale smakuje! Obiecuje
Co nam trzeba?
0,5kg fileta z indyka (tak na 4-5 kotletów)
4 duże buraki
woda- 1 szklanka
odrobina soli, pieprzu, curry, czerwonej słodkiej papryki i kolendry (odrobina, czyli bierzemy w dwa paluszki i już 😉 )
szeroki płaski garnek najlepszy )taki ala patelnia)
Robimy!
Buraki myjemy i pieczemy w piekarniku około 1,5 h. w 180 stopniach (pieczone mają głębszy smak!)
Ja zawsze piękę więcej i jem jako surówki kilka dni , albo robię zupę np. barszczyk
Filet z indyka myjemy i kroimy w plastry i je jeszcze na pół.
Nie za cienkie!
I nie rozbijamy!
Filety z indyka zalewamy wodą, dodajmy przyprawy i dusimy do miękkości. około 30 minut-40 minut.
zależy od grubości plastrów-a mięso ma być miękkie ( nie będzie aż super miękkie bo to indyk-nie kurczak)
Wody nie ma być dużo. filet ma się dusić w sosie własnym. Raz po raz pomieszajmy, przewróćmy kawałki na drugą stronę.
Upieczone buraki obieramy ze skórki i tarkujemy na dużych oczkach.
Wrzucamy je do uduszonego już fileta i dusimy razem jeszcze jakieś 5 minut, aby przeszedł smakiem i zapachem.
Zajadamy!
ps. jak ktoś ma swoje buraczki w słoiku to można je wykorzystać, pomijając pieczenie i tarkowanie 😉
Ta sałatka podbiła moje podniebienie. Zjadłam i tęsknie patrzyłam na talerz.
Wyszło mega pysznie!
A jak zdrowo
Ajjj, musicie ją zrobić!
Wiosna sprzyja lekkim sałatkom, zajadajmy więc na zdrówko!
Czytaj dalej „Roszponka z olejem z wiesiołka, z tuńczykiem i ziarenkami”