
Książka, która wzbudziła we mnie niesamowite emocje.
Sam opis książki kusił dobrym tematem.
Byłam ciekawa akcji od pierwszych stron.
Zaczęła się niepozornie, od opisu przypadkowych osób, które trafiają na wspólny rejs. Jeśli myślicie, że płynęli się opalać i pić drinki to się grubo mylicie.
Wyprawa dla każdej z osób w innym celu, który jak się okazało nikomu nie udało się osiągnąć.
Od początku wszystko szło nie tak, po kolei sypała się kolejna zaplanowana rzecz, a załoga zaczęła się liczebnie wykruszać.
Dlaczego?
Musicie poczytać…co tam się dzieje!!
26 luty 2025 r
Niesamowite opisy surowej strefy polarnej, mrożące krew w żyłach spotkania
z „milusim” niedźwiedziem polarnym, sekrety i osobowości załogi powodują,
iż akcja płynie wartkim tempem, przykuwa do fotela i chce się więcej!
Sama puenta książki, Pyramidem i badania nad… no właśnie.
Nie będę Wam opowiadać /spojlerować co tam się wydarzyło, ale powiem Wam, że nie da się przejść obok tego obojętnie.
Nie wiem skąd pomysł na książkę, ale czytając ją, pomyślałam sobie :
książka na faktach, samo życie, ile jest takich rzeczy nawet nie wiemy! Końcówka wciska w fotel!
Lektura zdecydowanie godna polecenia!
