Zapiekane audi naleśnikowe

Przychodzi Latoś do Latosiowej i oznajmia: Robimy Audi!
Hmmm, myślę, Audi?
Pewnie jakieś ciasto chce.
Ale jak?
A to nie ciasto 🙂
Latosiowy: Zobaczyłem w tv, zapamiętałem co trzeba i działamy
Ależ wyzwanie.
I tak ramię  w ramię, z przepisu z głowy powstało MEGA, ale to MEGA danie!
Czemu Audi?
Bo układa się naleśniki jak znaczek samochodu Audi.
Ale zaraz Wam wszystko wytłumaczę!

Co nam trzeba?
Naleśniki – 8 sztuk przepis >>>>> KLIK
duże plastry szynki-wielkości małego talerzyka -8 sztuk (lub mniejsze i wtedy razy dwa)
sos szpinakowy: paczka świeżego  szpinaku + 100ml śmietany 12% + sól i pieprz -1/3 łyżeczki) + 2 ząbki czosnku
tarkowany ser żółty-około 300g (200 g + 100 g oddzielnie)
czerwona fasola-2 puszki
Koncentrat pomidorowy -300ml
mały kubeczek śmietany-12 %
2 jajka

Robimy!
Na blacie układamy spory kawał papieru /pergaminu/ ścierkę cokolwiek,
aby weszło nam na to dwa rzędy po 4 naleśniki i aby dało się zrolować.
Ja użyłam papieru do pieczenia
Układamy naleśniki w symbol AUDI
fot google

I tak dwa rzędy obok siebie, aby ich boki zachodziły na siebie.
robimy sos szpinakowy:
Szpinak wrzucamy na głęboką patelnie i dusimy do miękkości, dodając do tego posiekany czosnek, sól i pieprz. Jak już będzie miękka papka dodajmy śmietanę. Mieszamy.Na naleśniki układamy szynkę, starajmy się wszystko układać, aby zachodziło na siebie.
Na to wykładamy szpinak i posypujemy warstwą sera- 200g
Przygniatamy wszystko ręką i rolujemy -mocno i ciasno. Powolutku. Całość odstawiamy na 10 minut, aby się ładnie skleiło.
Kroimy na grube krążki i układamy je w naczyniu żaroodpornym obok siebie.  wyjdzie około 12 krążków
Jajka rozbijamy w miseczce, rozbełtujemy i smarujemy nasze naleśniki.
Robimy sos fasolowy:
przecier mocno podgrzewamy, wrzucamy do niego fasolę, mieszamy, zabielamy śmietaną i dodajemy 100g sera
Nakładamy na nasze krążki po całości.
Zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni około 20 minut.
Nakładamy krążki na talerz polewając sosem z fasolą.
PYCHOTA!!!!

 

 

 

Kolorowe naleśniki Swena-Kraina Lodu prezentuje!

 

Gotujemy pełną parą. Gorączka Lodu – Disney !!!
I Wydawnictwo Zielona sowa prezentują KOLOROWE NALEŚNIKI

Proste, mega smakowite i co najważniejsze?!
Pomaga nam Swen!
🙂
Może być coś fajniejszego dla dzieci?
Zobaczcie jaki prosty przepis:

2 łyżki dowolnej mąki
1/3 szklanki 200ml mleka
szczypta soli
olej do smarowania patelni
dodatkowo do kolorów
– brązowy- łyżeczka kakao
– czerwony – 50ml soku pomidorowego (wyjdzie bardziej pomarańcz) lub z buraka (bardziej czerowny)
– zielony- posiekany szpinak

Przygotowanie?
Ja użyłam wszystkiego razy 5, aby wyszło więcej naleśników.
I mąki orkiszowej, bo taką miałam pod ręką.
Smażyłam na oleju kokosowym.
Mąką rozprowadzamy z mlekiem na dość gęstą masę.
Dzielimy na trzy i każdą część „farbujemy” za pomocą podanych wyżej składników.
Wszystko wyszło kolorowo jak trzeba.
Zresztą zobaczcie sami jakie śliczne

 

Moje dzieciaczki zajadały się nimi, co także możecie zobaczyć na zdjęciach!

 

no i propozycja mamy 😀

Zapraszam po książkę!

 

Krem z kasztanów jadalnych


Pamiętacie naleśniki krok po kroku?
Nie? Macie TUTAJ przypomnienie
Dziś  polecam Wam spróbować spożyć je z kremem z kasztanów od green essence
Dostałyśmy na blog MATKI moc produktów od nich, więc przerabiam je także tu, na latosiowym.
W końcu, co dobre trzeba chwalić, no nie?
Jedliście kiedyś krem z kasztanów jadalnych?
Ten krem, o którym tu mowa powstaje wg tradycyjnej receptury z dodatkiem karmelu oraz bardzo aromatycznej wanilii.

kasztany jadalne*(46%), woda, cukier trzcinowy*, karmel*(cukier trzcinowy*, woda), wanilia* (*certyfikowany składnik ekologiczny)

Kasztany jadalne są uznawane za jeden z najbardziej ekskluzywnych dodatków do dań i deserów kuchni europejskiej. Jada się je gotowane, pieczone lub prażone. Można je zemleć na mąkę, a następnie używać jej do przyrządzania ciast, chleba, naleśników. Mają też dużo wartości odżywczych.

Czytaj dalej „Krem z kasztanów jadalnych”

Krok po kroku jak zrobić naleśnika


Zwykły, czysty, bez dodatków, najprostszy, najłatwiejszy.
Jak zrobić?
Już Wam pokazuję
Niech to będzie wasza baza

Co nam trzeba?
1,5 szklanki mąki pszennej (u mnie luksusowa Młynomag) -200 ml
2 jajka
1 szklanka mleka -200 ml
1 szklanki wody (najlepiej gazowanej)
szczypta soli

Robimy!
Do miski wlewamy wodę i mleko. Mieszamy
Wbijam jajka i miksuję lub roztrzepuję trzepaczką.
Dodaje szczyptę soli.
Na koniec dodaje mąkę, wciąż mieszając, aby powstała gładka masa.
Dobrze jest odstawić ciasto na 15 minut, aby odpoczęło-naleśniki wtedy są lekko pulchniejsze.
Jeśli nie mamy czasu, smażymy od razu.
Smażymy na patelni do naleśników. Ja nie używam tłuszczu.
Smażymy na małym ogniu, aż ładnie nam się zarumienią, ruszając patelnią widzimy, że już odstają brzegi od dna i przewracamy na drugą stronę.
Smacznego 😉 moc dodatków skazana.
Mam dużo pomysłów dla was.


Zapiekane ruloniki mięsno-szpinakowe



Na pomysł ruloników wpadłam szykując danie na spotkanie Mam w dniu Kobiet w Giżycku.
Miało być smacznie, na jeden kęs i pożywnie.
No i tak powstało to danie

Co nam trzeba?
Na około 6 naleśników

Na ciasto:
1 szklanka wody(najlepiej gazowana)
1 szklanka mleka
1,5 szklanki mąki pszennej
3 jajka,
szczypta soli

Farsz:
łyżka masła bądź oliwy z oliwek
opakowanie liści szpinaku,
300 g mięsa mielonego
3 łyżki bułki tartej
sól i pieprz

Na wierzch:
Sos beszamelowy: 2 łyżki masła, 3 łyżki mąki, szklanka 200ml mleka + tarty ser żółty 4-5 łyżek, sól
łyżka świeżego koperku

Robimy!

Jajka rozbijamy i mieszamy na jednolitą masę- do tego mleko i woda, na końcu mąka – ciasto ma być jednolite i dość gęste. Ja mam takie mieszadełko ręczne, ale dobrze sprawdza się także blender, bądź zwykły widelec ;-)

Smażymy na patelni do naleśników bez tłuszczu, bądź gdy brak to na zwykłej, ale natłuszczonej! Najlepszy jest kawałek słoniny-przecieramy i smażymy. Nie polecam na oleju, prędzej masło klarowane

Farsz:
Na dużą patelnie wrzucamy łyżeczkę masła/oliwy, na to opakowanie szpinaku. Dusimy pod przykryciem aż nam zrobi się mięciutka papka.  Na drugiej patelni obsmażamy mięso dodając bułkę tartą. Mięso łączymy ze szpinakiem-doprawiamy solą i pieprzem.

Farszem smarujemy naleśniki, następnie zwijamy je w rulony i tniemy na 3-4 części.
Ruloniki układamy w naczyniu żaroodpornym dość ciasno obok siebie.

ZdjęcieZdjęcie
Robimy sos beszamelowy:
W garnku rozpuszczamy masło, dodajmy mąkę, mieszamy aż zrobią się grudki. zalewamy ciepłym mlekiem i mieszamy, aż zrobi nam się jednolita, gęsta masa. Jak jest za gęsta dodajcie jeszcze mleka. Do sosu dodajemy łyżkę tarkowanego sera i szczyptę soli
Zalewamy sosem ruloniki. Posypujemy resztą sera.
Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 25 minut-aż ser ładnie nam się zezłoci
Posypujemy świeżym koperkiem.
Smacznego!

ZdjęcieZdjęcie

Naleśniki czekoladowo-waniliowe z sosem z aronii

Uwielbiam naleśniki! Moje dzieci także i dlatego staram się robić je przynajmniej raz w tygodniu.

A na słodko znikają w oka mgnieniu!

Co nam trzeba?

Tradycyjnie ciasto robię:

1 szklanka wody

1szklanka mleka

1,5 szklanki mąki

3 jajka,

szczypta soli

Jak jest więcej chętnych na naleśniki to składniki x 2 !!!

Dodatkowo często daję otręby żytnie bądź pszenne- dla zdrowia  i lepszego trawienia 🙂 (ciemniejszy placek)

Sos waniliowo-czekoladowy:

2 czubate łyżki nutelli i opakowanie serka waniliowego np. Danio

Robimy!

Jajka rozbijamy i mieszamy na jednolitą masę- do tego mleko i woda, na końcu mąka – ciasto ma być jednolite i dość gęste.
Ja mam takie mieszadełko ręczne, ale dobrze sprawdza się także blender, bądź zwykły widelec 😉

Smażymy na patelni do naleśników bez tłuszczu, bądź gdy brak to na zwykłej, ale natłuszczonej!
Najlepszy jest kawałek słoniny-przecieramy i smażymy. Nie polecam na oleju, prędzej masło klarowane.

Nakładamy słodkie nadzienie, na wierzch łyżeczka aronii bądź innych owoców jak brak domowych zapasów 😀

Smacznego!