Klasyczne gołąbki z mięsem

Mamo, zrób mi gołąbki!
Jak ja często to słyszę 😉
Moja córcia je uwielbia…takie klasyczne, najbardziej!

Co nam trzeba?
Kapusta- 1 średnia główka
mały słoiczek koncentratu pomidorowego
500g mięsa mielonego- z indyka
woreczek białego ryżu,
2 jajka
sól i pieprz
garść suszonych grzybków
0,5l wody

Robimy!
Ryż gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Lekko studzimy.
Kapustę oddzielamy liść, po liściu- ile się da.
Głąb zostawcie! Przyda się do kapusty z koperkiem.
Liście pierwsze z wierzchu  odkładamy na bok-do wykorzystania jako „dna”

Nastawiamy duży garnek wody i jak będzie gorąca, wrzucamy liście na 2-3 minuty.
Z każdego liścia ścinamy twardy środek.

Farsz:
Do miski wrzucamy mięso, wbijamy 2 jaja, dorzucamy ugotowany ryż.
Mieszamy do połączenia składników.
Doprawiamy solą i pieprzem i dodajemy łyżeczkę koncentratu pomidorowego.
Zawijamy gołąbki (formujemy kulkę, kładziemy na szczyt liścia, rolujemy jeden raz, zakładamy boki i rolujemy do końca)

Robimy sos: resztę koncentratu rozpuszczamy w ciepłej wodzie i dodajemy do tego suszone grzybki. Liście , które odłożyliśmy układamy na dno dużego garnka. Wlewamy trochę sosiku, układamy warstwę gołąbków i znów sos, gołąbki itd.
Przykrywamy garnek i na wolnym ogniu dusimy około 1,5h.Podajemy z ziemniaczkami i ogórkiem kiszonym.

Smacznego!
Tu 2 inne propozycje na gołąbki:
1.
2.

Placki żytnie dyniowo-ziemniaczane z czerwoną cebulą


Moje dzieci bardzo lubią placki i czasami przemycam im różne składniki, aby były zdrowsze.
I tak były już z cukinią i selerem TU jest przepis
Były ze słodką cebulką TU jest przepis.
A teraz są z dodatkiem dyni!

Co nam trzeba?
0,5 kg ziemniaków
200-300 g dyni (około)
mąka żytnia- 200 g
2 jajka
1 duża czerwona cebula (jak brak to zwykła)
sól i pieprz
śmietana 12% bądź jogurt naturalny lub ketchup
Olej do smażenia

Robimy!
Ziemniaki i dynie obieramy i tarkujemy na papkę, bądź używamy robota z odpowiednia tarczą
Tak samo traktujemy cebulę.
Powstałą papkę odsączamy z nadmiaru soku.
Dodajemy sól i pieprz, wbijamy jajka i mieszamy do połączenia.
Na koniec dodajemy mąkę, aby masa była lekko gęsta  i mieszamy.
Rozgrzewamy patelnie lekko natłuszczamy i smażmy placki na złoto z każdej strony.
Placki szybko wchłaniają olej, więc co nową partię trzeba podlewać.
Placki wyjmujemy na talerz wyściełany ręcznikiem papierowym, aby wchłoną nadmiar tłuszczu.
Podajmy polane śmietanką lub ketchupem-do wyboru.
Smacznego!
Placuszki i racuszki

Korzenne ciasto z ciecierzycy z orzechami

Tak ,tak kochani, z ciecierzycy, której absolutnie nie czuć.
Ciasto jest mokre, pachnące korzennymi przyprawami i bardzo zdrowe.
Idealne dla łasuchów jak i dla dbających o linię.
Na Świąteczne podjadanie? Idealne! Oczywiście nie tylko na święta 😉
I Pamiętajcie, nie ma tutaj mąki!
Więcej o cieciorce, TU
Zainspirowała mnie moja kuzynka Julia, która wyszukuje takie cudeńka i stosuje w swojej kuchni!
Oczywiście tyci przerobiłam, dodałam i oto jest!
Także zabieramy się do roboty.

Zdjęcie

Czytaj dalej „Korzenne ciasto z ciecierzycy z orzechami”

Słonecznikowiec na mące żytnio-kukurydzianej

Lubicie słonecznik? To mała bomba zdrowia.
Ja mogłabym się nim zajadać od rana do wieczora 😀
Jeśli nie lubicie, to posłuchajcie, dlaczego warto go jeść. Jak donosi doz.pl

Dzięki dużej zawartości magnezu, który poprawia koncentrację i uspokaja oraz obniża ciśnienie krwi, spożywanie nasion słonecznika korzystnie wpływa na zmniejszenie bólów migrenowych i niweluje ryzyko występowania zawałów serca oraz udarów mózgu. Zawierają witaminę A oraz witaminę D, zapobiegająca krzywicy u dzieci i osteoporozie u dorosłych.   Nasiona słonecznika poprawiają pracę systemu immunologicznego, wspomagają profilaktykę chorób serca i niwelują poziom stresu. Są bogate w witaminę E oraz kwas foliowy.
Słonecznik jest również jednym z najbogatszych źródeł witaminy B6 odpowiedzialnej za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, zwiększającej odporność organizmu, łagodzącej skutki uboczne leków, zapobiegającej zespołom napięcia przedmiesiączkowego, pomagającej zwalczać ból i działającej odmładzająco. Ze względu na dużą zawartość witaminy E, spożywaniu słonecznika w codziennej diecie przypisuje się profilaktyczne działanie w chorobach serca, obniżaniu poziomu cholesterolu, a także zmniejszaniu ryzyka powstawania raka jelita grubego.Pestki słonecznika zawierają też wapń wzmacniający zęby i kości oraz chroniący serce i łagodzący objawy alergii. W nasionach słonecznika są też: żelazo, niezbędne w procesie rozprowadzania tlenu do wszystkich komórek ciała, oraz potas obniżający ciśnienie krwi wskazane więc dla osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze.

Zatem przemycamy go w ciachu!
Nie jest ono mokre, rozpływające się, ale suche/biszkoptowe z kruchą górą.
Do kawy-idealne!!! Przepis podała mi mama, a skąd? Od koleżanki z pracy…

Co nam trzeba?
Na blaszkę
kwadrat 21/21 lub 24/24
Ciasto/

1 szklanka mąki żytniej/jak brak to pszenna
1/2 szklanki kukurydzianej
2 łyżki kakao-prawdziwego np. deco moreno, wedel
1/3 łyżeczka sody oczyszczonej
1 jajko
100 g cukru
100g masła
50g jogurtu naturalnego (ok. 2 łyżki)
Masa słonecznikowa:
150 g ziarna słonecznika
3 czubate łyżki miodu (lub 100g cukru)
50g masła
2 łyżki jogurtu naturalnego

Robimy!
Mąki przesiewamy i mieszamy ze sobą dodając kakao, sodę oczyszczona i cukier.
Suche składniki zagniatamy z masłem na jednolitą masę na koniec dodając jogurt naturalny oraz całe jajko.
Ciasto wkładamy do lodówki na 30-40 minut, aby konsystencja nabrała zwartości.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy ciasto.
Wierzch wyrównujemy.
Pieczemy około 10-15 minut w 180 stopniach(piekarnik ma być już rozgrzany jak wkładamy ciasto)
W tym czasie robimy masę na wierzch:
Do garnka wrzucamy masło i miód mieszamy, dodajmy słonecznik i jogurt naturalny. Podgrzewamy, aż połączą nam się składniki.
Gotową masę wylewamy na wierzch podpieczonego ciasta.
Pieczemy dalej około 20minut, aż słonecznik nam się zarumieni.
Studzimy przy uchylonych drzwiczkach.
Smacznego!

Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorów

Duszone plastry wołowiny

Kolejna odsłona wykorzystania wołowiny w mojej kuchni.
Duszone plastry wybornie smakują z ziemniaczkami i surówką z kiszonej kapusty!
Robi się je podobnie jak przy gulaszu. Dłużej dusimy!
 Także dla przypomnienia i ułatwienia!

Co nam trzeba?
Na porcję dla 4 osób:
600g wołowiny- np. udziec, antrykot
łyżka oliwy,
przyprawy: papryka słodka, papryka ostra, kolendra, (lub gotowa przyprawa do mięsa duszonego Kamis)
liść laurowy, ziele angielskie, pieprz i sól
garść suszonych grzybków (podgrzybki, koźlaki, prawdziwki) lub świeże jak są.
Duża marchew
500 ml wody
śmietana do zagęszczenia,
mąka krupczatka

Robimy!
Mięso myjemy i kroimy w około 1 cm plastry- usuwamy ewentualne białe włókna.
Tłuczkiem delikatnie rozbijamy z obu stron. Przyprawiamy.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i wrzucamy na to mięso- obsmażamy z każdej strony.


Mięso przekłądamy z patelni do garnka i zalewamy wodą.
Marchew obieramy i kroimy w plasterki-dorzucamy do wody z mięskiem
Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie oraz grzybki.
Dusimy pod przykryciem około 2 h. Połowa wody powinna nam odparować.
Pod koniec jak mięso już będzie miękkie przyprawiamy solą i pieprzem.
Na koniec zagęszczamy sos do mięsa, mieszając w słoiczku 5 łyżek sosu z czubatą łyżką  śmietany-18%  i 2 łyżkami mąki-najlepsza krupczatka.
Podajemy z gotowymi ziemniaczkami i surówką z kiszonej kapustki