Banoffee czyli bananowe milion kalorii

Czasami bierze mnie ochota na takie pyszności. Chodzi za mną chodzi, aż zrobię a potem mlaszcze z zachwytu i liczę kalorie 🙂 Takie też jest banoffee. Aj jak ciężko się zatrzymać na 1 kawałku. Coś wspaniałego. Bez pieczenia! Co nam trzeba? 300 g herbatników/ takie maślane/ mogą być petit b. 100 g masła puszka gotowej masy krówkowej 2 średnie banany 300 ml śmietany 36% 1 opakowanie serka mascarpone 1 łyżka cukru pudru kilka łyżek ciemnego kakao lub 100 g gorzkiej czekolady Robimy! Herbatniki kruszymy drobno-ja wrzucam do worka i tłuczkiem do mięsa. Masło rozpuszczamy i pozostawiamy do ostudzenia. Następnie ciasteczka wrzucamy do miski i wlewamy do nich masło. Wyrabiamy do połączenia składników. Dno i lekko boki tortownicy (duża- średnicy ok 22 cm ) wykładamy ciasteczkową masą, wygładzamy ładnie. Czytaj dalej Banoffee czyli bananowe milion kalorii

Porzeczkowiec z orzechami włoskimi

Ostatnio koleżanka poprosiła mnie o Porzeczkowca.
Postanowiłam podjąć wyzwanie.
Poszukałam, poczytałam, spróbowałam z cukierni i wzięłam się do roboty.
Powiem tak: ciasto nie urosło mi za mocno(za mało proszku do pieczenia? ), więc zamiast 3 warstw ciasta zrobiłam 2, a resztę warstw lekko zmodyfikowałam po swojemu, zachowując oryginalne składniki.
Jest trochę zabawy i składników do zakupienia, ale warto!
Efekt? To z cukierni smakiem się umywa, a Latoś stwierdził, ze lepszego jeszcze nie robiłam 😀
Jest tak smaczne, że śmiało można serwować na wszelkie uroczystości- od chrzcin po ślub! W formie tortu!
 Uwaga!!!! Uzależnia i ciężko zatrzymać się na jednym kawałku!!

Czytaj dalej Porzeczkowiec z orzechami włoskimi