Koktajl owsiany z miodem i siemieniem lnianym

 

Rano, przed wyjściem do pracy zawsze staram się zjeść coś sytego i zdrowego- sa to głównie płatki, otręby itp.
Czasami jednak robię sycący koktajl.
Szybciutko wypijam i pędzę do pracy z pełnym brzuchem 😀
Jest łatwy i można go zrobić między łazienką a makijażem!

Co nam trzeba?
mleko -200-300 ml
3 łyżki płatków owsianych
1 łyżka siemienia lnianego mielonego
1 łyżka miodu

Robimy!!

Mleko wlewamy do garnuszka i gotujemy wrzucając płatki owsiane.
Po 5 minutach wyłączamy gaz i studzimy około 10 min.
Mleko z płatkami wlewamy do miksera, dorzucając miód i siemię lniane.
Miksujemy!
Wypijamy ciepłe.
I zapewniamy sobie dawkę energii i zdrowego sycącego błonnika!

Śniadanie mistrzów

Wiosenne koktajle

Domowy chlebek z siemieniem lnianym

 

Czasami, głównie w weekendy zabieram się za domowy chlebek.
Zapach i smak jest nieporównywalny do tego, co każdego dnia w pośpiechu kupujemy i jemy.
Ten przepis upolowałam na stronie przepis na chleb i wyszedł genialnie!!!

Chlebek z mąki pszennej z siemieniem lnianym.
Prosty i tak pyszny!
Wychodzi go dużo – starcza na 3-4 dni

Co nam trzeba?

700 g mąki pszennej u mnie typ 450
700 g letniej wody
70 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
3 łyżeczki soli
80 g płatków owsianych
150 g siemienia lnianego

Robimy!

Rozczyn:
Wodę – lekko ciepłą wlewamy do miski, do tego dodajemy pokruszone drożdże i cukier.
Mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą.

Do  drugiej- dużej- miski wsypujemy mąkę i sól. Mieszamy.
Dodajemy siemię lniane oraz płatki owsiane.
Dodajemy do tego rozczyn, mieszamy do połączenia składników. Ciasto będzie dość luźne i lepkie.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godzinki.

Przygotowujemy blachę- długą i wąską 35 x 12
Wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej wyrośnięte ciasto.
Znów przykrywamy ścierką i odstawiamy na kolejne 20 min do wyrośnięcia.

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni i pieczemy chlebek około 1 godziny w systemie góra/dół
Ostatnie 15 minut wyjmujemy chlebek i zapiekamy bez formy- da to efekt pysznej chrupiącej skórki!

Chlebek przechowujemy zawinięty w ścierkę. Można jeść i tydzień  ( u mnie mąż skroił 3 kromy jeszcze ciepłego, chrupiącego) 😀