Kolorowa sałatka z Amarantusem

Sałatka powstała już jakiś czas temu. Czekała aż ujrzy światło dzienne.
Aż ujrzała za sprawa konkursu u Gatity 🙂
Jest bardzo zdrowa, pożywna i smakowita!

Co nam trzeba?
2 garście młodego szpinaku
2 garście rukoli
2 duże pomidory
pół szklanki (200ml) suchego amarantusa Sante + 34/ szklanki wody
1 czerwona papryka
100g czarnych oliwek
100g żółtego sera
1 łyżka słonecznika Sante
1 łyżeczka orzeszków piniowych
sos: 2 łyżki oleju lnianego + łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka musztardy, szczypta soli i szczypta pieprzu.

Robimy!
Amarantus przygotowujemy według przepisu: Ziarna amarantusa zalewamy gorącą wodą i doprowadzamy do wrzenia. Od razu zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy przez 15-20 minut pod przykryciem, aż będzie miękki. Powinien wchłonąć całą wodę.
Szpinak i rukole myjemy, rwiemy na kawałki.
Pomidory i paprykę obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.
Żółty ser kroimy w drobną kosteczkę.
Do miski wrzucamy rukole i szpinak-mieszamy. dodajmy zółty ser i oliwki, mieszamy, dodajemy amarantus plus pomidor z papryka mieszamy delikatnie.
Na suchej patelni prażymy orzeszki piniowe i słonecznik.
Sałatkę polewamy sosem lnianym i posypujemy orzeszkami i słonecznikiem.
Pyszne i bardzo zdrowe!
Smacznego


Sałatki na jesienne wieczory

Amarantus- skarb ziemi

Amarantus.
Jak wiecie szukam smaków, zdrowych rzeczy i staram się jak mogę, aby pojawiały się moim menu.
Ten skarb pokochałam. Za zdrowe właściwości, za smak, za łatwośc przygotowania.
Strona Sante, gdzie kupuję, pisze:

Amarantus zalicza się do superfoods – zawiera niemal wszystkie najcenniejsze składniki odżywcze. Może zapobiegać nowotworom, wspomaga działanie mózgu, układu hormonalnego, stymuluje metabolizm, poprawia stan skóry i włosów.

Jest bogatym źródłem dobrze przyswajalnego białka, w tym aminokwasów egzogennych, których organizm człowieka nie produkuje: lizyny, tryptofanu i metioniny (dlatego też jest polecany wegetarianom). Lizyna buduje mięśnie, kości i tkanki, bierze udział w tworzeniu hormonów, enzymów i przeciwciał, jej niedobory powodują problemy z koncentracją, pogorszenie stanu skóry, wypadanie włosów. Tryptofan jest potrzebny do produkcji melatoniny i serotoniny, hormonów odpowiedzialnych za działanie mózgu, w tym za sen i rytm dobowy. Metionina reguluje pracę tarczycy, a także procesy rogowacenia naskórka, stymuluje wzrost włosów.

Amarantus jest bardzo bogatym źródłem błonnika regulującego pracę jelit, wspomagającego odchudzanie, obniżającego cholesterol.

Zawiera witaminę B6, kwas foliowy i kwas pantotenowy oraz składniki mineralne: fosfor, żelazo, cynk, magnez, potas i wapń. Fosfor przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego. Obecny w amarantusie skwalen ma działanie antyoksydacyjne.

To cenne zboże może zapobiegać nowotworom, chorobom płuc, hamuje efekty starzenia się komórek. Jest źródłem niemal wszystkich najcenniejszych składników odżywczych.  

Ziarno amarantusa może być podstawą placków zbożowo‑warzywnych oraz dodatkiem do potraw gotowanych i duszonych, zapiekanek i ciast.

*Już 20 g nasion amarantusa spożywanych regularnie w ramach zbilansowanej diety i zdrowego trybu życia, pozwala osiągnąć ten efekt zdrowotny.

Opakowanie 250g kosztuje lekko ponad 4zł. To nie jest wysoka cena.
Możecie kupić tutaj
Zaznaczam, że nie reklamuje firm.y Sante, za profity. Ja sama robię tam zakupy  uważam, że to solidna i dobra firma, a produkty ma wysokiej jakości i Wam polecam

 


Ziarna amarantusa zalewamy gorącą wodą i doprowadzamy do wrzenia. Od razu zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy przez 15-20 minut pod przykryciem, aż będzie miękki. Powinien wchłonąć całą wodę.
Zasada: pół szklanki ziarna, 3/4 szklanki wody. Zawsze o 1/3 więcej wody niż suchej masy. 🙂
Po ugotowaniu wygląda jak drobna ikra 🙂