Placuszki dyniowe z chia

Placuszki proste, sycące i pyszne!
Dzieci pochłaniają na wyścigi, a ja nie nadążam smażyć
🙂

Co nam trzeba?
100ml jogurtu naturalnego
2 szklanki 200ml musu z dyni
2 łyżki ziarenek chia
1 szklanka mąki-może pszenna, żytnia, graham jak kto woli.
olej kokosowy do smażenia

Robimy!
Do miski wrzucamy ziarenka chia i zalewamy jogurtem.
Mieszamy i odstawiamy na 10 minut.
Po tym czasie dodajemy mus z dyni (tu pisałam jak go zrobić)  i mąkę.
Mieszamy na gładką jednolitą i dość zwartą masę.
Smażymy małymi porcjami na złoto na oleju kokosowym.
Zajadamy z cukrem pudrem!

Młynomag-mąka z serca Warmii i Mazur

 

600 lat tradycji-takim stażem może pochwalić się Grodzki Młyn.
Budynek Młyna Grodzkiego ma bogatą historię. Dokładna data powstania młyna nie jest znana. Pierwsze zapisy świadczące o jego istnieniu pochodzą z 24 czerwca 1370 roku. Jest to jeden z najstarszych młynów byłych Prus Wschodnich.
Więcej możecie poczytać TUTAJ
Jest to prawdopodobnie najstarszy działający młyn w Polsce.
Firma MŁYNOMAG kontynuuje  tradycję produkcji mąki w tym młynie.
Mąka z „Młynomagu” jest w 100% naturalna. W procesie produkcji nie stosują żadnych dodatków.
Wytwarzana jest z surowców najwyższej jakości.
Moc przerobowa młyna pszennego to 100 ton/dobę, zaś żytniego 60 ton/dobę.
Nowoczesna technologia przemiału zapewnia wysoką i stabilną jakość naszej mąki.
Posiadają szereg certyfikatów poświadczających tę jakość, w tym Certyfikat Europejskiej Sieci
Dziedzictwa Kulinarnego  Warmia, Mazury, Powiśle.
Czytaj dalej Młynomag-mąka z serca Warmii i Mazur

Ciasteczka psie kosteczki


Mamoooooo, mamoooo choć zrobimy kosteczki.
Tak wołała mnie Kasia do kuchni.
W ręku trzymała książeczkę/pamiętnik Mój mały pupil Holly Webb.
Przepis pochodzi właśnie z niej.
Ciasteczka są bardzo łatwe i jeszcze bardziej smaczne!
ps. Ciasteczka miały swoje drugie życie, stąd nowe zdjęcia 🙂
Ich pierwotna wersja była robiona z cukrem pudrem- z kwietnia 2015, obecna -listopad 2016, z lukrem i posypką 🙂

 

Czytaj dalej Ciasteczka psie kosteczki

Zdrowe kotlety z kaszy bulgur


Kasza bulgur-ostatnimi czasy przeżywa odrodzenie i wielki boom!

Posłuchajcie zatem co to za kasza:
Jak donosi  poradnik zdrowie jest bogata w substancje, które wspomagają pracę serca, koją nerwy oraz obniżają poziom cukru we krwi. Ponadto jest skarbnicą kwasu foliowego, tak ważnego dla kobiet w ciąży. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości posiada kasza bulgur.
Kasza bulgur wyróżnia się swoimi właściwościami i wartościami odżywczymi na tle innych kasz pszenicznych, czyli kaszy kuskus i kaszy manny. Przede wszystkim charakteryzuje ją największa zawartość błonnika, którego posiada ponad dwa razy więcej – bo 4,5 g/100 g po ugotowaniu, niż wspomniane kasze (niecałe 2 g w 100 g po ugotowaniu). Jest także najmniej kaloryczna – 100 g ugotowanej kaszy bulgur dostarcza 83 kcal, podczas gdy kasza manna 88 kcal, a kuskus 112 kcal. Ten turecki przysmak wyróżnia się również zawartością cennego dla serca potasu oraz fosforu – jednego ze składników budulcowych zębów i kości. Jednak najwięcej posiada kojącego nerwy magnezu, bo 32 mg/100 g. To aż 4 razy więcej niż kasza kuskus, która w 100 g posiada tylko 8 mg tego cennego pierwiastka (dane: USDA National Nutrient data base).
Więcej możecie poczytać pod tym linkiem:
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur_36948.html

Zatem kochani- kupować, jeść na wszelkie sposoby!
Na przykład tak jak u mnie, w formie kotlecików!

Co nam trzeba?
150 g suchej kaszy bulgur-ja kupiłam Melvit
450 ml wody
sól-łyżeczka
3 czubate łyżki mąki pszennej
1 czubata łyżka mąki kukurydzianej
1 jajko
olej rzepakowy lub winogronowy
dowolne przyprawy:
u mnie sól-pół łyżeczki , pieprz-szczypta, papryka słodka- szczypta, lubczyk szczypta, 1/3 łyżeczki curry.

Robimy
Kaszę bulgur-150g  zalewamy lekko osolonym wrzątkiem-450ml. Następnie gotujemy około 10 minut.
Po tym czasie zdejmujemy z ognia i pozostawiamy jeszcze około 10 min aż napęcznieje-pod przykryciem!
Napęczniały bulgur lekko studzimy.
Jajko roztrzepujemy widelcem i mieszamy z kaszą.
Dodajemy obydwie mąki i dobrze mieszamy. Jak wyjdzie wam za mocno kleiste to dodajcie jeszcze mąki.
Ale troszkę, bo kotlety wyjdą za twarde.
Dodajmy przyprawy (wcześniej wymieszane ze sobą w miseczce).
Wyrabiamy masę.
Formujemy kotleciki i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju do zarumienienia-2-3 minuty z każdej strony.
Odsączamy na ręczniku papierowym i zajadamy ciepłe!
Pyszne z ketchupem lub śmietaną.
Pasować będzie sos czosnkowy.
Ps. Jak ktoś woli lżejszą wersje to  kotleciki układamy na papierze do pieczenia i zapiekamy około 10-15 minut w 180 stopniach-w piekarniku-już nagrzanym–ja tak zrobiłam wersję dla siebie 🙂

ZdjęcieZdjęcie

Placki ziemniaczane z karmelizowaną cebulką

Placki ziemniaczane, kto nie lubi?
Wspomnienie dzieciństwa 🙂
Ze śmietanką i cukrem, obowiązkowo!
Tym razem jednak odkryłam dodatek karmelizowanej cebulki.
Pomysł ten podsunął mi jakiś wpis (nie pamiętam kogo 🙁 ) na facebooku.
Okazało się bowiem, że ja taką cebulkę mam praktycznie non stop pod ręką, gdyż zimą robię syrop z cebuli!
Jest pysznie i zdrowo!

Co nam trzeba?
1 kg ziemniaków
mąka pszenna- 200-300g
2 jajka
1 duża cebula
sól i pieprz
śmietana 12% bądź jogurt naturalny
Cukier
Olej do smażenia
Na karmelizowaną cebulkę!
2 duże cebule
2 czubate łyżki cukru

Robimy!!
Cebulką siekamy drobno i wsypujemy warstwami do słoiczka na przemian z cukrem.
Odstawiamy na noc, aż cebula puści sok.
Jest on bardzo zdrowy- wirusobójczy, wykrztuśny i łagodzący kaszel i ból gardła.
Pozostałą cebulkę obsmażamy na złoto. Jest słodka i chrupiąca!

Placki!!
Ziemniaki tarkujemy na papkę, bądź używamy robota jak ja np. Kasia, gdzie dobieramy odpowiednią tarczę.
Tak samo traktujemy cebulę.
Powstałą papkę odsączamy z nadmiaru soku.
Dodajemy sól i pieprz, wbijamy jajka i mieszamy do połączenia.
Na koniec dodajemy mąkę, aby masa była lekko gęsta  i mieszamy.
Rozgrzewamy patelnie lekko natłuszczamy i smażmy placki na złoto z każdej strony.
Placki szybko wchłaniają olej, więc co nową partię trzeba podlewać.
Placki wyjmujemy na talerz wyściełany ręcznikiem papierowym, aby wchłoną nadmiar tłuszczu.
Podajmy polane śmietanką posypane cukrem i cebulką.
Smacznego!

Pyszne leniwe z twarogu


Uwielbiam  ja i moje dzieci. Mąż też czasem skubnie 😉
Szybkie i bardzo pożywne!
Prosty sposób na dostarczenie dziecku wapnia.
Leniwe…proste i wyjdą każdemu.
Ja robię je od lat.

Co nam trzeba?
dla 4 osób
500g twarogu (półtłustego)
3 jajka
1 szklanka mąki pszennej
szczypta soli
cukier i masełko

Robimy!
Jajka  parzymy i oddzielamy żółtka od białek.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, a żółtka ucieramy z twarogiem.
To masy twarogowej dodajemy białka, mieszamy i dodajemy mąkę.
Ugniatamy ciasto do połączenia składników.
Ciasto jest dość lepkie, więc podsypujemy  mąką, ale nie za dużo i formujemy wałeczki.
Kluseczki mają być miękkie i pulchne, a nadmiar mąki je zbije.
Nastawiamy wodę. Kluski wrzucamy do wrzątku z odrobiną oleju (nie skleją się)

ps.  Można nie rolować ręcznie wałeczków, czasem nabieram kluski małą łyżeczką, rolując.
Łyżkę z masą wsadzam do wrzątku i ciasto spada z łyżki. I tak po kolei. Są nieforemne, ale tak samo pyszne

Po wypłynięciu klusek wyciągamy łyżką cedzakową.
Kładziemy masełko i posypujemy cukrem.
Można masełko wrzucić do garnuszka i dodać bułki tartej i takim sosem polać i posypać cukrem.
Smacznego!