Muffinki z bąbelkami oblane czekolada i orzechami laskowymi

Słodka przekąska dla dzieci (nie tylko oczywiście), coś na spacer, coś na kilka kęsów?
Oczywiście muffinki!
A do tego takie czekoladowe, z czekoladą i orzeszkami?
Mmmmm.
Zapraszam!

Co nam trzeba?
200g mąki pszennej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
150g cukru trzcinowego (jak brak to może być zwykły)
100 ml Oleju Kujawskiego z 1 tłoczenia
150 ml pepsi (coca coli)
2 jajka
4 czubate łyżki prawdziwego kakao -DecoMorreno / Wedel
Polewa:
50g czekolady mlecznej -u mnie Milka
orzechy laskowe łuskane
(może być czekolada z całymi orzechami od razu)
1 łyżka masła

Robimy!
W misce mieszamy suche składniki: przesianą mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kakao.
W drugiej misce mieszamy roztrzepane jajka z pepsi i olejem Kujawskim.
Zdjęcie
Łączymy ze sobą zawartość misek i mieszamy do jednolitej masy.
Zdjęcie
Napełniamy papilotki do muffinek zostawiając od góry trochę miejsca (urosną!)
Zdjęcie
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni i pieczemy około 20 minut (góra/dół)
Studzimy.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z łyżką masła (w szerokim garnku gotujemy wodę i wstawiamy miskę z czekoladą do niego i mieszamy aż się rozpuści). Polewą smarujemy muffinki i posypujemy orzechami.
Zajadamy!

Powyższy przepis bierze udział w zabawie kulinarnej ” Słodkie wypieki z Kujawskim ” pod patronatem serwisu ZPierwszegoTloczenia.pl, którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent oleju Kujawski z pierwszego tłoczenia.

ZdjęcieZdjęcie

 

 

 

Czekoladowo-białe urodzinowe Kasi

Gdy zapytałam Kasi, jakie sobie ciacho życzy na urodzinki to nie mogła się zdecydować.
Stwierdziła, że koniecznie ma być oblane czekoladą.
No to poszłam do kuchni improwizować.
Klasyczny biszkopt zrobił się czekoladowy
Klasyczny budyń zrobił się pysznie kremowy.
Bałam się ogromnie, bo miałam pechowy dzień w kuchni, ale przeżyłam.
No i wyszło super ciacho!

Co nam trzeba?
Na ciasto:
6 jaj
1 szklanka cukru pudru
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 czubate łyżki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki prawdziwego kakao- np. Wedla

Na masę:
2 opakowania budyni śmietankowych
2 łyżki cukru
1 łyżka masła
0,5l mleka
1 opakowanie serka mascarpone

Dodatkowo:
1 szklanka herbatki owocowej-przestudzonej
2 brzoskwinie (świeże, jak brak to z puszki)
biała czekolada w groszkach (ja kupiłam w Biedronce)
tabliczka mlecznej czekolady+ łyżeczka masła
Borówki amerykańskie-ok 150g

Robimy!
Jajka myjemy.
Białka oddzielamy od żółtek.
Białka ubijamy z cukrem na puszystą, błyszczącą masę,
Dodajemy po jednym żółtku.
Mąki mieszamy ze sobą i z proszkiem do pieczenia i dodajemy do jajek- mieszając do połączenia składników.
Na koniec dodajemy kakao i delikatnie mieszamy
Blachę-tortownice- lekko natłuszczamy i wylewamy ciasto
Pieczemy około 35 minut w temperaturze 180 stopni.
Studzimy w piekarniku
MASA:
Mleko gotujemy z cukrem i masłem, odlewając wcześniej szklankę zimnego w celu rozdrobnienia budyniu.
Gotujemy budyń i studzimy. Wyjdzie gęsty.
Miksujemy z mascarpone na jednolitą masę.

Ciasto kroimy na 3 koła
Pierwszy płat nasączamy herbatka i wylewamy masę 1/2-układamy 2 pokrojone w plasterki brzoskwinie
Przykrywamy drugim kołem- nasączamy i wylewamy masę-1/2.
Czekoladę z łyżeczką masła (dzięki niemu czekolada po zastygnięciu nie będzie mocno twarda) rozpuszczamy w kąpieli wodnej .
Ja gotuję wodę w garnku i do niego stawiam miskę z czekoladą,aby dół był lekko zanurzony.
Polewamy nią ciasto i szybko zanim zaschnie układamy groszki z białej czekolady.
Zdobimy wokół borówkami amerykańskimi.
Schładzamy w lodówce.
Smacznego!

Czekolada domowa z ciasteczkami

Wspomnienie dzieciństwa…
Niezapomniane krojenie butelki w której zastyga domowa czekolada…
Wygrzebane od mamy i zrobione, w połowie już zjedzone..NA RAZ!!!
Czekolada…

Co nam trzeba?

125g masła (pół kostki)
100ml mleka
100g cukru
2,5 szklanki mleka w proszku (szklanka 200 ml)
4 czubate łyżki kakao-prawdziwego, naturalnego np. Wedel, Deco Morreno
Opakowanie herbatników

Robimy!!!

Do garnuszka wlewamy mleko i wrzucamy masło oraz cukier.
Mieszamy i zagotowujemy. Zdejmujemy z gazu
Do jednolitej masy dodajmy mleko w proszku i mieszamy. Ma być gęste!
Dodajemy kakao i mieszamy.
Kruszymy na drobno herbatniki i dorzucamy do masy.
Wybieramy sobie miseczkę, wyściełamy ją papierem do pieczenia, aby końce swobodnie wystawały za miskę.
Łatwiej potem wyjąć zastygniętą czekoladę.
Wylewamy masę i wstawiamy na noc do lodówki.
Gotowe!!!

Brunetki, blondynki czyli brownies i blondies

Porzeczkowiec z orzechami włoskimi

Ostatnio koleżanka poprosiła mnie o Porzeczkowca.
Postanowiłam podjąć wyzwanie.
Poszukałam, poczytałam, spróbowałam z cukierni i wzięłam się do roboty.
Powiem tak: ciasto nie urosło mi za mocno(za mało proszku do pieczenia? ), więc zamiast 3 warstw ciasta zrobiłam 2, a resztę warstw lekko zmodyfikowałam po swojemu, zachowując oryginalne składniki.
Jest trochę zabawy i składników do zakupienia, ale warto!
Efekt? To z cukierni smakiem się umywa, a Latoś stwierdził, ze lepszego jeszcze nie robiłam 😀
Jest tak smaczne, że śmiało można serwować na wszelkie uroczystości- od chrzcin po ślub! W formie tortu!
 Uwaga!!!! Uzależnia i ciężko zatrzymać się na jednym kawałku!!

Czytaj dalej Porzeczkowiec z orzechami włoskimi

Murzynek na mące żytniej

Moje wspomnienie dzieciństwa…
Pyszny murzynek oblany dużą ilością mlecznej czekolady…

Dzięki przepisowi od Hanki Dwie, lekko zmodyfikowałam i wyszło Mega Pyszne Ciasto!!!

Co nam trzeba

3/4 kostki margaryny (Kasia)
pół szklanki mleka
2 szklanki cukru
4 łyżki kakao
5 jaj
2 szklanki mąki żytniej (może być pszenna jak brak)
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Robimy!!!

Zagotować margarynę z mlekiem,  cukrem  i  kakao.
Dobrze wymieszać na jednolitą masę.
Odlać troche do szklanki na później- do polania ciasta.
Lekko studzimy.
Dodajemy do masy dobrze mieszając  jajka , mąkę, proszek do pieczenia.
Mieszamy  i wylewamy na blaszkę wcześniej wysmarowaną tłuszczem i podsypaną bułką tartą bądź mąką.
Nagrzewamy piekarnik.
Pieczemy około 35-40 minut w 180 stopniach. W systemie góra/dół
Ciasto studzimy przy lekko otwartych drzwiczkach i po około godzinie polewamy z wierzchu odstawioną wcześniej polewą.
Może nam  już zastygnąć, więc wstawiamy na chwilę do ciepłej wody
Pyyyycha!