Kasztanowy ludzik- czyli jesienne czytanie z dreszczem.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Filament.io 0 Flares ×

 

 

Gdy brak ci emocji, pomoże Ci dobra lektura.
Kasztanowy ludzik, to gwarant trzymającej w napięciu fabuły.
Nie ma możliwości przeczytania i zapomnienia
Siedzi w głowie jeszcze długo po…

KASZTANOWY LUDZIK
Autor: Sveistrup Soren
Wydawnictwo Wydawnictwo W.A.B. 
PREMIERA: 02.10.2019 r

Jeżeli znalazłeś kasztanowego ludzika, to znaczy, że jest już za późno…

Psychopata terroryzuje Kopenhagę – krwawo morduje swe ofiary, a na miejscach zbrodni pozostawia ręcznie zrobione kasztanowe ludziki.
Policja szybko odkrywa, że ślady w tajemniczy sposób prowadzą do dziewczynki, która została uznana za martwą – chodzi o porwaną rok wcześniej córkę minister spraw społecznych.
Do jej zabicia przyznał się pewien mężczyzna, a sprawę uznano za wyjaśnioną. Tragiczny zbieg okoliczności czy też te dwie sprawy faktycznie łączy
coś mrocznego? Kim jest tajemniczy morderca?
By ocalić niewinnych, detektywi muszą połączyć siły i toczyć walkę z czasem. Ponieważ szaleniec ma misję, która jeszcze się nie skończyła…
Nikt nie jest bezpieczny!

Ponad 550 stron adrenaliny.
Książka wielowątkowa, pełna napięcia, zagadek
Razem tropimy, szukamy mordercy, dajemy się ponieść, oszukać, zwodzić.
Efekt domina uwidacznia się z każdą kolejną zbrodnią. Im bardziej wydaje się, iż zbliżamy się do celu, tym uderzenie jest mocniejsze… krwawe.
Oblicze ludzkiej zbrodni, mściwości bywa tak okrutne, iż brak nam słów.
Mistrzowsko poprowadzona akcja, nie pozwala wyciszyć głowy.
Tu nie ma oszczędności w krwi i ofiarach. Są, a my czytając próbujemy rozwikłać zagadkę, myślimy, dlatego odkładając lekturę mamy ochotę szybko do niej wrócić. Gdy otrzymałam książkę, pomyślałam… oho, spora. Będzie czytania.
Uwierzcie, nawet nie wiem kiedy zleciały te strony.
Na pochwałę zasługuję opis i dobór bohaterów, dzięki nim czyta się bardziej realnie, utożsamiając się w śledztwie. Książka napisana świetnym przystępnym językiem, co nie zawsze jest łatwe.
Kocham kasztany, postaram się na nie patrzeć jak dotychczas…
A Wam polecam lekturę. Koniecznie!

 

Print Friendly, PDF & Email
0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *