Lecznicza mieszanka imbirowa na gardło


Ból gardła…kto go nie zna???
Od czasu, gdy koleżanka z firmy poczęstowała mnie herbatą z takim wynalazkiem nie wyobrażam sobie innego lekarstwa.
Od pół roku tabletek na gardło nie kupuję ( jak już mocno boli, a nie ma dostępu do herbaty, to tylko takie z imbirem Verbeny)
Piję tylko ciepłą herbatkę z takim oto dodatkiem.
Czyni CUDA!!!
Imbir- ma ogrom zalet, ale co do gardła to: Ma działanie odkażające i odświeżające, pozostawia miły zapach w ustach. Leczy infekcje, pobudza wydzielanie śluzu. Warto płukać nim bolące gardło ma działanie odkażające, wirusobójcze, leczy infekcje, pobudza wydzielanie śluzu, jest bogaty w substancje przeciwzapalne!

Miód lipowy ma działanie antybiotyczne, przeciwgorączkowe i przeciwkaszlowe
Cytryna- doskonałe źródło witaminy C

Kardamon-ma właściwości antyseptyczne, przynosi ulgę w przeziębieniu

Cynamon –ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne, czyli pomaga utrzymać formę w okresach nasilonych przeziębień.
Co nam trzeba?
Kłącze imbiru 100g
1 cytrynę
2 czubate łyżki miodu lipowego (jak brak to może być inny oczywiście)
Opcjonalnie łyżeczka kardamonu lub cynamonu

Robimy!
Imbir cieniutko obieramy ze skórki (czasem nie obieram ), tarkujemy na małych oczkach.
Wrzucamy do szklanki/ miseczki/słoiczka
Wyciskamy do tego sok z cytryny, mieszamy, dodajemy miód, mieszamy i gotowe.
Wrzucamy czubatą łyżkę do ciepłej herbaty (nie gorącej!! bo giną witaminy z miodu i wit. C) i pijemy małymi łykami.
Rozgrzewa cudnie i działa!!.
Mieszankę trzeba użyć w ciągu 2 dni.
Polecam!!!

Jesienna zmora ust- zajady

W czasie jesiennych przesileń często atakuje nas zmora- zajadowa.
Mnie także i wypracowałam już metodę która pozwala szybko zminimalizować ból i rany.

Kiedy się zajady tworzą? Głównie w wyniku osłabienia organizmu: brak witamin czy kuracja antybiotykowa( jak obecnie w moim przypadku)

Możesz zapomnieć o chrupiącej bułeczce, gdyż każda próba szerszego otwarcia buzi kończy się bolesnym pęknięciem.

O buziakach tez można zapomnieć 😉

Co robić?

Przede wszystkim szybko włączam mega dawkę witaminy B.

Zarówno w tabletkach- koszt ok 4 zł w aptece, jak i w pożywieniu:

głównie jadam ziarno słonecznika (mnóstwo wit. A i E oraz B6) i sezamu (witaminy A, E, witamin z grupy B, magnezu, potasu, wapnia, żelaza, cynku i fosforu) w duuuużych ilościach (głównie Sante)

Na obiad wcinam albo wątróbkę lub coś z fasolą.

Do tego usta w ciągu dnia smaruję naprzemiennie miodem i oliwa z oliwek. a na noc nakładam gruba warstwę kremu z wit. A, głównie Dermosan.

Po kilku dniach (4-5) kąciki pięknie się goją, ale smaruję je przez cały tydzień, gdyż często jak przerwiesz po zobaczeniu poprawy to pękną z powrotem.

Czekam na wasze porady jak sobie z tym radzicie!